Poppy Anderson

    Share
    avatar
    Poppy Anderson

    Liczba postów : 128
    Płeć : Female

    Poppy Anderson

    Pisanie by Poppy Anderson on Sob Lut 05, 2011 6:49 pm

    Poppy Anderson

    1. Imię (imiona): Poppy
    2. Nazwisko: Anderson
    3. Data urodzenia : 13 czerwca 1996r.
    4. Czystość krwi: półkrwi
    5. Dom: Gryffindor
    6. Rok nauki: czwarty
    7. Przedmioty: obowiązkowe + wróżbiarstwo i mugoloznastwo
    8. Miejsce zamieszkania: Londyn

    9. Rodzina: Przede wszystkim, jest tatuś. Nazywa się on Mark, ma czterdzieści lat, a Poppy jest jego oczkiem w głowie, dla którego zrobiłby wszystko. Jak Poppy była mała, to tata rozczesywał jej włosy. Teraz też czasami rozmawiają, ale niekiedy nie mają o czym, bo tata jest zajęty robieniem pieniążków. Poppy nie wie jak, ale to nieważne, szkoda tylko, że taty często nie ma w domu.
    Mamcia w domu bywała, dopóki nie umarła, ale była bardzo ładna. I już wiadomo po kim Poppy odziedziczyła swoją urodę: a to dlatego, że mamusia też miała takie ładne włosy i wszystko. Nazywała się Kitty (to znaczy tak na nią mówili, naprawdę miała na imię Katherine), ale kiedy Poppy była mała, to umarła na raka. Mamusia nie była czarodziejką i nie wiedziała, że tata Poppy nim jest, dopiero po jej śmierci okazało się że w domu da się czarować. Poppy trochę tęskni za mamusią, bo teraz nie ma kto jej doradzać z chłopakami – Augustine, taka sprzątaczka, jest strasznie staromodna i nie zna się na nowych trendach, a do tego uważa, że Edward Cullen nie jest przystojny.
    Poppy nie ma rodzeństwa, ale wcale jej to nie przeszkadza, bo pewnie podkradaliby jej kosmetyki i zabawki, jak była mała. Za to zna dużo koleżanek tatusia, które często zostają na noc, bo tata jest bardzo zapracowany... Chyba też trochę zarabia na robieniu zdjęć, tak się jej wydaje, bo wiecznie robi tym paniom fotki. Kiedyś Poppy znalazła ich trochę i nawet się przestraszyła, bo te panie nie miały ubrań i nie wiedziała, o co chodzi. Jak pokazała je Augustine, to ta zrobiła się całą czerwona i przeżegnała się tak jak ją kiedyś uczyła (Poppy nadal się modliła, w końcu mogła prosić o tyle nowych rzeczy) i je zabrała. Szkoda, bo były naprawdę ładne. Tata chyba jest jakimś artystą, w końcu ma tyyyle modelek. A one też są miłe dla Poppy, jak je czasami spotyka.

