Aileen Effie Fairytail

    Share
    avatar
    Aileen Fairytail

    Liczba postów : 41
    Płeć : Female

    Aileen Effie Fairytail

    Pisanie by Aileen Fairytail on Pią Lip 06, 2012 8:38 pm

    Aileen Effie Fairytail

    A. Dane personalne

    1. Imiona: Aileen Effie
    2. Nazwisko: Fairytail
    3. Data urodzenia: 12.05.1986
    4. Miejsce urodzenia: Lyon, Francja
    5. Miejsce zamieszkania: Hogsmade, Anglia
    6. Czystość krwi:1/2, rodzice ojca nie są czarodziejami

    B. Więzy rodzinne

    1. Rodzina:

    Siostra: Lynette Winry Fairytail, dziennikarka, ur. 14.09.1976. Aileen bardzo ją kocha i jest w stanie pomóc jej w każdej sytuacji. Lynette również darzy siostrę ogromną miłością i zawsze będzie jej 'malutką Efail'.

    Mąż siostry: Roy Lionel Ivygreed, pracuje w Ministerstwie Magii (Effie nie pamięta gdzie dokładnie), ur. 22.11.1974. Uważa, że jej siostra nie mogła wybrać lepszego męża. Podziwia go i szanuje.

    Siostrzenica: Elizabeth Tirsha Ivygreed, chodzi do Hogwartu, ur. 17.12.1996. Aileen jest przez nią często odwiedzana w Hogsmade, nie ma między nimi jakiejś ogromnej różnicy wieku, więc plotkują i rozmawiają o różnorakich rzeczach, jak również Efail pomaga Elizabeth w nauce.

    Matka: Marianne Sunny Greenbreath, pracuje na wysokim stanowisku w szpitalu Św. Munga, ur. 30.01.1954. Effie uważa, że była najlepszą mamą na świecie. Chodziły razem po lasach i łąkach, zbierały kwiaty, szyły. Ma francuskie korzenie.

    Ojciec: Michael Fairytail, był zawodnikiem Szkockiej drużyny Quiditcha, ur. 10.07.1954, zm. 24.11.1996. Aileen strasznie go kochała, byłą na każdym meczu w jakim brał udział. Po nim odziedziczyła rude włosy.

    Dziadkowie ze strony ojca: April Venena, prowadzi własną kawiarenkę, ur. 16.08.1938; Allen Fairytail, fotograf, ur. 29.03.1936. Effie mało o nich wie, ponieważ od zawsze mieszkali w Szkocji, a ona we Francji i raczej się nie spotykali. Ponoć gdy była mała spędzała z nimi wakacyjny okres, czego nie pamięta.

    2. Pokrewieństwo: Thea Leantis - siostra jej babci jest babcią Aileen.
    3. Status majątkowy: Powyżej przeciętnej

    C. Kariera

    1. Ukończona szkoła: Bearxbatons
    2. Referencje zawodowe: Aileen studiowała Magizoologię, doskonale radzi sobie więc z opieką nad magicznymi stworzeniami i transmutacją, a także zaklęciami i obroną przed czarną magią. Jest świetną wróżbitką, co prawda nie chodziła na te zajęcia na studiach, ale miała w tym czasie prywatną nauczycielkę. Ma pojęcie o eliksirach i zielarstwie, ale jej wiedza ogranicza się do tych leczniczych, wie wszystko od matki, która pracuje w Szpitalu Św. Munga. Świetnie lata na miotle, uczył ją ojciec. W dzieciństwie większość czasu spędzała na łonie natury i obserwując zwierzęta. W szkole pomagała w skrzydle szpitalnym, a także nauczycielce od opieki nad magicznymi stworzeniami i woźnemu przy pegazach. Po studiach odbyła roczną podróż dookoła świata w poszukiwaniu wiedzy i doświadczenia. Obserwowała różne niespotykane gatunki magicznych zwierząt w ich naturalnym środowisku, odwiedzała największe i najbardziej prestiżowe hodowle świata. Pieniądze na podróż miała ze świadczonych usług, po prostu łapiąc okazje.
    3. Wykonywany zawód:Hodowca smoków
    4. Zarobki:wysokie

