Ryan Anthony Gauthier

    Share
    avatar
    Ryan Gauthier
    Komendant Melanżu

    Liczba postów : 889
    Płeć : Male

    Ryan Anthony Gauthier

    Pisanie by Ryan Gauthier on Pią Cze 12, 2009 10:25 pm

    Ryan Anthony Gauthier

    A. Dane personalne

    1. Imiona: Ryan Anthony
    2. Nazwisko: Gauthier
    3. Data urodzenia: 31 sierpnia 1992
    4. Miejsce urodzenia: Southend, Anglia
    5. Miejsce zamieszkania: Aktualnie super-hiper-burżujski penthouse w Londynie, w którym rezydują również Crispin Gauthier oraz Luke Rotenberg. Zajęcia dla interesantów odbywają się o dowolnej porze dnia lub nocy.
    6. Czystość krwi: czysta

    B. Więzy rodzinne

    1. Rodzina: Edward Gauthier - starszy brat Mariusa Gauthiera - nigdy nie próżnował. Zaczynając od pracy na farmie flory w roli pielęgniarza dość szybko piął się w górę, by w końcu przejąć hodowlę magicznych roślin w Southend. Jest głównym eksporterem większości ziół nie tylko na terenie Wielkiej Brytanii, ale i Francji oraz Holandii. Jego kariera była szybka i owocna, i podobnie miały się sprawy na tle życia osobistego. Spłodził czwórkę pociech (w czym przedostanie zupełnie przypadkowo), skutkiem czego Dylis Gauthier niemal przez sześć lat rodziła dzieci, jednocześnie pracując w Szpitalu Świętego Munga jako uzdrowicielka. Jako pierwszy, w roku 1988 przyszedł na świat Holden – istny wulkan energii, a w późniejszych latach ulubiona ofiara żartów Crispina i Ryana. Dwa lata później dołączył do niego Crispin (tak, właśnie ten Crispin), nieco spokojniejszy, mający miliard pomysłów na minutę. Crispin zawsze trzymał się z Ryanem, bo Crispin wiedział, co dobre. Razem trenowali też szermierkę, hobbystycznie niszcząc większość sprzętów jak i elementów przyrody napotkanych na swojej drodze. Najmłodszą i zarówno ostatnią z rodzeństwa jest Kordelia, nieobliczalna złośnica.
    2. Pokrewieństwo: Crispin Gauthier – brat, Kordelia Gauthier – siostra, Colin Gauthier, Alexander Gauthier – kuzyni

    C. Kariera

    1. Ukończona szkoła: Hogwart, Ravenclaw
    2. Referencje zawodowe: Lubi siedzieć i pachnieć, prezentuje się zgoła znamienicie, ale nie można mu zarzucić braku umiejętności gry w quidditcha. Prawdopodobnie najlepszy młody szukający od czasów bezbłędnego Viktora Kruma.
    3. Wykonywany zawód: Szukający Srok z Montrose, osoba publiczna (bardzo wysokie zarobki)
    Prestiż, się rozumie.

    C1. Studia

    1. Wyniki owutemów:

    • Zaklęcia - P
    • Transmutacja - Z
    • OPCM - P
    • Historia magii - W
    • Astronomia - Z
    • Starożytne runy - P
    • Numerologia – Z

    2. Kierunek studiów:
    bezpieczeństwo magiczne, teoria magii
    3. Rok studiów: II, I

    D. Wygląd

    1. Podstawowe informacje

    • Wzrost: 186 cm
    • Budowa ciała: smukła, z wyraźnie nakreślonymi liniami mięśni
    • Kolor oczu: ciemnoniebieskie
    • Kolor włosów: mlecznobiały
    • Cechy charakterystyczne: białogłowy, zakolczykowany, o niewątpliwie przyjemnej aparycji, prezentujący niemniej ubogi styl – nie da się go nie zauważyć

