Marloes Hudson

    Share
    avatar
    Marloes Hudson

    Liczba postów : 77
    Płeć : Female

    Marloes Hudson

    Pisanie by Marloes Hudson on Wto Sty 24, 2012 10:47 pm

    Marloes Hudson

    A. Dane personalne

    1. Imiona: Marloes Susan
    2. Nazwisko: Hudson
    3. Data urodzenia: 03.08.1996r.
    4. Miejsce urodzenia: Anglia, Norwich
    5. Miejsce zamieszkania: Norwich
    6. Czystość krwi: mugolska

    B. Więzy rodzinne

    1. Rodzina: Na najbliższe otoczenie Marloes składają się: jej ojciec, matka i starszy brat. Mogłoby się zdawać, że podział ról w tej rodzinie jest tradycyjny, taki, jaki można zaobserwować w niejednym serialu, czyli: tatuś ciężko pracuje na utrzymanie domu, mamusia wdzięcznie prawi pieczę nad dziatkami, a dzieci, jak to dzieci, albo przykładnie zajmują się nauką, aby dać dobry przykład młodym widzom, albo ciągle imprezują, co kończy się szlabanami. U Hudsonów rzeczy mają się zupełnie inaczej, przynajmniej jeśli chodzi o rodziców! Zamiast przykładnego ojca, który codziennie wskakuje w garniturek i pędzi do pracy, aby wyżywić dziatki – mamy wysokiego, wychudzonego, czarnoskórego mężczyznę z afro na głowie, ogromnymi, wyłupiastymi, brązowymi oczami i olśniewającym uśmiechem. Bardzo sympatyczny z niego człowiek, uwielbia żartować i robić kawały, jest bardzo infantylny jak na swoje czterdzieści pięć lat. Nie ma stałej pracy, a to dorabia w Burger Kingu, a to podaje ciastka w cukierni, czasem posiedzi w czytelni, pilnując ciszy i spokoju, później porozrzuca gazety albo porozdaje ulotki. Zdaniem matki Marloes, jej mąż, Gareth Hudson, po prostu nie dorósł do podjęcia poważnej pracy i chyba już nigdy nie dorośnie. Wieczne dziecko, Piotruś Pan (swoją drogą, Piotrek był jego dziecięcym idolem!). Ritha Hudson to kobieta sukcesu, nienawidzi bezczynności i stania w miejscu, marzy jej się wspinanie na szczyt! W przeciwieństwie do męża, nie obawia się podjęcia stałej pracy. Obecnie jest vice-dyrektorką w firmie budowlanej, która niegdyś należała do jej ojca. Nie przeszkadza jej, że czasami, zamiast siedzieć za biurkiem, musi wskoczyć w strój roboczy i dopomóc pracowników przy jakiej pracy. Nie straszne jej żadne zadanie, jest bardzo odpowiedzialna. Cechy tej brakuje natomiast Michaelowi Hudsonowi, pierworodnemu Hudsonów. To wysoki, czarnoskóry chłopak, wyglądający na dużo starszego, niż w rzeczywistości jest. Uczy się w Hogwarcie razem z siostrą, gdzie w głównej mierze miał jej pilnować, kiedy tylko się wydało, że i ona ma moce. Może i dotrzymywał obietnicy przez pierwszych parę miesięcy, ale po pewnym czasie nawet Marloes znalazła sobie koleżanki, więc olał bawienie się w niańkę. Jest towarzyski, szybko łapie kontakt z rówieśnikami, lubi imprezować. Wszystkich łączą bardzo przyjazne stosunki, są szczęśliwi w swoim gronie i bardzo rzadko się kłócą. Tak na marginesie, z sąsiadami również mają wspaniałe kontakty!
    2. Pokrewieństwo: -

    C. Szkoła

    1. Rok nauki: V
    2. Dom: Ravenclaw
    3. Przedmioty: obowiązkowe + starożytne runy, mugoloznastwo, ONMS

    D. Wygląd

    1. Podstawowe informacje

    • Wzrost: około 167 centymetrów
    • Budowa ciała: chucherko
    • Kolor oczu: brązowy
    • Kolor włosów: ciemny brąz/czerń
    • Cechy charakterystyczne: ciemna skóra

