Vivien Berry

    Share
    avatar
    Vivien Nicole Berry

    Liczba postów : 155
    Płeć : Female

    Vivien Berry

    Pisanie by Vivien Nicole Berry on Nie Sty 13, 2013 6:10 pm

    Vivien Nicole Berry

    A. Dane personalne

    1. Imiona: Vivien Nicole
    2. Nazwisko: Berry
    3. Data urodzenia: 13 XI 1996
    4. Miejsce urodzenia: Londyn, Wielka Brytania
    5. Miejsce zamieszkania: Eye, Wielka Brytania
    6. Czystość krwi: czysta

    B. Więzy rodzinne

    1. Rodzina:
    Amelie Berry - matka Viv, pochodząca z południowej Europy. Jest dobrą kobietą, jednak czasami potrafi być bardzo wroga i obrażona jeśli coś nie idzie po jej myśli. Pracuje w Ministerstwie, w Departamencie Magicznych Wypadków I Katastrof. Jest wysoką szczupłą kobietą o długich ciemnych włosach. Dawniej także chodziła do Hogwartu i uczęszczała do domu węża.
    Jonathan Berry - Vivien rzadko widywała swojego ojca, był aurorem. Był bardzo aroganckim, spokojnym, jednak w stosunku do rodziny kochającym mężczyzną, uwielbiającym magię i nie do końca lubiącym mugoli. Uczęszczał także do Slytherinu. Zmarł rok temu.

    2. Pokrewieństwo: -
    3. Status majątkowy: bogata

    C. Szkoła

    1. Rok nauki: VI
    2. Dom: Gryffindor
    3. Przedmioty: eliksiry, zaklęcia, OPCM, numerologia

    D. Wygląd

    1. Podstawowe informacje

    • Wzrost: 170 cm
    • Budowa ciała: wychudzona, nawet za bardzo.
    • Kolor oczu: ciemno brązowe
    • Kolor włosów: jasno brązowe
    • Cechy charakterystyczne: blizna w kształcie ręki Fatimy na lewym przedramieniu

    2. Opis szczegółowy:
    Vivien jest w pewien sposób niezwykłą osobą, chociaż na pierwszy rzut oka może się zdawać, że wcale tak nie jest. Pod jasną, jak papier cerą, kryje się ogromne serce. Ma jasne brązowe włosy, które zazwyczaj zaplata w niedbały warkocz, brązowe oczy i masę piegów, które znalazły swoje miejsce nawet na nosie młodej dziewczyny. Jest obdarzona niezwykle długimi rzęsami, równymi brwiami, wydatnymi ustami, nieodstającymi ( na szczęście )uszami i prostym, małym, zgrabnym nosem. Jest chuderlawą dziewczyną, która od najmłodszych lat walczyła, by nie popaść w anorektyzm. Od roku jedzenie ją zupełnie odrzuca. Lekko krzywe ręce są jednak zakończone pięknymi, delikatnymi dłońmi, z długimi palcami i zawsze pomalowanymi na kolor beżowy paznokciami. Uwielbia nosić czarne ubrania, ale zdarza się, że ze swoim szafy wyciąga inne, bardziej radosne kolory, zazwyczaj w okresie wiosennym. Ma wąskie ramiona, przez co w większość trochę większych ubrań "tonie". Jej klatka piersiowa mogła zdawać by się płaska, ale on jest z niej bardzo zadowolona. Nie jest w żaden sposób wysportowana, czasem lata na miotle, ale to bardziej dla wewnętrznego relaksu i oczyszczenia ducha, ma wtedy poczucie, że wreszcie jest wolna i nic jej nie może zatrzymać. Jest na pewno bardzo ładną osobą, ale ona sama tego nie zauważa, sądzi, że są ładniejsze, zgrabniejsze i bardziej wysportowane dziewczyny w Hogwarcie. Nigdy nie miała problemów ze wzrokiem, może przez pewien czas w dzieciństwie, ale szybko znikło, gdy mama podała jej dziwną substancję o kolorze bladego różu. Nie nosi kolczyków, nawet nie ma dziurek w uszach, wydaję się jej, że bardzo dobrze rodzice postąpili nie przekłuwając jej w pewien sposób ciała. Na prawym nadgarstku zawsze nosi trzy bransoletki : brązową, czarną i żółtą - wszystkie mają w pewien sposób własne wspomnienie. Ma lekko zachrypnięty głos, ale rzadko się odzywa, raczej woli przytakiwać albo kiwać głową - nie jest oczywiście w żaden sposób odcięta od rzeczywistości. Zawsze - mimo tego, czy na zewnątrz jest upał, czy też nie - ma zimne dłonie, na które naciąga rękawy od swetra. Choruje na bezsenność, w nocy uwielbia szwendać się po pokoju wspólnym i myśleć o pozaziemskich sprawach. Mimo wszystko bardzo często się uśmiecha, nie, nie z powodu tego, że ktoś powiedział coś śmiesznego, raczej z samego powodu, że taka po prostu jest. Czasem łapie się na tym, że idąc przez opustoszały korytarz zaczyna się sama do siebie śmiać, przypominając sobie różne ciekawe anegdoty lub historie.