    2. Opis szczegółowy: Od zawsze wzbudzał kontrowersje. Gdy był jeszcze dzieckiem, jego delikatne rysy twarzy oraz nieco przydługie, proste włosy o mlecznej barwie niejednokrotnie myliły wzrok koleżanek mamy, jak i przypadkowo spotkanych osób, które na widok Ryana wołały z egzaltacją jaka prześliczna dziewczynka! Z biegiem lat jednak dziewicze lica ustąpiły miejsca niezaprzeczalnemu urokowi osobistemu, a obok Ryana nie można było przejść obojętnie. Jest tworem tak perfekcyjnym i niespotykanym, iż w zasadzie nieludzkim. Bywają ludzie ładni, brzydcy i przeciętni. Ryan jest p i ę k n y. Należy to tej horrendalnie wąskiej części społeczeństwa, tysięcznego odsetku, o obliczu czystym i nieskazitelnym, przyciągającym wzrok i kanonicznie pięknym. Porusza się z zaskakującą lekkością jak na przedstawiciela płci męskiej – tę cechę wykształciły u niego kilkuletnie treningi szermierki. Zwraca uwagę na siebie nie tylko wzrostem liczącym około 186 centymetrów oraz smukłą posturą, ale przede wszystkim mlecznobiałymi włosami, które są wynikiem nieplanowanego eksperymentu i za żadne skarby Gringotta nie chcą powrócić do pierwotnego, czekoladowego odcieniu. Nigdy nie ubolewał z powodu takiego obrotu sprawy, ponieważ ma świadomość, że to dzięki owemu odstępstwu od naturalności trudno go z kimkolwiek pomylić. Ryan przywykł do odstawania od większości społeczeństwa. Uwierzcie, dla jednostki takiej jak on to nic miłego być identyfikowanym z pospólstwem.
    Nigdy nie narzekał na to, że natura nie poskąpiła mu urody. Dzięki niej większość populacji żeńskiej podświadomie pragnie, by ich serca zostały złamane, ale tę broszkę pozostawia starszemu bratu - nie jest tajemnicą, że bardziej cieszą go pobudki fizyczne, niźli randkowanie i ukradkowe spojrzenia.
    Na jego twarzy silnie zaznaczają się kości policzkowe, a nad granatowymi oczami w kształcie migdałów rysują się ciemne, gęste brwi kontrastujące z jasną cerą, która wydaje się być całkowicie pozbawiona znamion. Jest to jednak tylko złudzenie, bo jeśli przyjrzymy się Ryanowi bliżej, dojrzymy kilka pieprzyków na szyi. Szerokie usta młodzieńca o różanym odcieniu zwykle wyginają się w sympatycznym uśmiechu, ale pod żadnym warunkiem nie należy sobie schlebiać widząc Ryana uśmiechniętego. Prawdopodobieństwo, iż rozpromienił się na Twój widok jest znikome, bardziej realnym wytłumaczeniem jest to, iż właśnie ujrzał własne odbicie w tafli szkła. Z powodu zbyt dużego natężenia książek czytanych tygodniowo jego wzrok pozostawia wiele do życzenia, ale Ryan zakłada okulary tylko i wyłącznie będąc z dala od gapiów. Jego długie, chude palce wyróżniają się niezwykłą zwinnością, który to fakt wykorzystała matka Ryana, fundując mu fortepian na szóste urodziny. Na smukłym nadgarstku Gauthiera widnieje jedna, niezmienna ozdoba i jest to przylegająca, skórzana bransoletka w odcieniu ciepłego brązu.
    Ryan ma własny styl, choć zdaniem większości znajomych ubiera się dziwnie. Systematycznie podąża za mugolską modą, wybierając jednak tylko te elementy, które uzna za stosownie wyrafinowane. Wykazuje dobry gust, kiedy jednak okoliczności nie wymagają od niego perfekcyjnej prezencji, najchętniej przyodziewa poprzecierane dżinsy lub chodzone bermudy i koszulkę... z niekonwencjonalnym nadrukiem, najlepiej z motywem w stylu lat 20. czy 30. W końcu musi się wyróżniać.

