Redakcja "Merlin's Beard"

    Share
    avatar
    Marcus Svensson

    Liczba postów : 109
    Płeć : Male

    Redakcja "Merlin's Beard"

    Pisanie by Marcus Svensson on Wto Maj 07, 2013 10:07 pm


    Redakcja główna gazety „Merlin's Beard” umieszczona jest w białej, wysokiej kamienicy w dzielnicy Notting Hill, na dwóch najwyższych piętrach. Składa się zarówno z części biurowej, jak i mieszkalnej. Redaktor naczelny, Marcus Svensson, zdaje się użytkować oba piętra jako swoją część mieszkalną, współpracownicy często zastają go śpiącego w fotelu swojego gabinetu, na kanapie w pokoju konferencyjnym lub w piżamie, robiącego szybkie śniadanie w małej kuchni.
    Do redakcji można się dostać na dwa sposoby: albo windą, albo przez klatkę schodową (co leniwsi wybierają pierwszą opcję, gdyż dla niektórych wyjście na trzecie piętro o szóstej rano to nie lada wyczyn i wysiłek najwyższej skali! Dalej droga wiedzie przez duże, dębowe drzwi do długiego przedsionka, z którego nagle wychodzi się do dużego pomieszczenia „wypoczynkowego”. Z niego z kolei można dostać się do małej kuchni oraz pokoju konferencyjnego. Gabinety umiejscowione są w części wschodniej piętra.
    avatar
    Marcus Svensson

    Liczba postów : 109
    Płeć : Male

    Re: Redakcja "Merlin's Beard"

    Pisanie by Marcus Svensson on Pon Cze 10, 2013 7:14 pm

    (Wybacz, nie bardzo wiem, gdzie zacząć tą rozmowę.)
    Wiadomo, że praca nad gazetą poszła w ruch, jednak ciężko jest pracować samemu bez pomocy nikogo z zewnątrz. Marcus już od pierwszych dni pobytu w Londynie zamierzał rozejrzeć się za dobrą kadrą i ludźmi, z którymi mógłby pracować nad gazetą i tworzyć ją taką, jaką widział. Już nie potrafił stwierdzić, czy bardziej posłużył się opinią pewnego poznanego dziennikarza, czy też własnymi umiejętnościami wyszukiwania ciekawych osób, lecz pewnego razu natrafił na trop pewnej dość kontrowersyjnej dziennikarki, Audrey Mitchell. Poczytał kilka jej artykułów, popytał o jej przeszłość, a kiedy usłyszał, że miała na pieńku z Ministerstwem Magii, od razu zapragnął ją poznać.
    Niewątpliwie była człowiekiem, z którym chciał pracować. Miała w sobie ten pazur, którego poszukiwał u współpracowników, potrafiła dążyć do celu i była bezwzględna w swojej robocie. No i nikt nie zaprzeczy, że w pewien sposób byli do siebie podobni.
    Nie czekał długo, by napisać do niej list z zaproszeniem na kawę czy herbatę i rozmowę w sprawie współpracy. Po przełamaniu pierwszych lodów, Marcus Svensson był pewien, że panna Mitchell jest najodpowiedniejszą osobą do pracy przy jego gazecie. Oczywiście nie naciskał na nią, by od razu przystała na jego propozycję, jednak przedstawił jej całkiem poważną umowę oraz nakreślił plan gazety.
    Chyba musiał się jej spodobać, skoro zgodziła się przyjść jakiś czas później i obejrzeć redakcję.
    Godzina szesnasta wybiła znacznie szybciej, niż Marcus się spodziewał. Nie dokończył pracy nad pewnym artykułem i przez chwilę pomstował na zegarek, który zapewne spieszył. Wstał i poszedł do łazienki, by obmyć twarz zimną wodą. Stwierdził, że powinien był się ogolić, toteż szybkim ruchem różdżki i paroma zaklęciami doprowadził się do ładu. I nawet wyprasował koszulę, która zdążyła się pogiąć w szafie (jak?!).
    Pół godziny później już czekał w holu.
    avatar
    Audrey Mitchell

    Liczba postów : 375
    Płeć : Female

    Re: Redakcja "Merlin's Beard"