    2. Opis szczegółowy: Pierwszą rzeczą, którą trzeba wyróżnić, jest jej karnacja. Jej skóra odcieniem przypomina mleczną czekoladę. Od pokoleń osoby w jej rodzinie były ciemnoskóre, dlatego też nie czuje się inna z tego powodu. No, może tylko wtedy, kiedy patrzy na swoje „białe” koleżanki. Czasami chciałaby mieć skórę bladą jak śnieg, upstrzoną piegami bądź pieprzykami, z widocznymi, uroczymi rumieńcami! Ale natura nie dała jej tego, więc cieszy się z tego, co ma! Niekiedy była wytykana przez inny kolor skóry, lecz uodporniła się na tego typu uwagi. Mierzy około stu sześćdziesięciu siedmiu centymetrów, jest chuda jak patyk, przez co pozbawiona kobiecej sylwetki. Nie ma kompleksów z tego powodu, przecież jest jeszcze młoda, ma czas na nabranie kształtów. Pani Hudson powiedziała jej kiedyś, że przybrała na ciele dopiero przy ciąży, dlatego z drugiej strony wcale nie chce tyć. Bardzo lubi swoje włosy, kruczoczarne, lśniące i gęste, cud, miód i orzeszki! Akurat ją afro obeszło szerokim łukiem, z czego jest ogromnie rada. Jej buzia jest ładna, naprawdę. Charakteryzuje się niskim czołem, wydatnymi, doskonale widocznymi kośćmi policzkowymi i średniej wielkości podbródkiem. Posiada czarne brwi, jej oczy są wyraziste, brązowe, czai się w nich figlarna iskierka. Ma zgrabny nosek i pełne usta. Ubiera się dziewczęco, jak na dziewczynkę przystało. Czasami zapomina, że na lekcje ubiera się mundurek obowiązujący w Hogwarcie i zdarza się jej przyjść na zajęcia w miętowych spodniach albo powyciąganym swetrze. Porusza się niczym modelka na wybiegu, z wysoko uniesioną brodą, obrzucając wszystkich dookoła nico wyniosłym spojrzeniem. Wielu myśli, że jest bardzo arogancka.

    E. Charakter

    1. Opis charakteru: Nad faktem, czy kobieta rzeczywiście jest zmienna, zastanawiało się pewnie wiele osób. Kiedy choć trochę pozna się Marloes, na jej przykładzie spokojnie można potwierdzić tę regułę! Jej zdanie zmienia się w przeciągu minuty parę razy, potrafi zmieniać poglądy z dnia na dzień. Czasami takie drastyczne zmiany irytują ludzi z otoczenia dziewczyny, jednak ona sama nad tym nie panuje. Jej myśli pędzą tak szybko, jakby nawet jej mózg nie był w stanie ich wszystkich ogarnąć i jakoś uspokoić. Istnieją tylko dwa tematy, co do których ma wyrobione zdanie i dotychczas się ono nie zmieniło: używki i miłość. Nienawidzi papierosów, alkoholu i narkotyków, tak samo gardzi osobami ulegającymi używkom. Preferuje życie wolne od jakichkolwiek uzależnień, sama raczej takowych nie posiada. Druga sprawa jest mocno niesprecyzowana, gdyż zdanie to jest mocno niewyrobione, dlatego że Marlo jest jeszcze bardzo młodą osobą i nigdy nie doświadczyła tego uczucia. Oczekuje czegoś naprawdę wielkiego, rzeczywistych motyli w brzuchu i przyspieszonego bicia serca. Jasne, że jej serduszko wiele razy już przyspieszało, ale to były niewinne zauroczenia, które przeżywa stosunkowo często! Przecież w szkole roi się od pięknych chłopców, ci niegrzeczni są najfajniejsi, bo nie dość, że ciasteczka, to jeszcze takie niedobre! Poza tym, jest nastolatką, takie zachowanie jest dla niej bardzo naturalne. Adorowaniu chłopców nigdy dość!
    Bardzo szybko łapie kontakt z rówieśnikami, uwielbia być w towarzystwie i wcale nieskrycie dąży do ciągłego bycia w centrum uwagi. To podbudowuje jej i tak wielkie ego. Jest niepohamowanym narcyzem, lecz ukrytym. Nie zachwala się raczej w towarzystwie, bardziej krytykuje samą siebie, aby słuchać cudzych zaprzeczeń. Cieszy ją to, gdyż wie, że ludzie zwykle nie popierają jej zdania o sobie, bo przecież jest idealna! Powodzi się jej, ma szczęście, bardzo dużo szczęścia! Nie ważne, w jakie kłopoty się wpakuje – zawsze się z nich wywinie i to bez większego wysiłku! A należy zaznaczyć, że bardzo często zdarza się jej wpadać w tarapaty. Wynika to głównie z jej upodobania do łamania regulaminu i nieprzestrzegania zasad.
    Jest również bardzo bezpośrednia, zwykle robi, później myśli. Między nią i jej rozmówcami często zapada kłopotliwa cisza, gdyż Marloes lubi za dużo gadać. Ale nigdy nie wydaje się być speszona! Przeciwnie, wciąż patrzy uparcie w czerwieniącą się twarz kolegi lub koleżanki, uśmiecha się, kręci na boki, rozgląda się, a domiar tego ciągle mówi. Buzia się jej nie zamyka. Ma nawyk ciągłego przepraszania, chociażby za delikatne potrącenie na korytarzu. Potrafi zamęczać przeprosinami, ciągłymi propozycjami rekompensaty tego nieznacznego ubytku na zdrowiu. Lubi zadawać dużo pytań, czasami tak bezsensownych, że ręce opadają. Jest naprawdę dobra w dręczeniu, co mimo wszystko innym nie przeszkadza! Jej obłapywanie ludzi jest raczej przyjemne. W ogóle sam jej widok jest przyjemny!
    W szkole jest raczej przykładną uczennicą, oddaje na czas wypracowania, uczy się pilnie i systematycznie, jest przygotowana do zajęć i nie spóźnia się na nie. Nauczyciele ją lubią, Marlo potrafi szybko nawiązać z nimi dobre relacje. Jest zabawna, niekiedy zdarza się jej żartować nawet z nauczycielami! Jest śmieszna, naprawdę! Potrafi świetnie naśladować cudze zachowanie, a nawet głos! Nie może się powstrzymać przed wystukiwaniem rytmu palcami, stopami, czymkolwiek co ma w rękach. Chciałaby nauczyć się grać na perkusji, jej kuzyn jest perkusistą w garażowym zespole, który założył z kumplami z osiedla i mówił, że to świetna sprawa, ta perkusja. Co prawda dziewczyna jeszcze nie zaczęła się uczyć, ale ma to w planach!
    Niektórzy postrzegają ją jako osobę pyszną i arogancką, co jest właściwie prawdą. Marloes kocha się wywyższać, pokazywać innym, że są gorsi, bo nie osiągają tego co ona. Uwielbia współzawodniczyć, rywalizacja to jej hobby. Zawsze porównuje się z innymi i w ten sposób określa, czy stać ją na więcej, czy może spokojnie spocząć na laurach, gdyż nikt nie odbierze jej plakietki zwyciężczyni. Ma manię wyższości, afiszuje się tym i rozgaduje na prawo i lewo, jak to ona jest niesamowita. Nie, żeby kłamała. Ale to też się jej zdarzy.
    Panna, według niej samej, idealna. Najlepsza!

