Willhelimna von Faught

    Share
    avatar
    Wilhelimina von Faught

    Liczba postów : 22
    Płeć : Female

    Willhelimna von Faught

    Pisanie by Wilhelimina von Faught on Nie Lis 06, 2011 3:53 pm

    Willhelimna von Faught

    1. Imię (imiona): Wilhelmina

    3.Przedmiot: Wróżbiarstwo

    4. Dom: Gryffindor

    5. Wiek: 76

    6. Rodzina: Janette Darentty - Matka, zmarła w 1967 roku, była znaną na całą okolicę wieszczką. Biedna kobieta, zarabiała na dom złodziejstwem, okradała ludność z sąsiedniej wsi i ani razu nie wpadła. Mimo jej wielkiej sławy i stu procentowej, niczym wróżbita Maciej, trafności ten zwód nie przynosił jej owocnych plonów. Niestety miała mało klientów. Zmarła od ukąszenia jakiegoś dziwnego stworzenia, którego nazwy Wilhelimina już nie pamięta.
    Tom Darentty - Ojciec, zmarł w 1974 roku, na smoczą ospę. Z zawodu był sługą w domu nijakich Kucher'ów, poczciwym człek, pocieszny z lekkim niedorozwojem mózgu. Jego matka go nie akceptowała gdyż był charłakiem i niegdyś w furii rzucała na niego dziwne zaklęcia. Spowodowało to, iż był chory do końca życia.
    Nosfertus von Faught - Zmarły czterdzieści lat temu mąż Wiliheliminy. Hrabia, który pozostawił jej spory majątek.

    7. Wygląd: Pani Wilehlmina, to starsza już kobieta. Jednak ona uważa, że wciąż jest w kwiecie wieku. Z pozoru spokojna staruszka, lubująca się w długich, grubych swetrach wydzierganych na drutach, oraz workowatych sukienkach. Najczęściej na jej szyi widnieją ciężkie korale w odcieniu szkarłatu i klipsy również o takiej barwie. Jednak czasami zrzuca to przebranie i potrafi odziać się w obcisły gorset,
    Staruszka od zawsze miała problem ze wzrokiem, dlatego na jej małym, zgrabnym nosku spoczywają okrągłe, potężne okulary.
    Włosy nie mają już takiego blasku jak kiedyś, oraz utraciły ten piękny blond kolor. Teraz mają siwy odcień i są krótkie, jednak Wili wciąż o nie dba - kręci je na papilotach.
    Karnacja, jest trupio blada, choć odcień jej skóry można też określić jako ziemisty. Na twarzy znajduje się sporo zmarszczek. Wilhelmina stosuje wiele kremów, eliksirów aby je wybawić. Słuchy ją również doszyły, że gdy będzie żuć gumy, coraz mniej będzie na jej twarzy gościć fałdów starości. To też chowa w szafie wielką walizkę gum. Kobieta nie jest wysoka mierzy ledwie metr pięćdziesiąt trzy i ma niewiarygodnie duże stopy. Do tej pory krąży za nią ksywka – hobbit. Co do nóg, są krzywe i nie trzeba się przyglądać, aby dostrzec spore żylaki. Usta staruszki są wąskie i mają blado różowy odcień. Ma już swoje lata, tak więc lekki garb jej nieustannie dokucza. Ważnym elementem jej urody są również uszy, niewiarygodnie przypominają elfie, podobne są do tych o Legolasa. Warto też wspomnieć, że czasami zmienia swe oblicze i wkłada obcisłe gorsety.


    8. Charakter: Ach baśnie o biednych i brzydkich, ale mądrych księżniczkach, przy Wili stają się żałosnymi historyjkami. Nie to żeby była głupia, ale durna to trafne określenie. Krasnolud z dużymi stopami i z wystającymi kośćmi nie robi najlepszego wrażenia. Do dziś ma głęboki ucisk na psychice. Cechuje się wytrwałością, jednak wciąż czegoś szuka. Jakiś idoli, chce się do kogoś upodabniać, nawet kosztem upokorzenia. Można powiedzieć, że jest biedną męczennicą odrzuconą przez świat. Nie do końca ma ona w sobie wiele z zadziorności, niby znika w cudzym cieniu, ale jednak wciąż pozostaje czujna.
    Nienawidzi rozmawiać o starości, wciąż czuje się młodo, dlatego dba o łaski swych uczennic w ich towarzystwie czuje się sześćdziesiąt lat młodziej. Jednak ma skazę do tych ładnych, potrafi je gnębić i ośmieszać, dlatego dziewczęta zagrożone, raczej nie wybierają jej przedmiotu. Faworyzuje chłopców no bo, jakże te mięśnie, piękne twarzyczki, ma swoich ulubieńców. Nawet jeśli owy faworyt nie wiedziałby nawet czym zajmuje się wróżbiarstwo ma wybitny, ciągle. Jak się można domyślić owa sytuacja spowodowała, iż większość jej uczniów to płeć adamska.
    Czasami wręcz przerażające jest jak na lekcjach próbuje na siłę wszystkich rozśmieszyć.
    Wymyśla jakieś dziwne historyjki związane z wróżbami i próbuje przypodobać się uczniom. Dziwna sytuacja, prawda? Czyż to nie uczniowie powinni dbać o względy nauczyciela?
    Sprawia wrażenie zagubionej we własnym świecie bywa, że można do niej krzyczeć na korytarzu, a ona i tak idzie przed siebie zamyślona. Lubi wszelkie używki, szczególnie jakieś dziwne kwiaty z indyjskich, indiańskimi korzeniami. Jeśli przechodząc obok jej korytarza słyszysz, dziwne śmiechy, wiedz jedno, to Wilhelmina.



    9. Historia postaci: Przez te siedemdziesiąt sześć lat nieco się nazbierało. W młodości tak jak jej matka okradała pobliskie wsie. Niestety nie miała jej smykałki i nie raz traktowano ją zaklęciami, albo rzucano w nią kamieniami.
    Przez to większość dzieci nie akceptowało Wili. Kiedy przebywała w Hogwarcie nie grzeszyła mądrością i prymuską też jej, nie nazwano. Jednak odziedziczyła dar po matce i tak jak ona jest znakomitą wieszczką, niczym mitologiczna Kasandra, a Nosfertus był prawie jak Apollo. Za jego żywota nie pracowała, obijała się w hrabstwie i tam założyła jeden z najsławniejszych domów uciech cielesnych. Słyszeliście kiedyś o madame Fusinii? Ekhm, toż to Wilhelmina. No, ale oficjalnie nikt o tym nie wie. Zaproponowano jej nauczanie młodego pokolenia, więc skorzystała z owej oferty, zamiast siedzieć w wielkim domu, gości w murach zamku.


      Obecny czas to Nie Sie 20, 2017 3:22 am