    Pisanie by Audrey Mitchell on Pon Cze 10, 2013 7:37 pm

    Marcus zdawał się niemal spaść Audrey z nieba, trwające już ponad trzy lata poszukiwania odpowiedniej redakcji prędzej czy później kończyły się jednym wielkim fiaskiem. Doświadczenie jakiego nabyła w rozmowach wstępnych nauczyły ją dosyć zręcznie oceniać potencjalnych pracodawców i wpisywać ich w jeden z pięciu głównych gatunków. Marcus szczęśliwie nie wydawał się należeć do żadnego z nich; jej entuzjazm dodatkowo wzbudzał fakt, że dopiero zaczynał na londyńskim rynku, ale miał wystarczające doświadczenie w fachu by uniknąć standardowych błędów na starcie.
    I z pewnością nie bał się wyzwań.
    Uskrzydlona Mitchell nie zauważyła kiedy nogi same wniosły ją na trzecie piętro i już pukała do drzwi. Może nie ubrała się wystarczająco oficjalnie jak na pierwsze służbowe spotkanie, ale trzeba się wpisać w nurt niezależnej prasy, prawda?
    - Cześć - przywitała się z uśmiechem, kiedy już weszła do środka - Mam nadzieję, że nie musiałeś czekać
    avatar
    Marcus Svensson

    Liczba postów : 109
    Płeć : Male

    Re: Redakcja "Merlin's Beard"

    Pisanie by Marcus Svensson on Pon Cze 10, 2013 7:47 pm

    "Merlin's Beard" nie było jeszcze wielką ani znaną redakcją, rozwijali skrzydła i dopiero zaczynali, nie mniej jednak Marcus już na samym początku określił, w jakim kierunku zmierzać będzie jego gazeta. No, jego jak jego, był jej redaktorem naczelnym i myślę, że również głównym promotorem, wszystko rozpoczął, napędził, dopinał.
    Nie ukrywał, że również cieszył się z możliwości współpracy z Mitchell, nie wiedział, na jak długo zamierzała zostać w redakcji - czy w ogóle zamierzała zostać? - ale już wiedział, że każda chwila poświęcona na wspólnej pracy z nią będzie wartościowa. I na pewno nie będą tracili czasu na głupoty.
    Wiadomo, to nic, że w redakcji znajduje się tak zwany pokój wypoczynkowy z mugolską telewizją (jeszcze nie rozgryzł, jak to działa, ale po pierwszym kontakcie z pilotem stwierdził, że chyba nie będzie to trudne wyzwanie) i wygodnymi kanapami, ale Marcus nie sądził, by kiedykolwiek został użyty, ani w przeszłości, ani w przyszłości przez niego czy jakiegokolwiek pracownika gazety. Tutaj nie ma bezsensownego siedzenia, tylko harówa.
    Nie wiem tylko, czy Svensson poinformował o tym Audrey, lecz ta wyglądała na taką, co nie ucieka od roboty.
    - Witaj - powiedział z ciepłym uśmiechem. Nawet nie zwrócił uwagi na rzekomo nieprofesjonalny strój! - Coś ty - dodał, machając ręką i przepuszczając ją w drzwiach. W istocie doszedł do klamki praktycznie trzy czy cztery sekundy przed tym, jak zapukała w drzwi, także nie, nie czekał długo. - Więc tak, wolisz najpierw napić się kawy czy zobaczyć redakcję? - zapytał.
    avatar
    Audrey Mitchell

    Liczba postów : 375
    Płeć : Female

    Re: Redakcja "Merlin's Beard"

