Marybeth Devigne

    Share
    avatar
    Marybeth Devigne

    Liczba postów : 35
    Płeć : Female

    Marybeth Devigne

    Pisanie by Marybeth Devigne on Sro Kwi 17, 2013 7:17 pm

    Marybeth Devigne

    A. Dane personalne

    1. Imiona: Marybeth
    2. Nazwisko: Devigne
    3. Data urodzenia: 08.08.1994.
    4. Miejsce urodzenia: Anglia
    5. Miejsce zamieszkania: Leed. Mały domek na skraju miasta w kolorze beżowym. Jest niski - parterowy, ale dla każdego znajdzie się odrobina miejsca. Wszędzie panuje niesamowity porządek, pomijając pokój należący do Mary, w którym jest całkowity rozgardiasz, którego zapewne nigdy nie posprząta.
    6. Czystość krwi: mugolak
    7. Teleportacja: tak

    B. Więzy rodzinne

    1. Rodzina: czterdziestoletnia matka Elizabeth, która jest cenioną i perfekcyjną panią projektant, rzadko bywającą w domu, a tym bardziej zupełnie nie zajmującą się swoimi obowiązkami, które powinna spełniać jako matka i żona. Jest stuprocentową pracoholiczką. Czterdziestoletni ojciec Mary jest architektem, tak samo jak żona - rzadko bywa w domu, ale przynajmniej stara się spędzać trochę czasu ze swoimi dziećmi. Ma jeszcze siostrę - dwunastoletnią Elle, nie przeszkadza jej, jednak od zawsze twierdzi, że byłoby lepiej, gdyby była jedynaczką. Dodatkowe obciążenie w postaci siostry, która siedzi na głowie i marudzi, mimo swojej wieku, jest denerwujące. Dziadkowie dziewczyny mieszkają w Norwegii, przeprowadzili się tam, gdy obydwoje przeszli na zasłużoną emeryturę - są tam szczęśliwi, mimo tego, że wszyscy razem widzą się jedynie raz do roku w święta. Drudzy dziadkowie od dawna nie żyją, Mary ich nie pamięta, podobno babcia, czyli mama taty, była piękną kobietą, z zawsze uśmiechniętą twarzą, a dziadek był trochę gburowaty, ale zawsze skłonny do pomocy.
    2. Pokrewieństwo:
    3. Status majątkowy: bardzo bogaty

    C. Szkoła

    1. Rok nauki: VII
    2. Dom: Ravenclaw
    3. Przedmioty: transmutacja, eliksiry, zaklęcia, astronomia, opieka nad magicznymi stworzeniami.

    D. Wygląd

    1. Podstawowe informacje

    • Wzrost: 166 cm
    • Budowa ciała: szczupła
    • Kolor oczu: ciemne, prawie czarne
    • Kolor włosów: ciemno brązowe
    • Cechy charakterystyczne: zazwyczaj ma na ustach czerwoną szminkę

    2. Opis szczegółowy:
    Czarne oczy i ciemne włosy prawdopodobnie odziedziczyła po rodzinie od strony taty - podobno są z południa Europy. Mary nigdy nie wgłębiała się bardziej w historię jej przodków. Drobną sylwetkę ma po jakimś odległym przodku, ponieważ jej mama jest postawną, "przy kości" kobietą, a tata, jak to tata - umięśniony, mimo ogromnego brzucha, które utrzymują się na chudych patykach, zwanych nogami. Dziewczyna ma prosty nos, różowe usta, które zazwyczaj poprawia czerwoną szminką i długie rzęsy. Po matce odziedziczyła długie palce "pianisty", a po ojcu jedynie krzywe kolana, które można zauważyć także u jej młodszej siostry. Jest uśmiechnięta, zazwyczaj uwielbia ukazywać swoje śnieżnobiałe zęby przechodniom, zwykłym uczniom, którzy nie dorastają jej nawet do pięt. Nienawidzi swoich kręconych włosów, to znaczy "kręconych", bo jednego dnia się jej kręcą maksymalnie jak mogą, a drugiego ma połowę pokręconych a połowę prostych, i gdzie tu sprawiedliwość?! Mary już nie ma pojęcia jak przez taki długi okres czasu zdarzało się jej spóźniać na lekcje i nie przeglądając się w lusterku, biec na zajęcia. To musiała być katorga, dla tej biednej reszty osób, które właśnie wtedy ją widziały.
    Ma zimne dłonie i mnóstwo bliżej niezidentyfikowanych blizn ( chociaż, znając życie są to zapewne pozostałości po jakże cudownym wspinaniu się po drzewach)