    10. Wygląd: Poppy jest bardzo ładna, bo odziedziczyła ładność po mamie. Nie jest seksowna, bo seksowne to nie mogą być czternastoletnie dziewczynki – tak mówi Augustine i Poppy jest trochę przykro, że jeszcze nie jest seksowna, ale kiedyś będzie, chociaż Augustine wolałaby, żeby nie była. Mówi, że wystarczy, że jest ładna. Bo Poppy jest bardzo ładna! Ma takie jasne, platynowe włosy, co je kręci tak ładnie czarami (koleżanka z dormitorium ją nauczyła) i się ładnie układają. Ale to nie wystarczą te czary, bo włosy trzeba jeszcze pielęgnować. Poppy dlatego kupiła sobie takie fajne kosmetyki na Pokątnej i teraz zamawia je sową, jak się skończą. I tak właściwie to wszystkie takie zamawia sową, bo założyła sobie taką prenumeratę i katalogi jej wysyłają, ona tylko zaznacza co chce i odsyła! I nawet nie musi płacić, bo tatuś. Czasami nawet zamawia dla koleżanek, nawet dla tych starszych, bo takie kosmetyki to są przydatne, a wtedy to one robią jeszcze tak, że Poppy dostaje trochę pieniążków! Albo na przykład piszą jej wypracowanie, to też jest fajne. No ale trzeba wrócić do jej urody, bo to sprawa naprawdę warta opisania! Poppy zawsze nakłada wszystkie kremy i tak dalej, wieczorem z łazienki wychodzi ostatnia, a rano wchodzi pierwsza, bo trzeba dbać o to żeby ładnie wyglądać. Malowanie się też jest przydatne, w końcu wszystko daje taki ładny efekt! A jak podkreśla jej oczy! I tak ma duże oczy, ale tak są jeszcze większe. No i musi trochę się postarać, bo wszyscy mówią że wygląda tak słodko. No to się stara. Zawsze ma ładnie pomalowane paznokcie, no i używa fajnych perfum, do tego nie ma żadnych pryszczy, bo to takie brzydkie! Fuj, fuj, fuj!!! Jak tylko jakiś się pojawia, to Poppy nie wychodzi z dormitorium, bo ktoś mógłby ją zobaczyć w takim stanie...
    A co do ubrań, to Poppy ma najlepsze. Jeszcze jest trochę mała i nie wszystko tak ładnie pasuje jak u starszych dziewczynek, ale się uczy. I już ma kilka par obcasów! I tylko jej pomagają, bo jeszcze jest trochę mała. I umie na nich chodzić, nauczyła się, uczyła się całe lato w domku, żeby potem nikt się nie śmiał. No bo najważniejsze jest żeby ładnie wyglądać. Tak naprawdę to Poppy trochę małpuje i podgląda ubrania innych dziewczyn i zamawia takie same, ale tego chyba nikt nie zauważa, więc jest dobrze. Tata mówi że jest śliczniutka i że nikt nie wygląda tak ładnie, więc chyba działa!