    Pisanie by Audrey Mitchell on Czw Cze 13, 2013 3:02 pm

    Redakcja mieściła się w bardzo estetycznym punkcie, Notting Hill należało do najprzyjemniejszych dzielnic Londynu, pełnych jednorodzinnych willi z ogródkami zamieszkiwanych przez bogate małżeństwa posyłające dzieci do najznakomitszych prywatnych szkół. Raczej ciężko czuć obawy przed nocnymi powrotami, na ogół obywało się bez napadów w zaułkach, noża na gardle czy zagadywania przez panów sączących piwko na ławce. 
    - Bez cienia zastanowienia wybieram wycieczkę - Audrey ewidentnie nie potrzebowała żadnych dodatkowych środków psychotropowych; choć i na kawę przyjdzie pora, przy niej przyjemniej będzie omówić niezbędne do dalszej współpracy szczegóły. 
    To że planowała zostać nie ulegało najmniejszej wątpliwości - zupełnie szczera rozmowa, którą odbyli z Marcusem kilka dni temu skutecznie utwierdziła ją w przekonaniu, że mają bardzo zbliżony punkt widzenia i stawiają sobie podobne cele. Nawet gdyby mieli wpaść przez swoją dociekliwość i determinację w niebotyczne tarapaty - zrobiliby to wspólnie.
    Ona sama nigdy nie stroniła od ciężkiej pracy. Nie chwaląc się (a napomykając mimochodem!) również dzięki wrodzonej rzetelności ukończyła Hogwart z najwyższymi wynikami na roku.
    Gdyby Marcus lada chwila kazał jej przynieść własny ręcznik, kocyk i kubek, by od jutra przygotowała się na kilkunastogodzinne zmiany dyżurów z pewnością mocno by się zdziwiła, choć prawdopodobnie nie zgłaszałaby większych obiekcji.
    Jakimś kosztem musi urodzić się pierwszy wielki scoop. 
    Głupia sprawa,  bo Audrey nie miała najbladszego pojęcia jak się obsługuje telewizor. To chyba wystarczająco dobry argument by nie marnotrawić czasu na oglądanie różnych śmiesznych programów!
    avatar
    Marcus Svensson

    Liczba postów : 109
    Płeć : Male

    Re: Redakcja "Merlin's Beard"

    Pisanie by Marcus Svensson on Czw Cze 13, 2013 6:37 pm

    Marcus w zasadzie nie miał wpływu na to, w jakiej dzielnicy otrzymał zarówno redakcję, jak i mieszkanie, bo sam fakt, że w ogóle je otrzymał w tak zwaym "prezencie" było czymś super-wow. A teraz nawet nie ma na co narzekać, wszak spokojna, schludna dzielnica, czyste chodniki, ruch co prawda jest, ale da się znieść. I tak siedział większość czasu w środku, raczej nie miał czasu na podziwianie okazałości cudzych ogródków.
    Nie mniej jednak lokalizacja miejsca pracy i zamieszkania podobała mu się i chętnie by za nią podziękował Ministrowi. Jednak na obecną chwilę nie byłoby to zbyt możliwe, bowiem obaj panowie byli zajęci.
    Zresztą Marcus, nawet po tych wszystkich doświadczeniach z ostatnich miesięcy, lub głównie przez nie, nie zmienił zdania na temat rządu i wszystkich spraw związanych z Ministerstwem. Jakoś nigdy nie potrafił uwierzyć w ich słowa, tak jak i oni nie wierzyli w słowo dziennikarza. Rzekomo same kłamastwa - ale to działa też w drugą stronę.
    Chyba głównie dlatego poważniej zainteresował się postacią Audrey Mitchell. Była młoda i może mało doświadczona, on sam miał zaledwie ćwierć wieku na karku, ale w zawodzie, zdaje się, przepracował trochę więcej. A pomimo tego mieli zarówno podobne poglądy, jak i poniekąd wspólną przeszłość. Utarczki z Ministerstem Magii miały być chyba nieodłącznym elementem życia pracowników "Merlin's Beard". Niewykluczone, że i na tym będzie polegała cała polityka gazety - skandale i fakty ze sfery głównych rządzących.
    Nie ukrywam - Svenssonowi by się to podobało!
    Uśmiechnął się więc i gestem pokazał jej, w którą stronę mają iść.
    - Z góry musisz wybaczyć, ale jak wspomniałem, miejsce jest jeszcze nowe i nie zdążyłem go do końca... zrobić - uprzedził, prowadząc ją korytarzem. - Tu na prawo jest pokój, że tak go nazwę, wypoczynkowy. Wiesz, krzesło biurowe wpija ci się w tyłek i chcesz usiąść na czymś miękkin, to tutaj można... Ale nie powinno się1 - rzekł żartobliwym tonem. - Dalej jest kuchnia - poinformował, lecz stał w miejscu, aby Audrey zdążyła przyjrzeć się wszystkim kanapom i TELEWIZJI.
    avatar
    Audrey Mitchell

    Liczba postów : 375
    Płeć : Female

    Re: Redakcja "Merlin's Beard"