    D. Wygląd

    1. Podstawowe informacje

    • Wzrost: 165 cm
    • Budowa ciała: Szczupła, niska, z wąską talią, średniej wielkości piersiami
    • Kolor oczu: Jedno niebieskie, drugie zielone
    • Kolor włosów: Ciemnorudy
    • Cechy charakterystyczne: Różnokolorowe oczy, piegi

    2. Opis szczegółowy:
    Aileen jest bardzo drobną i szczuplutką kobietą, niektórzy powiedzieliby, że wręcz chuderlawą. Jej dość jasna skóra ostro kontrastuje z ciemnymi piegami rozsypanymi na całym ciele Effie, w szczególności na nosie, policzkach, karku, łopatkach, ramionach i lędźwiach. W jej ruchach widać energię i witalność, choć nie jest szczególnie wysportowana. Z całej malutkiej postaci Fairytail emanuje ciepło, dobroć i optymizm. Ma małą, okrągłą twarz z wydatnymi polikami, drobne, czerwone usta niemalże ciągle rozciągnięte w szerokim uśmiechu, ukazującym szereg równych, białych zębów. Najbardziej urzekające i intrygujące są jej ogromne, lśniące oczy, otoczone długimi rzęsami. Są dość specyficzne, ponieważ lewe jest błękitne z fiołkowymi cętkami, a prawe ma kolor świeżej trawy w słońcu. Efail ma również malutki, okrągły nosek, który zabawnie marszczy gdy się denerwuje lub jest zdegustowana. Kiedy jest pod wpływem stresu potrafi się trząść jak te małe pieski o wielkich uszach lub przygryza dolną wargę w sposób, jaki płeć przeciwna określiłaby jako pociągający. Jednak przez to jej wargi są zwykle suche i popękane. Największą duma Ail są długie prawie do krzyża, mocne, gęste, falowane, ciemnorude włosy. Czasem zaplata je w warkocz, prostuje lub spina, ale najczęściej są zwyczajnie rozpuszczone. Najbardziej w sobie nie lubi swoich piersi, uważa, że powinny być o wiele mniejsze, że wyglądają nienaturalnie przy jej niskim wzroście. Nie maluje się, nie bardzo umie. Nałogowo obgryza paznokcie i trochę się tego wstydzi. Często się rumieni, zwłaszcza kiedy jest zawstydzona, rozemocjonowana lub zła. Ubiera się różnie, ale nie lubi jaskrawych kolorów i zbyt krzykliwych ozdób. Ma słabość do bransoletek i na szczupłych nadgarstkach nosi ich czasem po kilka. Lubi również pierścionki, które pasują jej do długich, smukłych palców z ładnie pomalowanymi paznokciami, oczywiście na odpowiedni kolor, pasujący do ubrania. Paznokcie maluje, bo nieco powstrzymuje ją to przed obgryzaniem ich. Nie może się także oprzeć kapeluszom. Jest jeszcze jedna rzecz, oprócz obgryzionych paznokci, której się wstydzi w swoim wyglądzie. Od lewej łopatki aż po prawe biodro biegnie długa, perłowobiała, szpecąca blizna, po tym, jak kiedyś smok smagnął ją ogonem.
    Jej uroda jest dość specyficzna, patrzący na Aileen pomyśli o niej raczej jak o uroczym skrzacie niż jak o pięknej, pociągającej kobiecie, którą potrafi być.

