Lamar "Big Papa" Ganeshanandam

    Share
    avatar
    Lamar Ganeshanandam

    Liczba postów : 44
    Płeć : Male

    Lamar "Big Papa" Ganeshanandam

    Pisanie by Lamar Ganeshanandam on Pon Kwi 08, 2013 6:06 pm

    Lamar Devante(i) Ganeshanandam

    A. Dane personalne

    1. Imiona: Lamar "Big Papa" Devante(I)
    2. Nazwisko: Ganeshanandam
    3. Data urodzenia: matka była pijana i nie zapisała, więc pije aż trafie
    4. Miejsce urodzenia: getto
    5. Miejsce zamieszkania: metro
    6. Czystość krwi: brudna, dzifko
    7. Teleportacja: nie

    B. Więzy rodzinne

    1. Rodzina: Ulica to moja rodzina i nic ci do tego, spadaj mała bo i tak nie ogarniesz swoją małą bogatą główką jakie ja miałem życie - rozkmniń to zio!

    2. Pokrewieństwo: wszystkie niggasy to moja rodzina
    3. Status majątkowy: mam 20 dolców, a moja kolszulka kosztuje 50, rozkmiń to dzifko.

    C. Kariera

    1. Ukończona szkoła: wywalili mnie z budy, różdżkę wsadziłem w ich dupy
    2. Referencje zawodowe: jak gadam to laski się pocą
    3. Wykonywany zawód: dorabiam na czarnym rynku
    4. Zarobki: blink blink


    D. Wygląd

    1. Podstawowe informacje

    • Wzrost: 189
    • Budowa ciała: czarna
    • Kolor oczu: czarne
    • Kolor włosów: czarne
    • Cechy charakterystyczne: jestem czarny i mam tatuaże

    2. Opis szczegółowy:
    Lamar jest czarny - czy jeszcze coś więcej trzeba mówić? Jest jak każdy: ma duże wargi, które oblizuje jak się kiwa z nogi na nogę; sterczące włosy, których dotyka tylko jego pani; stylówę z opadającymi spodniami - takie, nie inne. Często ma włosy powiązane w warkoczyki, głośno się śmieje i jeszcze głośniej się przechwala. Macha łapami na pięć stron świata i też dużo gra w kosza. Jak to murzyn.

    E. Charakter

    1. Opis charakteru:
    Lamar jest jednym z tych pociągających i czarujących niegrzecznych chłopców, których nie sposób okiełznać, ale zazwyczaj jakieś amatorki okiełznania się znajdują. Jest jakaś prawda w tym, że kobiety szukają niegrzecznego faceta, który będzie grzeczny tylko dla nich, a faceci grzecznej kobiety, która niegrzeczna będzie tylko dla nich. Akurat Lamar nie szuka nikogo, najwyżej szuka czegoś, a tym czymś jest dobra zabawa. Bywa, ze nie jest szczery. Czasem zwyczajnie kłamie. Jest próżny, pazerny, dba tylko o swoje cztery litery. Bywa małostkowy. Cyniczny i bezduszny. Osądza bez litości, bez serca i miłości. Chociaż owszem, chciałby być niewinny i prawdziwy. Chciałby być pełen wiary i nadziei. Tak jak.. bohaterowie bajek? Choć może mniej gejowski. Niestety musi obejść się bez tej niewinności, prawdziwości, i wiary, a nawet nadziei. Miał chłopak srogie życie, kiepskich znajomych, co ukształtowało go tak jak ukształtowało.
    Miewa nieczyste intencje. Łamie własne zasady. Jest niekonsekwentny, drażliwy i nieznośny. Nie potrafi słuchać, a sam bez przerwy gada. Jak gdyby istniał tylko on. A światem rządził Szatan. Może lekka przesada z tym 'bez przerwy'.
    No i co tam dalej.. Może tyle, ze jest nieco nadpobudliwy i brak mu zahamowań. Jak już się wścieknie to najlepiej mu rozładować tą wściekłość pięściami na kimś. Ja naprawdę nie wiem za kogo on się ma. Chyba go rodzice nie kochali jak był dzieciakiem, bo teraz nerwowy jest strasznie - zresztą, nie wiem nawet czy jakiś rodziców kiedykowiek miał. Ulica. Wystarczy krzywe spojrzenie. No i kompletnie beznadziejny jest w rozwiązywaniu problemów, bo nie widzi swojej winy. Oczywiście zbyt jest dumny, żeby przyznawać się do błędów. Jest zbyt dumny nawet na to, żeby dotarło do niego, że zrobił coś źle. Albo zbyt głupi? Chociaż nikt głupim by go nie nazwał. Całkiem bystry z niego chłopczyna, no a poza tym dostaniesz wpierdol jak go nazwiesz głupim.

    2. Ciekawostki:

    • Zainteresowania: rapsy, tatuaże, hajs - takie tam
    • Ulubione: hot dogi??
    • Inne: je z otwartą buzią, jak na dobrego murzyna przystało

    F. Przeszłość
    Urodzony w takim mieście, że wstyd wspominać. Mieszkał przez pół życia dziecięcego w murzyńskiej wyspie, gdzie miał tylko jednego białego. Wszyscy tego białego bili, a Lamar nie był pizdą, też go bił. Ale jak ktoś spoza dzielnicy chciał go zbić, to miał do czynienia z całym gangiem. A Lamar chodził za gangiem całe swoje dzieciństwo.
    Gangowi się nie spodobało, że jakiś gościu wziął go jednego dnia i pokazał jakieś fikumiku, że niby chce go zabrać. Devanteii postanowił nie iść do tej szkoły dla frajerów, ale naoglądał się pewnie tego filmu w którym leci piosenka Gangsta Paradise - i stwierdził, że co mu tam. To nie znaczy, że nie był lojalny wobec swojej ulicy - nie jest łatwym murzynem, którego tak po prostu można kupić za różdżkę i czarymary z połykaniem pieniędzy. Były groźby i jazda na gapę do Lądku, a później już jakoś poszło.
    Nie wiem jak działa opieka uczniów zacnej szkoły czarodziejów - co dzieje się z nimi, kiedy przychodzi przerwa letnia, a oni nie mają gdzie się podziać - przejdźmy do tego, że pod koniec 6 klasy zrobił coś wyjątkowego - aż usunęli go z placówki. Wrócił na ulicę, ale tym razem zatrzymał się w Londynie. Ma kolegów - gang w jego wieku brzmi już źle.


      Obecny czas to Sro Paź 18, 2017 5:35 pm