    Pisanie by Audrey Mitchell on Czw Cze 13, 2013 9:55 pm

    Wbrew powszechnie panującej opinii, prasa zazwyczaj działa w ścisłej współpracy z rządem. Odgórnie wyznacza się co ma zostać powiedziane, przemilcza się konkretne kwestie, od czasu do czasu podrzucając 'wielkie skandale' mające odwrócić uwagę od aktualnej sytuacji, dajmy na to ekonomicznej.
    Rzetelne relacje i zgodność z prawdą rzadko kiedy dochodzą do głosu, bo zazwyczaj nie leży to w niczyim interesie; społeczeństwo woli siedzieć z zamkniętymi oczami i świadomie karmić się kłamstwem. Dzięki temu chłopcy na posyłki zagrzewają ciepłe posadki, a ci co ośmielają się zaprzeczyć wpadają w tarapaty. Mechanizm jest nadzwyczaj prosty, ale niezawodnie sprawdza się od wieków.
    - Sama stawiam na minimalizm - uśmiechnęła się na te słowa, rozglądając się z zaciekawieniem; widok niewiele rozmijał się z jej wyobrażeniem, chociaż spodziewała się czegoś odrobinę skromniejszego
    - Słowem, miejsce na małą drzemkę w środku nocy - zaśmiała się, wyobrażając sobie dwie pochylone nad biurkiem postaci, popijające trzecią już z rzędu filiżankę kawy.
    - Oczywiście teraz wszystkie formalności są na Twojej głowie, ale jeśli masz chęć, z przyjemnością Cię odciążę, o ile tylko zrobisz mi małe szkolenie - skoro już pożegnanie z bezrobociem, to niech będzie w wielkim stylu!
    avatar
    Marcus Svensson

    Liczba postów : 109
    Płeć : Male

    Re: Redakcja "Merlin's Beard"

    Pisanie by Marcus Svensson on Pią Cze 14, 2013 5:18 pm

    Dobrze, że użyto słowa "zazwyczaj", bo owszem, często było tak, że prasa działała w ścisłej współpracy z rządem. Marcus jednak od dziecka żywił urazę do tej instytucji, co było dość niespotykane, zwłaszcza, że jego ojciec zajmował wysokie miejsce w Ministerstwie Magii. Może to właśnie przez ciągłe spotkania śmietanki towarzyskiej w progach ogromnej posiadłości w Narvik, gdzie musiał się godnie prezentować jako syn Mikkela Svenssona, ułożony, ulizany chłoptaś w garniturku, który w przyszłości najpewniej przejmie posadę ojca lub zawędruje jeszcze wyżej.
    Chyba właśnie przez ojca zapałał niechęcią do Ministerstwa. Mikkel zawsze powtarzał mu, że nigdy daleko nie zajedzie bez jego pomocy i w jego interesie leży, by jego syn miał przyszłość. Nigdy nie zaakceptował drogi wybranej przez Marcusa. Usłyszawszy, że chce zostać dziennikarzem, automatycznie wymyślił sobie, że tym samym opowiedział się po przeciwnym froncie i zamierzał zrzucić go ze stołka, ośmieszyć publicznie, wywlekać jego brudy - wszak miał do nich większy dostęp niż ktokolwiek inny. Paranoja ojca doprowadziła do tego, że Marcus, zaraz po ukończeniu szkoły, wyprowadził się do Oslo.
    Późniejsze zamieszanie z Ministrem zakończyło się oznaczeniem Svenssona jakimś wielkim orderem, taka ironia losu, bo przecież na początku sam zamierzał walczyć z rządem. Nie mniej jednak nigdy nie zapomni wyrazu twarzy swojego ojca. Przenigdy!
    - Sen jest dla słabych - powiedział Marcus-pracoholik, który ostatniej nocy spał... Drzemał zaledwie dwie godziny, by wstać i ponownie zasiąść do biurka w celu dokończenia artykułu. - Małe szkolenie? - powtórzył, marszcząc brwi i nie do końca wiedząc, o co chodzi Audrey. - O jakiego rodzaju szkolenie ci chodzi? - zapytał jeszcze, uśmiechając się lekko.
    Niestety takiego z obsługi pilota telewizyjnego nie mógł jej na razie zafundować.
    avatar
    Audrey Mitchell

    Liczba postów : 375
    Płeć : Female

    Re: Redakcja "Merlin's Beard"