    E. Charakter

    1. Opis charakteru:
    Aileen jest osobą jakiej jeszcze nigdy nie spotkałeś i nie spotkasz. Osobą po przejściach, z wahaniami nastrojów. Ukształtowała ją przeszłość. W dzieciństwie była bardzo nieśmiała i wdzięczna, wszyscy ją lubili. Taka malutka, poczciwa dziewczynka, delikatna, płaczliwa. Normalne, grzeczne dziecko. Zmieniła się w wieku dziesięciu lat, kiedy to umarł jej tata. Płakała długo. Trzy dni nie wychodziła z pokoju, nie jadła, nie piła. Nikogo nie chciała wpuścić. Nawet nie przyszła na pogrzeb. Kiedy w końcu wyszła, wszyscy dostrzegli zmianę. Nie robiła niczego co nie było konieczne, wykazywała dokładnie takie zainteresowanie jakie było potrzebne. Można powiedzieć, że jej mottem było: "Ni mniej ni więcej niż trzeba". Tyczyło się to zarówno okazywania uczuć, jedzenia, ubierania się; wszystkich aspektów jej życia. Po roku takiego postępowania stała się ponura i całkowicie zamknięta w sobie. Przestała chodzić na zajęcia, powiedziała, że pójdzie tylko do Hogwartu, tam gdzie uczył się jej tata. Ale nie miała wyboru. Długo nie miała nikogo, do kogo mogłaby się zwrócić, komu by ufała, przyjaciela, bratniej duszy, drugiej połówki, spędzała cały swój czas na powietrzu; w lesie i na łąkach. W towarzystwie natury ból po stracie ojca nieco zelżał, organizmy żywe zaczęły ją fascynować. Wiedziała już jaką ścieżką podąży. Effie to jakim jest teraz człowiekiem w większości zawdzięcza koledze z klasy, który kiedyś zobaczył jak dziewczyna mówi do drzew. W trzeciej klasie. Łączyła ich miłość do świata. To on sprawił, że Efail jest teraz otwarta i radosna, ale inne cechy po prostu wykształciły się u niej same. Jest roztargniona, nic nie przeszkodzi jej w razie czego zacząć od nowa. Bardzo się emocjonuje i najczęściej okazuje te emocje, chce się wszystkim podzielić ze światem. Uważa, że nie ma nic do ukrycia, więc po co mieć jakąś inną osobowość. Bywa onieśmielająca gdy tak po prostu zbliża się do ludzi, rozumiejąc ich. To zrozumienie wynika z tego, że Ail zaczęła dokładnie ich obserwować, czasem nawet podglądać, by móc się ośmielić i zacząć żyć wśród innych - nie tylko ze zwierzętami i roślinami. Jest nadal dość dziecinna, niezdarna. Kocha wszystko i wszystkich. Jest silna i nieustępliwa w działaniach, dąży do celu za wszelką cenę, ale bardzo łatwo ją zranić. Wahania nastrojów jakie czasem przeżywa spowodowane są budzeniem się jej osobowości z przeszłości. Jednakże, kiedy ktoś nastąpi jej na odcisk, potrafi dać w kość, zemścić się, uknuć intrygę. Nie przeszkadza jej w tym fakt, że każdy byt darzy niewymuszoną miłością. Uważa, że to kara i należy się odwdzięczać wszystkim tym samym. Choć nie zawsze się do tego stosuje, najczęściej wygrywa jej miękka strona, ma gołębie serce. Ponadto, dziewczyna zawsze daje z siebie wszystko. Chce dać innym siebie, przyczynić się do ich rozwoju, pomóc im, być dla nich kimś. Jest ambitna i do cna dobra. Ale to nie wszystko. Nie jest tak prostolinijną postacią, jak może się wydawać. Często wybucha. Są to wybuchy wściekłości, radości, smutku... Jest nieobliczalna i gwałtowna jak wulkan. Lubi kłamać i robi to świetnie. Nie kłamie w ważnych sprawach, bo przecież jest osobą emanującą dobroć i ciepło. Po prostu wymyśla historie. Niestworzone historie o roślinach, zwierzętach, ludziach, zjawiskach i przedmiotach, o których nigdy nie słyszałeś i których nie widziałeś, a i tak jej uwierzysz, nie ważne, jak bzdurna byłaby to opowieść. Aileen lubi dzieci, jest czuła, opiekuńcza i świetnie gotuje. Można by pomyśleć, że jest idealną kandydatką na żonę, ale nienawidzi sprzątać i robi to w ostateczności, posługując się czarami. Jest również niecierpliwa i łatwo wytrącić ją z równowagi. Jednak nie zmierzy się z człowiekiem. Ucieknie. Nie wie, czy się boi konfrontować z ludźmi. Nie lubi tego. Nie chce. Ze zwierzętami nie ma problemu. Jeśli nieposłuszeństwo jakiegoś stworzenia mogłoby kiedyś komuś zagrozić, zrobi wszystko by je złamać, zmusić, do zrobienia tego, czego ona chce. Ogólnie traktuje je jak matka i przyjaciółka, z wyjątkiem kryzysowych sytuacji, w których pokazuje, że jest również królową. Ma nienaganną kondycję, umie doskonale wspinać się po drzewach, jeździć konno, latać na miotle, skradać się... I uwielbia to robić. Z przedmiotów szkolnych doskonale opanowała transmutację, zaklęcia, wróżbiarstwo, obronę przed czarną magią i opiekę nad magicznymi stworzeniami. Ma blade pojęcie o eliksirach i zielarstwie, ale jej wiedza ogranicza się do leczniczych roślin i mikstur. Coś wie o astronomii... Ale nie jest to wiele, nigdy się nią specjalnie nie interesowała. Olała historię magii, numerologię i starożytne runy. Uznała, że te przedmioty nie mówią o niczym występującym w naturze, a ona zamierza żyć zgodnie z nią. Jest nieco szalona, uwielbia zwariowane akcje. Nienawidzi się ograniczać i nie robi tego. Uważa, że zasady są wbrew naturze, należy żyć tak, jak podpowiada serce. Jest inteligentna, ale nie zawsze kieruje się rozumem. Zwykle działa pod wpływem impulsu, instynktu, intuicji, idzie za głosem serca. W sytuacjach kryzysowych pojawia się w niej chłodne opanowanie wykształcone przed laty. Staje się wtedy całkowicie głucha na to, co mówi jej serce, poddaje wszystko zdystansowanej kalkulacji. Ma duszę artystki, kocha śpiewać, malować i słuchać muzyki. Uwielbia jedzenie i książki. Podoba jej się każda pogoda, ale burza w szczególności. Najlepiej taka z piorunami i grzmotami. Wychodzi wtedy moknąć na dworze, a potem poobserwować tęczę. Aileen też czasami wychodzi o zmroku by pooglądać gwiazdy i najczęściej zostaje tak do rana, śpiąc na trawie. Spanie to bardzo lubiana przez nią czynność, ale zawsze wstaje o świcie, by zdążyć zająć się swoimi zwierzętami i przy okazji podziwiać wschód.

