Hans Beilschmidt

    Share
    avatar
    Hans Beilschmidt

    Liczba postów : 21
    Płeć : Male

    Hans Beilschmidt

    Pisanie by Hans Beilschmidt on Nie Gru 30, 2012 9:39 pm

    Hans Beilschmidt

    A. Dane personalne

    1. Imiona: Hans
    2. Nazwisko: Beilschmidt
    3. Data urodzenia: 11.10.1985
    4. Miejsce urodzenia: Bremen
    5. Miejsce zamieszkania: Berlin, potem Londyn
    6. Czystość krwi: półkrwi

    B. Więzy rodzinne

    1. Rodzina:
    Mama – Julia
    Tata – Frederick
    Od strony matki rodzina jest mugolami. Dziadkowie posiadają spore gospodarstwo w południowych Niemczech, gdzie Hans do dziś spędza beztroskie wakacje. Posiadają stadninę koni oraz wiele innych zwierząt, którymi dzieci od zawsze mogły się zajmować.
    Ojciec zajmuje się właściwościami magicznych roślin i zwierząt. Kiedyś nazwano by go alchemikiem, ale on bardzo nie lubi tego określenia. Zajmuje się bardziej praktycznymi rzeczami niż gonitwa za kamieniem filozoficznym. Sam nazywa siebie farmaceutą (podpatrzył to słowo u mugoli).
    Rodzina Beilschmidtów od pokoleń zajmowała niewielką willę na przedmieściach Bremen. Tam też Frederick, już jako dziecko, rozpoczynał zabawy z alchemią. Bywały one dość wybuchowe, dlatego rodzice musieli w końcu zapewnić willi magiczną ochronę. Jest niewidoczna dla mugoli, chyba, że ktoś bardzo skupi się, żeby ją zobaczyć – udaje się to nieraz staremu listonoszowi, który zapewnia babci Beilschmidt rozrywkę. Staruszka czasem zaprasza go na herbatę, a innym razem jedynie rzuca na niego ciekawe zaklęcia i chichocze obserwując wszystko zza firanki. Dziadek Beilschmidt grał w quidditcha, był światowej sławy graczem, a później trenerem. Niestety, podczas pewnego pechowego treningu dwa złośliwe kafle zaatakowały go z obu stron. W głowę, która stała się płaska niczym pergamin. W szpitalu co prawda odratowano go, ale płaski mózg nie był w stanie funkcjonować w wielowymiarowej przestrzeni i dziadek, po kilku miesiącach bycia warzywem, czy raczej kartką, spokojnie odszedł.
    Ojciec Hansa często wyjeżdżał w egzotyczne miejsca w poszukiwaniu nowych, ciekawych składników do swoich mikstur. Zdarzało mu się przemierzać amazońskie puszcze, afrykańskie pustynie, a nawet mugolskie części Berlina. Podczas jednej z takich eskapad niechcący wplątał się w wypadek samochodowy i wylądował w szpitalu. Przyjęła go wyjątkowo miła pani doktor, którą potem, zafascynowany mugolskimi lekarstwami, zaprosił na kawę. Później było wiele randek, mniej lub bardziej bezpiecznych, które doprowadziły do nieuniknionych oświadczyn i małżeństwa. Państwo Beilschmidt zamieszkali w rodzimym Bremen Fredericka razem z jego matką, a wkrótce dwójką dzieci.
    Matka Hansa i Evy nie porzuciła swojego zamiłowanie do leczenia i do dziś pracuje w zwyczajnym mugolskim szpitalu, czasem tylko podaje swoim pacjentom specyfiki męża.

    2. Pokrewieństwo: Eva Beilschmidt – siostra
    3. Status majątkowy: wysoki

    C. Kariera

    1. Ukończona szkoła: Niemiecka Szkoła Magii
    2. Referencje zawodowe: Od zawsze uwielbiał zwierzęta i miał do nich dobrą rękę. W szkole był najlepszy z Opieki nad Magicznymi Stworzeniami. W życiu miał naprawdę wiele zwierząt i żadne jeszcze nie narzekało na niego jako swojego pana. Przykładem tego może być czerwona jaszczurka która zawsze mu towarzyszy, czy to siedząc na ramieniu czy śpiąc w torbie.
    3. Wykonywany zawód: Pracownik sklepu zoologicznego na ulicy Pokątnej
    4. Zarobki: średnie