    E. Charakter

    1. Opis charakteru: Ryan jest hipokrytą. Ryan lubi być hipokrytą. Jest to jedna z niewielu rzeczy, jakie lubi najmłodszy z braci Gauthierów. W istocie niewiele różni się od swojego rodzeństwa i kuzynostwa – umiarkowanie otwarty dla nowych osób i zwykle uśmiechnięty, przyciąga uwagę płci przeciwnej. Potrafi być też duszą towarzystwa, jeśli zajdzie taka potrzeba. Nie brak mu też pewności siebie, co niekiedy przeobraża się w arogancję – z założenia Ryan jest jednak ułożony i najspokojniejszy ze wszystkich Gauthierów. Ale chyba sami zdajecie sobie z tego sprawę, że noszenie tego nazwiska zobowiązuje?
    Jak każdy człowiek potrzebuje ciepła i akceptacji postronnych, ale z tym zwykle nie miewa problemów, gdyż z łatwością zawiązuje nowe znajomości i zjednuje sobie przyjaciół, jakkolwiek nie odkrywa od razu wszystkich kart. Proces poznawania Ryana to proces wyjątkowo długi.
    Dla Ryana Gauthiera życie to chwila, stan przejściowy pomiędzy nicością a nicością. Dla niego każda okazja to jedyna okazja, czego Ryan nigdy nie marnuje. Mimo odmiennej opinii społeczeństwa, w jego mniemaniu wcale nie traci czasu. On po prostu postrzega świat na swój własny, niecodzienny sposób. Otwarci głosi swoje idee i nigdy nie ustępuje. Jest też bardzo uparty i nie daje sobie pomóc, gdyż taki przypadek uznaje za zniewagę. Nigdy nie mów mu, co ma robić. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: Ryan i tak wie lepiej. Będzie chciał cię nawracać, bo przecież dobrze wie, co jest dla ciebie dobre. Najmłodszy z braci Gautierów posiada niewygasające pokłady ambicji, ciężko jednak zagonić go do podręczników (książki to zupełnie inna historia). Jest bezkonkurencyjny w castingu na najbardziej niezorganizowaną osobę – spontaniczność to cecha wrodzona Gauthierów, ale w tej kwestii Ryan przekroczył wszelkie granice. Nie przeszkadza mu bałagan czy chwilowy brak ciepłej wody. Jego światem rządzi anarchia. Wyrwał się od świata, w którym jedyną słuszną rolę odgrywa wyścig szczurów... a właściwie to nigdy tam nie był. Jest roztańczonym pyłem świata, jest kimś, kim ty chciałbyś być. Wielki oportunista. Jego anarchizm niszczy wszelkie bariery i granice - Ryan ich nie wytycza (są niewygodne), dla niego wszystko jest dostępne. Nie zważa na konwenanse, a ręka i usta rysują to, co szumi w głowie czy w spodniach. Żyje dla własnej przyjemności. Kiedy mu to odpowiada - uśmiecha się, kiedy odpowiada mu to, żeby wykrzyczeć światu swoją złość, robi to. Jako indywidualista nie lubi być porównywany do kogokolwiek, gdyż takie zachowanie zwyczajnie mu uwłacza.
    Cierpi na nieuleczalny hedonizm, bywa nieznośny oraz zakłamany, lubi grać i przedstawia ci takie oblicze, jakie chciałbyś zobaczyć. Bezbłędnie rozszyfrowuje twoje oczekiwania, wcielając się w twój pożądany ideał. Dla niego to tylko część zabawy, którą jest życie. Jest wszystkim i niczym, jest mędrcem i głupcem jednocześnie. Nieuchwytny, powierzchowny, ale jednocześnie niezmierzenie głęboki. To, jaką część siebie ci zaoferuje zależy tylko od tego, jakie zrobisz na nim wrażenie.
    Potrzebuje ciągłych wyzwań, gdyż rutynowe zajęcia szybko go nudzą. Lubi odczuwać ukłucie adrenaliny w żołądku, a gdy dodamy do tego Ryanową ciekawość, dostajemy obraz nie do końca świadomego swoich czynów chłopca, który ciągle miewa głupie pomysły i przekracza granice, by sprawdzić, ile jest w stanie ujść mu płazem. Jest miłośnikiem gier karcianych, oszukiwania i hazardu. Zwykle dopisuje mu szczęście, dlatego rzadko bywa skazany na porażkę - nie tylko na płaszczyźnie gier wszelakich, ale i ogólnośrodowiskowej egzystencji.
    Ryan jest chodzącą sprzecznością. Jest świadom swojego człowieczeństwa, jednak zachowuje się tak, jakby śmierć była czymś, co go nie dotyczy. Ma szczytne idee, jednocześnie nie posiadając ich wcale. Jest intrygującym człowiekiem, będąc nikim. Doskonali się poprzez autodestrukcję. Kocha i nienawidzi, nie czując niczego. Życie Ryana Gauthiera nie jest jednak pasmem zbiegów okoliczności. Zawsze podejmuje świadome wybory, mimo, że zdaniem innych nie zawsze słuszne. Jest nieco odcięty od świata, jednocześnie uwielbiając towarzystwo. Posiadając żywiołowy temperament, miłuje spokojną i melancholijną muzykę.
    Ponadto jest zapalonym fanem quidditcha, czyta mądre książki i trenuje szermierkę, a gdziekolwiek się nie pojawi, pozostawia za sobą delikatny zapach pierwszej, porannej kawy doprawionej skórką pomarańczy.