    2. Ciekawostki:
    - Panicznie boi się klaunów, dentystów (naprawdę, ci mugole z ostrzami grzebiący w zębach to jakiś horror) i zbyt ciasnych pomieszczeń
    - Jest technofobką
    - Lubi mugolską muzykę
    - Rozmawia z drzewami i zwierzętami (nie żeby jej odpowiadały)
    - Lubi czasem często zrobić coś szalonego
    - Przepada za grami karcianymi
    - Niemal wszędzie ma bałagan, sprząta tylko w ostateczności
    - Ma prawie, że bezdenny żołądek
    - Doskonale lata na miotle
    - Świetnie gotuje i szyje

    • Zainteresowania: natura, zwierzęta, rośliny, literatura, malarstwo, muzyka
    • Ulubione: wszystkie zwierzęta (w szczególności smoki), wszystkie kolory, tęcza, deszcz, gwiazdy, prostota, latanie (na miotle lub zwierzętach, takich jak pegaz, testral czy hipogryf), Quiddicht, kawa, herbata, jej własna miotła (robiona na zamówienie od Gladys Boothby, doskonała miotła, Srebrna Strzała 2. Jedynka była tylko prototypem najlepszej miotły sportowej jaką znał świat. Dostała ją od ojca na 18 urodziny, prezent miał przygotowany jeszcze przed śmiercią. Nakazał Gladys wyprodukować tę miotłę dokładnie w urodziny Aileen. Do tamtego czasu była wciąż opracowywana jej konstrukcja i wprowadzane ulepszenia. Miała to być miotła idealna, Michael sporo za nią zapłacił)
    • Inne: Ludzie zapamiętują ją, ale nie traktują poważnie. Aileen tego nie cierpi. Oczywiście, lubi sobie pożartować, zaszaleć. Ale chciałaby żeby czasem ktoś się nią zainteresował, porozmawiał na jakieś poważne tematy, zobaczył w niej kobietę, a nie śmiesznego elfa.
      W szkole uczyła się wróżbiarstwa, zaklęć, transmutacji, obrony przed czarną magią, eliksirów, zielarstwa, opieki nad magicznymi stworzeniami oraz bardzo krótki okres czasu astronomii.