    D. Wygląd

    1. Podstawowe informacje

    • Wzrost: 186 cm
    • Budowa ciała: neutralna, aczkolwiek Hans ma od dawna w planach chodzenie na siłownię
    • Kolor oczu: brązowe
    • Kolor włosów: ciemne
    • Cechy charakterystyczne: JEST NIEMCEM

    2. Opis szczegółowy:
    Hans jest wyjątkowo mało aryjski jak na Niemca (ale nadrabia imieniem!). Ma brązowe oczy, a kiedy świeci słońce wygląda jakby skryło się właśnie w jego oczach. Włosy ma wiecznie w nieładzie, jakby właśnie wstał - nie są ani krótkie ani długie. Wciąż mówi, że musi się wybrać do fryzjera, ale nigdy nie spełnia tych obietnic.
    Zazwyczaj się uśmiecha, a kiedy tego nie robi znaczy, że się zamyślił albo ktoś umarł. Przez ten uśmiech ludzie zbyt mu ufają i bezdomni ZAWSZE proszą go o drobne. Ale działa też na kobiety, nie da się ukryć.
    Garderoba Hansa nie jest zbyt zróżnicowana. Zazwyczaj są to dżinsy lub jakieś zwykłe spodnie i koszula albo t-shirt. Na ramieniu nosi znoszoną, skórzaną torbę. Jeśli jest zimno ma jakiś za duży sweter albo marynarkę.
    Nie jest wybitnie umięśniony, ale na szczęście piwnego brzucha też jeszcze się nie dorobił. Sporo się rusza biegając za zwierzakami. Od dawna planuje też wybrać się na siłownię, ale zawsze znajduje coś lepszego do roboty.

    E. Charakter

    1. Opis charakteru: Hans jest w gruncie rzeczy naprawdę miłym facetem. Ale jak wiadomo w życiu nie opłaca się być dobrym i życie często kopie Hansa w dupę. Jest wrażliwy i dba o bliskich. Do rodziców pisze co najmniej raz na miesiąc, a z siostrą ma naprawdę dobry kontakt. Jest młodszy, ale czuje, że jako brat ma obowiązek ją bronić. Niestety słabo mu to wychodzi, bo Eva najwyraźniej wplątała się w jakieś kłopoty.
    Jest niepoprawnym romantykiem. Szuka miłości na całe życie, ale trochę mu to nie idzie. W jego życiu co prawda pojawia się dużo kobiet, ale znajomości z nimi nie trwają zazwyczaj dłużej niż kilka miesięcy. Może to też dlatego, że nie gardzi dobrą zabawą. Kobiety traktuje jak księżniczki, chyba że za dużo wypije albo imprezuje z Jacobem. W sumie na jedno wychodzi. Wtedy zdarza mu się obudzić w nieznanym łóżku, a w gorsze dni zaliczyć kilka policzków i wylanych drinków.
    Mimo, że jest Niemcem niezbyt przejmuje się tym tak sławnym ordnungiem. To fakt, w mieszkaniu nie ma zbytniego chlewu, kiedy jest naprawdę brudno ruszy się i posprząta, ale kurz na najwyższych półkach zdecydowanie pamięta zeszłoroczny śnieg.
    Hans jest z reguły chętny do działania, w większości przypadków jego zapał okazuje się jednak słomiany, ale swoim zaangażowaniem często motywuje innych i jakoś to idzie. Kiedy zainteresuje go jakiś temat, nie ma przebacz, musi się o nim dowiedzieć wszystkiego.
    Jest kontaktowy, nawiązywanie znajomości nie sprawia mu trudności, zawsze miał wielu znajomych. Za to rzadko nazywa kogoś swoim przyjacielem, uważa, że to naprawdę mocne słowo. Tak samo ma się do "kocham Cię". Jakoś mu to ciężko przechodzi przez gardło, uważa to za naprawdę poważną deklarację.
    Kiedy o czymś opowiada ma problem z zachowaniem spójności, dlatego nigdy nie wiadomo do końca o co chodzi. Czy uciekał przed złodziejem czy zapomniał kupić ziemniaków? Miał wtedy pięć lat? A może ostatnio wyczytał to w gazecie? No właśnie. Na dodatek niewielu ludzi interesuje, kiedy opowiada o swojej pasji, a robi to prawdziwie się wczuwając.
    Lubi kiedy coś się dzieje, ale naprawdę odpoczywa siedząc w domu i oglądając mecz przy piwku.