    Pisanie by Audrey Mitchell on Pią Cze 14, 2013 6:21 pm

    Audrey nie znała tej historii. Nie wiedziała też co to znaczy wychować się w dyplomatycznej rodzinie; jej ojciec jest z wykształcenia łacinnikiem i bibliotekoznawcą, który odkąd sięgała pamięcią trzymał się z daleka od polityki, rodzicielka zaś szaloną uzdrowicielką, dla której prasa pozostaje daleko poza zasięgiem zainteresowań. Córka owej dwójki najzwyczajniej w świecie przywykła by głośno mówić co myśli i prostować błędy innych, kiedy okazują się nad wyraz jawne. I czuła się znacznie bardziej komfortowo używając w tym celu zwoju pergaminu i pióra niżeli narządu mowy. 
    - Sen jest niezbędny dla dobrego samopoczucia i efektywnej pracy, ale przyznaję - spędzanie jednej trzeciej życia w łóżku to gruba przesada - przerażająca perspektywa; ile innych, znacznie bardziej konstruktywnych rzeczy mogłoby zostać w tym czasie zrobionych. 
    - Miałam na myśli, że mogłabym przejąć część Twoich obowiązków związanych z formalnościami i dokumentacją, musiałbyś mnie tylko wtajemniczyć co konkretnie jest do zrobienia i w jaki sposób najprościej się z tym uporać - może początkowo wyraziła się trochę niejasno; mimo skłonności Marcusa do pracoholizmu chciałaby trochę odciążyć go w ciemiężącej robocie, tym bardziej, że aktualnie sam jeden pracował co najmniej za trzech. To chyba nie w porządku, aby wszystko spoczywało na jego barkach, tylko dlatego, że został redaktorem naczelnym i założycielem gazety. 
    Jak coś to doszło do głosu z natury dobre serce, zero wazeliny.
    avatar
    Marcus Svensson

    Liczba postów : 109
    Płeć : Male

    Re: Redakcja "Merlin's Beard"

    Pisanie by Marcus Svensson on Pią Cze 14, 2013 7:00 pm

    Wystarczyłoby kiedyś zapytać Marcusa, dlaczego zdecydował się zostać właśnie dziennikarzem, a byłby skłonny opowiedzieć Audrey swoją historię od samych początków. Jego pierwsze zetknięcia z maszyną do pisania, piórem i pergaminem, te świeżutkie, jeszcze ciepłe pomysły rodzące się w jego młodej, nastoletniej główce. Najpewniej wspomniałby, że najpierw chciał być reżyserem filmowym i zająć się poważniej scenariuszopisarstwem, później samym pisarstwem, w rezultacie postanawiając, by związać swoją przyszłość z dziennikarstwem. Mikkel od samego początku podcinał mu skrzydła, chciał go widzieć w garniturku w jednym z gabinetów Ministerstwa Magii, nie w jakiejś redakcji. Od zawsze gardził mediami i nie mógł zaakceptować faktu, że rodzony syn wypina się na jego poglądy i wręcz robi mu na złość. Z premedytacją!
    - Czcze gadanie - powiedział ze śmiechem. Sam był przykładem człowieka, któremu sen nie był niezbędny do prawidłowego funkcjonowania i efektywne pracy. Od czego była kawa? Tak naprawdę Marcus niewiele czasu spędzał w swojej sypialni, w ogóle w swoim mieszkaniu - zdawać by się mogło, że to właśnie piętro redakcyjne stanowiło dla niego przestrzeń mieszkalną. Toteż nietrudno spotkać go rano na wpół ubranego przy kuchennym blacie. Audrey Mitchell, szybko się przyzwyczaisz! - Szkoda marnować czas na sen, można zamiast tego zrobić tyle innych rzeczy! - dodał, prawie czytając jej w myślach.
    Nad następnymi jej słowami zastanowił się trochę dłużej, w międzyczasie dając jej znak ręką, by podążyła za nim do wcześniej wspomnianej kuchni. Oparł się rękami o blat i zamyślił się. Faktycznie, spraw organizacyjnych związanych z dokumentacją i formalnością było sporo, a on wziął wszystko na siebie. Proponowano mu pomoc już wcześniej, jednak nie był do końca pewny, czy może powierzyć któremukolwiek ze współpracowników jakieś udziały...
    - Przemyślę to jeszcze - rzekł, gotów rzeczywiście zastanowić się nad wtajemniczeniem Mitchell. - Jak na razie możesz obejrzeć kuchnię, przesiadywanie tutaj nie jest ani niewłaściwe, ani zabronione. I mamy bardzo dobrą kawę - napomknął.

    Sponsored content

    Re: Redakcja "Merlin's Beard"

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Wto Cze 27, 2017 11:49 am