    F. Przeszłość
    W Lyon, francuskim mieście, 12.05.1986 przyszła na świat dziewczynka o dwukolorowych oczach. Rodzice nadali jej imię Aileen. Dziewczynka rosła bez problemów i była jak inne dzieci; radosna, urocza, szczera. Niektórzy zazdrościli jej pewnych cech wyglądu, jak różnokolorowe tęczówki, rude włosy czy piegi, inni je wyśmiewali. Ci drudzy dogłębnie ranili Effie, ale zawsze wtedy pocieszały ją również rude mama, Marianne Sunny Greenbreath i starsza o dziesięć lat siostra, Lynette Winry. Lyn zawsze wtedy powtarzała: "Moja malutka Efail... Nie płacz. Jesteś wyjątkowa. Oni dostrzegają to, że jesteś inna i wyżywają się na tobie za wszystko co masz ty, a oni nie. Za to, że ty się wyróżniasz, a oni są tym szarym tłem, giną w tłumie.". To zawsze pocieszało Effie. A potem mama zabierała siostry do szpitala św. Munga, by pokazać im jak pracuje i zachęcić do pomagania ludziom, do filantropii i altruizmu. Jeśli jeszcze był czas, trzy rude kobietki w różnym wieku szły razem na łono natury, pospacerować lub pozbierać kwiaty, albo do domu, ugotować coś, uszyć. Potem przychodził Michael, ojciec Lynette i Aileen. Całował Marianne na powitanie, a każdą z dziewczynek osobno podnosił i chwilę kręcił się dookoła. Potem szli we czwórkę polatać na miotłach w wieczornym powietrzu. Effie uczyła się z siostrą również jazdy konnej, obie były w tym naprawdę dobra. Ale odwoływały lekcje, gdy tylko ich tatuś, zawodnik szkockiej drużyny Quidditcha miał mecz. Zawsze z chęcią na niego szły i kibicowały. Wspierały Michaela jak tylko mogły. Jednak pewnego dnia, zdarzył się nieszczęśliwy wypadek. 24.11.1996. Ta data wszystkim wryła się głęboko w pamięć. Rozgrywał się wtedy bardzo ważny dla ojca rudych dziewcząt mecz. Jak zwykle na nim były i z zapartym tchem śledziły akcję. Dokładnie obserwowały swojego tatę, był dla nich bohaterem. Był najlepszym pałkarzem w drużynie, jak i nie na świecie. Ochraniał szukającego, gdy wpadło na niego dwóch zawodników drużyny przeciwnej i zasłonili mu pole widzenia. Kątem oka zdążył jeszcze zauważyć pędzącego w stronę szukającego tłuczek. Szybko ocenił, że drugi pałkarz nie zdąży ochronić ich najważniejszego zawodnika. Wyrwał się z pułapki, ale nie zdążyłby już odbić piłki. Rzucił się na szukającego i odepchnął go - sam dostał prosto w głowę. Zmiażdżyło mu czaszkę. Tak zginął Michael Ivygreed. Zanim spadł na ziemię, jego córkom stanęły łzy w oczach, a młodsza zaczęła wołać do przeraźliwie, wykonała nawet ruch jakby chciała się za nim rzucić, ale powstrzymała ją matka. Po śmierci Michaela dramatycznie spadła zdolność finansowa rodziny. Aileen załamała się psychicznie. Nie przyszła na pogrzeb. Przez trzy dni nie ruszała się z pokoju, nie jadła, nie piła, nie chciała nikogo widzieć. Nie spała, ciągle płakała. Gdy wreszcie wyszła, nie miała zapuchniętych oczu. Zmieniła się. Ogarnęła ją całkowita