    2. Ciekawostki:

    • Zainteresowania: szermierka, quidditch, historia magii, literatura, oglądanie świata z perspektywy dna kieliszka, bywanie na fetach
    • Ulubione: przebywanie w centrum uwagi, autodestrukcja, dysputy z towarzystwem stolikowym w asyście drinków autorstwa Luke’a
    • Inne: dandys, komendant melanżu, hazardzista, entuzjasta gry na fortepianie, miłośnik mody, właściciel buldożka francuskiego o wdzięcznym imieniu Ryan

    F. Przeszłość

    Ryan urodził się przypadkiem, to pewne. Ale przypadki chodzą po ludziach, są te bardziej i mniej radosne, jednak pojawienie się w rodzinie Gauthierów trzeciego dziecka, które pewnego dusznego popołudnia z krzykiem wydostało się z wnętrza brzucha Dylis, przyniosło więcej pożytku, niźli szkody, chociaż nie można powiedzieć, że nie obyło się bez ofiar. Pierwszą, a w późniejszych latach najczęstszą ofiarą młodego czarodzieja był ogródek ojca (warto tutaj wspomnieć, że Edward hoduje w nim wiele rzadkich okazów roślin). Kiedy chłopak po raz pierwszy przejawił swe magiczne zdolności, a miał wtedy pięć lat, przypadkiem podpalił ów przybytek, w efekcie czego jego większa część została strawiona przez płomienie. Niejednokrotnie dochodziło też do kłótni ze starszym rodzeństwem, ale Ryanowi zawsze się upiekło. Był bowiem w przysłowiowym czepku urodzony, miał bardzo udane dzieciństwo.
    Deszczowa Anglia była mało przystępnym miejscem na dorastanie, zwłaszcza dla energicznych dzieci Gauthierów. Często spędzali popołudnia u babci Amelii wraz z kuzynostwem, będąc skazanymi na bezczynność. Ale dzielnie stawiali opór owemu morzu nieszczęść, w walce dumnie kładąc kres nudzie. Podczas gdy ósemka dzieciaków bawiła się niewątpliwie przednie, dom babci trząsł się w posadach, przeżywając istne tornado. Pomysłowość Gauthierów nigdy nie poznała granic. I tak oto pewnego nudnego popołudnia, babcia pozostawiając swe niesforne wnuczęta samym sobie, Crispin, znalazłszy biały, płynny specyfik w jednej z szafek i dostrzegłszy w nim właściwości farbujące, postanowił wylać całą zawartość na głowę Ryana. Szkoda, że chłopcy nie mięli pojęcia, że to silny wybielacz, który w stosowaniu wymaga szczególnej ostrożności, inaczej może powodować trwałe skutki... i spowodował, na zawsze odmieniając oblicze najmłodszego z synów Edwarda i Dylis. Ryan jednak nigdy nie miał za złe Crispinowi tego pomysłu (prawdopodobnie dlatego, że to Crisp, bo choć Ryan nigdy nie mówi tego otwarcie, starszy brat od zarania jest jego największym idolem).
    W czasie dzieciństwa miało miejsce wiele podobnych sytuacji, a kiedy Gauthierowie poszli do Hogwartu... w sumie niewiele się zmieniło. Nic dziwnego, że ich pojawienie się w zamku i przyprawiło o ból głowy niejednego profesora – ale nie dało się ich nie lubić.
    Teraz jest gwiazdą quidditcha i burżujem. Ktoś musi, a Ryan nadaje się do tej roli idealnie.


      Similar topics

      -

      Obecny czas to Nie Cze 25, 2017 4:45 am