    2. Ciekawostki:

    • Zainteresowania: moda, plotki
    • Ulubione: kolor różowy, ubrania, plotkowanie, ubrania, muzyka klubowa, ubrania, imprezy, ubrania, perkusja!
    • Inne: bardzo dziewczęca, dziecinna, rozgadana

    F. Przeszłość
    Podczas drugiej wojny światowej rodzice Gareth'a, Ellie i Octavian, wyemigrowali do Anglii, prosto z Ameryki Północnej. Mieli zamiar tylko przez chwile sie tam zatrzymać, jednak panią Hudson zauroczył Londyn i osiedlili się tam na stałę. W 1966r. na świat przyszedł ich pierworodny syn. Gareth Hudson poznał Rithę na studiach, parę lat później się pobrali i zamieszkali razem.
    Marloes urodziła się trzeciego sierpnia w mugolskim szpitalu w Norwich, piętnaście lat temu. Dorastała w domu rodzinnym, przez który przelewało się multum ludzi z rodziny, ten bliższej, dalszej, wielu przyjaciół matki i ich dzieci. Od małego potrafiła zaskarbić sobie względy u innych ludzi, co podbudowywało jej małe ego. Rodzice hucznie świętowali jej każde urodziny, spraszając dzieciaki z sąsiedztwa. Rozpieszczali dzieci na tyle, na ile mogli sobie pozwolić. Kiedy Michael miał około dziewięciu lat, zaczęły się ujawniać jego umiejętności magiczne. Z odsieczą pospieszyła babka Ellie, jeszcze wtedy mieszkająca pod jednym dachem z Hudsonami, matka Gareth’a. Opowiedziała dziecku o Hogwarcie i o tych wszystkich magicznych rzeczach, i powiedziała, by, kiedy wróci z zamku, opowiedział o wszystkim siostrze, która być może też jest czarodziejką. Dwa lata później dostał list i Marloes przez pewien okres czasu czuła się jak jedynaczka. Potem sama zaczęła wykazywać predyspozycje do uprawiania sztuk magicznych, także i ona dostała list na swoje jedenaste urodziny i wyjechała ze starszym o dwa lata bratem.



    Ostatnio zmieniony przez Marloes Hudson dnia Nie Sty 29, 2012 2:53 pm, w całości zmieniany 2 razy

      Similar topics

      -

      Obecny czas to Czw Maj 25, 2017 9:13 pm