    2. Ciekawostki:
      Jego najdłuższy związek trwał pół roku i było to jeszcze za czasów szkolnych.
      Ma w domu gitarę, skrzypce, flet i trąbkę. Na żadnej z tych rzeczy nie umie zagrać więcej niż "Wlazł kotek na płotek". Ale tę melodię ma perfekcyjnie doszlifowaną!
      Mówi po niemiecku, angielsku i hiszpańsku.
      Jest wielkim patriotą.
      Dość długo mieszkał sam więc siłą rzeczy musiał nauczyć się gotować.


    • Zainteresowania: Zwierzęta, podróże.
    • Ulubione: Piwo, wurst, piękne kobiety, małe i duże zwierzęta.
    • Inne: Lubi niebezpieczeństwo, chce przeżyć przygodę. Szuka żony.

    F. Przeszłość
    Urodził się w Bremen i tam wychowywał do czasu gdy dostał list z Niemieckiej Szkoły Magii. Jako, że jego matka pochodzi z niemagicznej rodziny uparła się aby do rozpoczęcia czarodziejskiej edukacji dzieci uczęszczały do zwykłej szkoły. Dzięki temu Hans nie był skazany na towarzystwo siostry i mógł się wyszaleć w towarzystwie chłopców w swoim wieku.
    Kiedy był młodszy uwielbiał przebywać w ogródku ojca, który hodował tam różne ciekawe, kolorowe i czasem niebezpieczne odmiany roślin, oraz trzymał te odmiany magicznych zwierząt, które nie groziły zniszczeniem okolicy. Potrzebował ich wydzielin do swojej pracy. Hans natomiast uwielbiał je obserwować. Już od małości męczył rodziców o własnego zwierzaka. Udało mu się wywalczyć psa, kota, szczura, ropuchę, sowę... przez jakiś czas trzymał nawet chochlika, ale nie skończyło się to zbyt dobrze.
    Kiedy zaczął szkołę najlepsze oceny przynosił zawsze z Opieki nad Magicznymi Stworzeniami i Zielarstwa. Tak, nie zawiódł tatusia. Większą część czasu spędzonego w szkole zajmowały mu eskapady do Zakazanego Zagajnika. Miał kumpli, wiadomo, ale miał też w szkole starszą siostrę i sporo czasu spędzał z nią i jej koleżankami.
    Po ukończeniu szkoły nie miał pojęcia co zrobić ze swoim życiem, szczęśliwym zbiegiem okoliczności jego siostra wyjechała i zostawiła mu mieszkanie. No dobra, to było nieco podejrzane. Ale przynajmniej miał gdzie mieszkać i wkrótce znalazł robotę na niemieckiej Pokątnej - Millbackenkütsche Straβe. Pracował w sklepie zoologicznym. Miał z tego pieniądze, a przede wszystkim lubił tę robotę. Ojciec już coraz rzadziej wybierał się na swoje egzotyczne eskapady, ale Hansowi udało się go przekonać, żeby wziął go na jedną. To było to. Z wyprawy przywiózł jedną pamiątkę - czerwoną jaszczurkę. Nazwał ją Duma. Pewnej nocy obudziło go walenie do drzwi - strażacy. Okazało się, że Duma postanowiła podpalić firanki. A co najważniejsze, że zionie ogniem! Okazało się też, że sklep w którym Hans pracuje oferuje o wiele bardziej kompleksowe usługi niż mu się na początku wydawało. Stado wilków żeby odstraszyć niepotrzebnych interesantów? Jasna sprawa. Pięciometrowy wąż jako zwierzaczek domowy? Nie ma problemu. Własny potwór Loch Ness do stawu? Załatwione! Szef widząc zaangażowanie Hansa zaczynał mu coraz bardziej ufać i wysyła w różne "delegacje". Ktoś w końcu musiał dostarczać takie zwierzaki, a także je znajdywać i łapać.
    Dostał propozycję awansu - miał się przenieść do Londynu i zamiast na Millbackenkütsche Straβe pracować ma ulicy Pokątnej! Z niemałym żalem opuścił Berlin, ale przecież w Anglii czekają nowe przygody, a do tego przyjaciele i siostra.



      Obecny czas to Pon Gru 18, 2017 1:54 pm