    E. Charakter

    1. Opis charakteru:
    Opisanie charakteru Marybeth jest raczej jedną z trudniejszych rzeczy. Jest to niesamowita mieszanka wybuchowa - połączenie spokojnego, zrównoważonego ojca i wiecznie niezadowolonej matki. Po pierwsze ( zaczynając od tych pozytywnych cech) jest ambitna. Spędza większość czasu czytając, chociaż nienawidzi przesiadywać w wiecznie zatłoczonej bibliotece. Uwielbia czytać biografię o sławnych mugolach. Chętnie sięga po literaturę psychologiczną i fantastyczno-naukową. W przyszłości chciałaby mieć jakieś ciepłe miejsce w ministerstwie. Po drugie, jest przyjacielska - zawsze skłonna pomóc o każdej porze dnia i nocy (pomijając pomoc w nauce, nigdy nie ma cierpliwości do osób, którym musi coś wytłumaczyć. Ich pustka w oczach, gdy coś do nich mówi jest przerażająca). Po trzecie, jest małomówna - może to i lepiej, gdyby mówiła to wszystko co myśli, to w szkole miałaby samych wrogów, chociaż zdarzają się i tacy, z którymi ma na pieńku, jednak to już nie jest jej wina!
    Czas chyba na negatywy (mimo tego, że trzeba zapamiętać, iż to jest pogodna, chętna do pomocy osoba!) Jest wścibska, lubi podsłuchiwać, wszędzie jej pełno, po za tym uwielbia plotkować, bo kto nie lubi dowiedzieć się kilku pikantnych wiadomości o kimś innym? Jest w pewien sposób wredna, arogancka? Chociaż ostatnimi czasy podobno już coraz mniej, stara się jak najwięcej swoich opinii zatrzymać dla siebie - damie nie przystoi bluzgać!
    Po za tym - jest wegetarianka, nienawidzi mięsa i rozmów z tym związanych, typu dzisiaj na obiad był kurczak, był taki pyszny, jak nigdy dotąd... Ale wiesz co, chyba wolę wołowinę. Nie potrafi patrzeć na cierpienie bezradnych stworzeń, bo jak można je tak traktować, trzeba być psychopatą!
    Może całkowicie nie jest normalna, może po prostu jest inna.

    2. Ciekawostki:

    • Zainteresowania: wspinanie się po drzewach, czytanie, podobno śpiewa pod nosem
    • Ulubione: biografia Jamesa Hetfielda, którą pochłonęła w jedną noc
    • Inne:

    F. Przeszłość
    Marybeth urodziła się pięknego, sierpniowego, słonecznego dnia. Od dziecka nie sprawiała kłopotów, szybko nauczyła się chodzić, mówić. Mając cztery lata na świat przyszedł jej brat, który dostał proste imię Seweryn. Mary lubiła z nim spędzać czas, jednak on najczęściej wpadał w płacz i oddalała się od niego jak najdalej. Kilka lat później zdarzył się zadziwiający wypadek, Mary miała już lat dziewięć, nie mając pojęcia o swoich "dziwnych" magicznych zdolnościach (zupełnie jak rodzice), w pokoju chłopca wymachiwała energicznie rękami, lampa stojącą na komodzie podniosła się, a dziewczynka, prawie jak zahipnotyzowana próbowała ją przenieść - lampa spadła tuż na głową jej pięcioletniego brata - zmarł na miejscu. Rodzice do dzisiejszego dnia nie mają pojęcia co się stało, a Marybeth nie przyzna się, że to przez nią chłopczyk umarł, ma wyrzuty sumienia, chociaż wie, że nie miała nad tym kontroli. Mroczny wieczór, dwunastego listopada jest wyryty w jej pamięci już na zawsze


      Obecny czas to Sro Lis 22, 2017 3:58 pm