    11. Charakter: Będąc obiektywnym nie da się zauważyć, że Poppy Anderson jest po prostu... głupiutka. Nastoletni wiek ma to do siebie, że robi się wiele rzeczy, których normalnie by się nie zrobiło, ale to chyba nie ten przedział. Bo najważniejsze dla Poppy są koleżanki (ma ich całkiem dużo, ale o tym później), kosmetyki, ubrania i chłopaki. Musi zawsze ładnie wyglądać, no i kurczę miejsca w jej czasie nie starcza dla wszystkiego. Ale w całej tej swojej głupocie jest naprawdę słodziutka, gorzej będzie jak już nie będzie miała czternastu lat i inni będą się z niej śmiać. Bo na razie koleżanki z dormitorium to też ją lubią i dogadują się naprawdę dobrze, zwłaszcza z Annie, Annie to jest fajper... A no właśnie, bo Poppy zna dużo określeń, które dla innych są niezrozumiałe, ale wyrażają same fajne rzeczy. Na przykład, nigdy nie mówi „ale fajnie”, bo to takie lamerskie! „Cool” już też wyszło z mody, a Poppy zawsze jest na czasie, jeśli chodzi o takie nowinki. Zresztą, cały czas śledzi wszystkie magazyny, no i sowy codziennie jej przynoszą nowe, a ona może znać wszystkie plotki. Na przykład bardzo nie lubi Angeliny Jolie! I bardzo ją też denerwuje to, że nie może korzystać z Facebooka w Hogwarcie, jej znajomi z domu chyba myślą, że jest jakaś nienormalna! Ale jak wraca do domu to nadrabia wszystkie zaległości, szczególnie z oglądaniem: Plotkary, 90210, One Three Hill, Little Liars, The Vampire Diaries, Skins... no i dużo innych. Kiedyś próbowała oglądać też inne, np. Doktora House'a, ale był naprawdę nudny, nic się nie działo poza tym że stary dziad ratował ludzi.
    Poppy ma też trochę problemy w nauce. Szczególnie z elikstirami i transmutacją, a najbardziej to nie lubi zielarstwa, bo potem zawsze musi sobie robić od nowa paznokcie! Już rozmawiała o tym z p. Profesor, ale to nic nie dało! Nie mogła w to uwierzyć, jej koleżanki też, no ale trudno... Kiedyś chciała się uczyć numerologii, bo to takie podobne do wróżbiarstwa, ale miała problemy z tymi liczbami, które ciągle gdzieś jej umykały. No ale za to bardzo lubi wróżbiarstwo, jest w nim nawet trochę dobra! Tata cieszy się z każdego P tak samo jak ona, w końcu P to jak Poppy!
    Poppy jest też trochę naiwna. Tak troszenieczkę, tyci-tyci. Tyci trochę bardzo, bo koleżanki często ją oszukują (np. Z tymi kosmetykami), ale ona nie zauważa, bo zawsze mają na to dobre wytłumaczenie. No i Tiara, ta brzydka, była na nią trochę zła, bo Poppy nie chciała jej założyć na głowę (nie pasowała do rajstopek!) i miała potem problem, bo zaczęła mówić jakieś bzdury! Że niby nie ma dla Poppy miejsca w tej szkole! Ale głupi stary kapelusz, wrr, Poppy do tej pory ma nerwa jak sobie przypomni!
    A tak w ogóle to jest miła i oddana. Zwłaszcza Holly – ach, Holly... Holly jest cudowna. Nie dość, że tak się ładnie ubiera, to jeszcze ma tyle znajomych, chłopaka i do tego jest miła dla Poppy! Poppy bardzo, bardzo lubi Holly i nie lubi ludzi, którzy Holly nie lubią. Holly często jej mówi, co i jak zrobić, to wtedy Poppy nie ma oporów, bo przecież dlaczego nie zrobić czegoś dla przyjaciółki? Tylko nie lubi tej Leah, bo ona nie jest odpowiednią przyjaciółką dla Holly. Ale tego jej nigdy nie powiedziała, bo jeszcze Holly by się na nią obra... nie, Poppy nawet nie pomyśli tego słowa!!! Jeszcze by się spełniło!
    Do tego Poppy bardzo lubi chłopaków. A szczególnie tych niegrzecznych, bo wyczytała, że każda dziewczyna takich lubi. Dlatego często czai się gdzieś w lochach dybając na Ślizgonów, i ma w nosie że wcale nie powinna tego robić, jak mówią inni chłopaki z jej pokoju wspólnego, że Ślizgoni to tacy wredni i nie powinna się z nimi zadawać. Oni to są takie ciapy! Nawet nikomu nie potrafią przywalić w nos! Dlatego Poppy jest też trochę kochliwa, ale to dobrze, bo potem może się chwalić ilu już miała chłopaków. Jak do tej pory to ośmiu, chyba że liczy się jeszcze tych jak była mała, to czternastu. I całowała się już jak miała dwanaście lat! Koleżanki jej wtedy bardzo zazdrościły. I dobrze im tak!

    12. Historia postaci: Poppy zawsze była słodziutka i mieszkała z tatkiem i mamką, dopóki mamka nie zachorowała. Poppy była wtedy malutka, miała cztery latka, a teraz mamusia już nie żyje... Trochę jej smutno, naprawdę, Augustine przecież nie jest taka fajna jak mamusia. No ale poza tym to Poppy miała dużo znajomych w Londynie, no i razem mogli robić zakupy i wszystko było super! Ale w końcu przyszedł ten list z Hogwartu i wtedy już Poppy musiała tam pojechać. Ale jak wraca to znowu się z nimi widuje i wszystko jest w porządku, a do tego uchodzi za taką mądrą, bo ona chodzi niby do takiej fajnej szkoły z internatem dla wybitnych uczniów!


      Obecny czas to Sro Cze 28, 2017 6:36 pm