apatia. Nie cieszyła się ani nie smuciła bardziej i dłużej niż było to wskazane. Nie jadła ani zbyt mało, ani zbyt dużo. Ograniczała się we wszystkich aspektach życia, obojętna na wszystko. Po roku takiego nijakiego życia stała się cicha, ponura i zamknięta w sobie. Niewiele mówiła. Przestała chodzić w szkole na zajęcia. Zrobiła awanturę, że chce chodzić do Hogwartu, jak jej tatuś. Nie było takiej możliwości. Odseparowała się od rówieśników i spędzała czas w lasach i na łąkach otaczających Bearxbatons poznając roślinność i zwierzęta. Zaczęła się tym interesować, ból po stracie ukochanej osoby malał. Odrobinkę się otwierała. Effie zaczęła traktować każdy inny byt jak przyjaciela, istotę rozumną. Śpiewała ptakom i drzewom, rozmawiała z pegazami. Gdy miała trzynaście lat, przyłapał ją pewien chłopak, kiedy to akurat opowiadała jej ulubionemu świerkowi historię swojego życia. Dziewczyna najpierw się nieco wystraszyła innej osoby, ale chłopak, miał na imię Alain Chevailer, zaczął opowiadać o sobie innemu drzewu. Potem powiedział roślinie, że dziewczyna obok niego wygląda na bardzo sympatyczną, no i jest bardzo piękna, że bardzo podobają mu się jej włosy, piegi i oczy, i chciałby mieć taką przyjaciółkę. Na co Aileen odpowiedziała podobnie, mówiła do świerka. Opowiadała mu, że jest samotna, więc się zgodzi i ma nadzieję, że będą się świetnie razem bawić. Chłopak podał jej dłoń. Zarumieniła się i ujęła wyciągniętą rękę. Tak zaczęła się ich przygoda. Alain starał się ośmielić rudą Effie, mówił do niej 'Wiewiórko' i towarzyszył w przechadzkach. Obserwowali razem naturę. Oboje zaczęli pomagać zielarce i nauczycielowi od opieki nad magicznymi stworzeniami, byli również częstymi gośćmi w skrzydle szpitalnym. Nie ze względu na odnoszone rany, ale oferowali pomocną dłoń i oczekiwali, że się czegoś dowiedzą. Nigdy nie byli zakochani. Darzyli się miłością ciepłą i mocną, byli jak brat i siostra. Jedno za drugie życie by oddało. Chevailer pomagał Aileen w zaufaniu ludziom i w powrotnym otworzeniu się na nich. Razem z nią ich obserwował, śledził, a nawet podglądał. Dzięki niemu jest teraz osobą jaką jest; radosną i ufną, lecz nie naiwną. Po skończeniu szkoły poszła na studia, wybrała ten sam kierunek co Alain. Nadal byli przyjaciółmi, rodzeństwem bez więzów krwi. Potem na rok wyjechała z kraju, on został. Życzył jej szczęścia. Aileen słała do niego sowę co tydzień, zdając mu relacje ze swoich podróży. Oddała się bowiem wędrówce po świecie, chciała poznać jak najwięcej gatunków zwierząt, może kilka kupić. Obracała się w towarzystwie bogaczy, za wyświadczoną przysługę otrzymywała prezent w postaci jakiegoś drogiego, rzadkiego zwierzęcia lub po prostu pieniędzy. Roczną tułaczkę po świecie zakończyła w Anglii, w Hogsmade, gdzie założyła kilka hodowli i znalazła miejsce dla swoich pupili.




      Obecny czas to Pon Gru 18, 2017 1:43 pm