    E. Charakter

    1. Opis charakteru:
    Ma poczucie ciągłej wolności, nikt nie może w żaden sposób jej zatrzymać, a po za tym zrozumieć. Jest bardzo energiczna, aktywna, nie lubi siedzieć w miejscu, stale musi mieć coś do roboty. Nienawidzi być oceniana,chociaż sama uwielbia krytykować innych. Ma dziwny stosunek do mugoli, nie ma do nich nic, jednak w pewien sposób ją denerwują, swoją bezradnością. Jest osobą bardzo taktowną, umiejącą się zachować - co oczywiście wyniosła z domu. Jest uparta, za żadne skarby nie przyzna się to błędu, nienawidzi jak ktoś jej w czymś pomaga, a przede wszystkim poprawia. Jest bardzo i to bardzo humorzasta, jej nastrój zmienia się jak w kalejdoskopie, ( najlepiej nie podchodzić do niej w czasie, gdy na zewnątrz jest zimno i pada śnieg ). Większość wolnego czasu przesiaduje na trybunach patrząc w dal i myśląc, jakby na chwilę odpływała z miejsca, w którym się znajduje. Mimo wszystko jest pamiętliwa, złości ją przede wszystkich brak jakiejkolwiek empatii u kogoś, a także bezczelność i wyższej klasy idiotyzm, przejawiający się u niektórych wywyższających się osobników. Kocha się naśmiewać, własnie wtedy siedząc sama i patrząc między innymi na treningi quidditcha, już nawet nikt jej nie zwraca uwagi, ponieważ i tak wiedza, że to nic w żadnym wypadku nie da. Jest bardzo szczera, potrafi swojemu największemu przyjacielowi wytknąć błędy, jeśli sobie na to zasłużył. Szczerze mówiąc jest wielką egoistką, nie zwraca uwagi na innych, patrzy tylko na siebie, nie to nie jest czysty narcyzm to jest bardziej chęć bycia lepszych od innych, patrzenia z góry, bardziej takie poczucie wyższości, chęć powiedzenia "jestem od Ciebie lepsza", tak bardziej, można byłoby rzec "cicha woda". Nie udziela się, nie wychodzi przez szereg, patrzy spokojnie z boku, jak wszystko inne się potoczy, a może komuś stanie się coś i ona właśnie wtedy to zobaczy. Reasumując jej wszystkie cechy, można by było wysnuć wniosek, że jest zimnokrwistą bestią, ale tak nie jest. Potrafi być delikatna, czuła, kochająca, potrafi przede wszystkim pomóc, trochę ociężale, ale potrafi. Wydaję się, że ona taka jest, ponieważ tego wymagają tak zwane bodźce zewnętrzne.


    2. Ciekawostki:

    • Zainteresowania:
      - uwielbia grać w mugolską grę zwaną koszykówka.
      - potrafi grać na gitarze akustycznej, uwielbia muzykę, próbowała grać na różnych instrumentach, ale do żadnej nie miała tyle cierpliwości co do gitary.
      - kocha rysować.

    • Ulubione:
      kolor miętowy, sushi, koty
    • Inne:
      - ma sowę, która nazwała Wenecja, ponieważ przyleciała do niej, kiedy była jeszcze mała z listem przy nóżce, na którym ktoś napisał, że musiał ją puścić, ponieważ za niedługo trafi do Azkabanu. Pod tekstem było napisane Wenecja, 1999 r.
      - zawsze chciała zobaczyć ponuraka, nie wiadomo z jakich powodów.


    F. Przeszłość

    Narodziny :
    Vivien urodziła się w centrum Londynu, szczerze mówiąc w jednej z toalet w Londyńskim barze dla czarodziei o prostej nazwie "Dziurawy Kocioł".

    Późniejsze lata :
    Dziewczynka od dziecka wychowywana była w najnormalniejszych, jednak bardzo bogatych warunkach. W tym czasie jej ojciec był jednym ze słynnych aurorów, a matka jedną z osób pracujących w Departamencie Magicznych Wypadków i Katastrof. Już od dziecka wpajane było jej to, że urodziła się w domu czarodziei. Ona sama od najmłodszych lat wykazywała zdolności magiczne, z czego jej rodzice byli naprawdę dumni. Bardzo szybko nauczyła się mówić i chodzić, była bardzo inteligentnym dzieckiem, w równoległym świecie mugoli nazwano by ją od razu "geniuszem".

    Hogwart
    Dziewczynka w końcu dostała list ze Szkoły Magii i Czarodziejstwa, już następnego dnia rodzice byli w gotowości by pójść z nią na tak dawno nieodwiedzaną Ulicę Pokątną. Najtrudniej było wybrać dla niej różdżkę, pierwsze dwadzieścia spowodowało, że większość przedmiotów w okolicy kilku metrów pękało, rozbijało się lub po prostu eksplodowało. Na szczęście godzinę później już państwo Berry wyszli ze sklepu z idealną różdżką i skierowali się już tylko do apteki. Pierwsze dni w szkole, były najwspanialszymi dniami w jej całym życiu, od razu pokochałam wszystkie przedmioty, jednak największym sentymentem do dzisiejszego dnia darzy eliksiry i zaklęcia, które wychodzą jej najlepiej. Już w tamtym czasie zaczęła jej się niesamowicie wykształcać pamięć, przede wszystkim do cyfr i nazw.

    2011
    Młoda Viv została wezwana do dyrektora, idąc z jedną z nauczycielek u boku myślała co zrobiła nie tak, ale nic nie przychodziło jej zupełnie do głowy. Kiedy w końcu obydwoje weszli do gabinetu, od razu zrozumiała. Zobaczyła matkę siedzącą na jednym z foteli z zakrytą, zapłakaną twarzą i kilkoma chusteczkami w dłoni. Pomiędzy zdaniami, które wypowiedział dyrektor zrozumiała tylko "tak mi przykro, twój tata umarł wczorajszego wieczoru..." wtedy całe życie stanęło jej przed oczami, ale nie uroiła żadnej łzy.


    Ostatnio zmieniony przez Vivien Nicole Berry dnia Nie Sty 27, 2013 12:08 pm, w całości zmieniany 6 razy

      Similar topics

      -

      Obecny czas to Sro Paź 18, 2017 5:37 pm