Lewis Rutherford

    Share
    avatar
    Louis Rutherford

    Liczba postów : 68
    Płeć : Male

    Lewis Rutherford

    Pisanie by Louis Rutherford on Czw Maj 09, 2013 12:06 am


    Louis Rutherford

    A. Dane personalne

    1. Imiona: Lewis
    2. Nazwisko: Rutherford
    3. Data urodzenia: 06.06.1987
    4. Miejsce urodzenia: Glasgow
    5. Miejsce zamieszkania: Londyn, GB
    6. Czystość krwi: 3/4
    7. Teleportacja: tak

    B. Więzy rodzinne

    1. Rodzina: Dorothy Rutherford - babcia
    Nicolas Rutherford - ojciec
    Chloe Rutherford (z domu Buckley) - matka
    Caris Rutherford – młodsza siostra
    Ellie Rutherford - młodsza siostra

    Jak myślicie, jak powinna wyglądać rodzina, której przewodzi zgorzkniała stara baba? Zapewne nie najlepiej. Tak też było u Rutherfordów. Jeszcze przed śmiercią ojca syn tej strasznej kobiety umiał się jej postawić. Co więcej, nawet sam wybrał sobie żonę, której krew nie była krystalicznie czysta.
    Jej rodzice pobrali się z miłości. Przez pierwsze lata małżeństwa Nicolas dzielnie znosił wykluczenie z rodziny lecz złamał się po śmierci ojca. Uznał, że musi zaopiekować się osamotnioną matką i postanowił powrócić wraz z rodziną (bo w międzyczasie pojawił się on, Caris i jeszcze młodsza siostra) do rodzinnego Glasgow.
    Po zamieszkaniu z teściową relacje między małżonkami uległy dość poważnemu pogorszeniu (Zapewne z powodu usilnych starań rozdzielenia tych dwojga). W końcu doprowadziło to do rozwodu i wyjazdu pani domu do Londynu. Oczywiście Chloe bardzo chciała zabrać ze sobą dzieci, jednak tego nie zrobiła, gdyż została zastraszona przez teściową (stara wiedźma wykorzystała swoje kontakty, aby mieć syna tylko dla siebie).
    Nie dociekając jednak tego, co tak naprawdę się zdarzyło, wróćmy do ogólnego zarysu działań Dorothy Rutherford. Jakby czekając, aż synowa się wyprowadzi zaczęła wprowadzać swoje własne metody wychowawcze. Nicolas nie miał w tej sprawie nic do gadania, miał zająć się awansem w Ministerstwie, gdzie pracował jako łamacz klątw. Jego zajęcie oraz częste wyjazdy sprawiały, że zupełnie stracił kontakt z dziećmi.
    Louis nie był w stanie znieść tyranii babki i przez to codziennie wybuchały kolejne konflikty, przez które cierpiała jego siostrzyczka Caris. W końcu Dorothy rozkazała wnuczkowi, aby ten poszedł na studia na magomedycynę, bo to byłoby gwarantem jego świetlanej przyszłości. Kiedy wyznał, że to nie jest to, co go interesuje wściekła się ona i rozpoczęła się ostateczna batalia w domu Rutherfordów. Poleciało wtedy parę niemiłych słów, a mężczyzna usłyszał, że jest nic nie wart, zupełnie tak jak matka. Tego było za wiele. Spakował swoje rzeczy i następnego ranka był już we Francji. Zerwał kontakt z rodziną i od tamtej pory się nie widzieli.
    2. Pokrewieństwo: Caris Rutherford
    3. Status majątkowy: bogaty

    C. Kariera

    1. Ukończona szkoła: Hogwart, Ravenclaw
    2. Referencje zawodowe: Mężczyzna ma dar dyplomacji. Porozumiewa się w 5 językach (angielski, francuski, hiszpański, niemiecki, a nawet koreański). Jest idealnym kandydatem na jakiegokolwiek ambasadora. Łączy w sobie klasę, styl ale także przystępność. Pomaga ludziom, jeżeli tylko wie jak i ma do tego potrzebne środki. Poza tym, uwielbia uczyć, co oznacza, że jest cierpliwy i wyrozumiały. Ludzie, którym próbował wykładać jeden z języków, jakie umie przyznawali, że był niezwykle cierpliwy.
    3. Wykonywany zawód: właściciel biblioteki a'la France, tłumacz
    4. Zarobki: wysokie


    D. Wygląd

    1. Podstawowe informacje

    • Wzrost: 187 cm
    • Budowa ciała: szczupły
    • Kolor oczu: jasnoniebieski
    • Kolor włosów: kasztanowy
    • Cechy charakterystyczne: piękny uśmiech i problemy ze znalezieniem słów w odpowiednim języku

    2. Opis szczegółowy:
    Podobno wygląda na starszego, niż rzeczywiście jest. A to wszystko za sprawą zarostu, który od czasu do czasu ma. Zależy jak mu się chce golić. Wszystko zależy od nastroju i chęci. No właśnie, w sumie to stwierdzenie, że całe jego życie zależy od chęci i nastroju nie jest fałszywe.
    Zacznijmy od czegoś, co jest najbardziej widoczne, a mianowicie od oczu. Jasnoniebieskie, można w nich zobaczyć ocean. Piękne, głębokie, szczere. To określenia, które jak najbardziej pasują do nich. Dodajmy do tego jeszcze jego zniewalający uśmiech i dostaniemy twarz prawie idealną. Bo przecież zawsze można ponarzekać na cerę czy też nos. A wspominając o nosie, trzeb zaznaczyć, że jest on smutnie przeciętny. Służy do oddychania i to w sumie tyle.
    Jego budowa nie wskazywała na to, aby był jakimś bogiem seksu. Normalny mężczyzna. Wszystkie organy na swoim miejscu. Z tym, że bardzo atrakcyjny obojczyk, to nie żarty. Był wprost idealny. Symetryczny, nie za bardzo wystający, ale też widoczny. Symfonia obojczyków.
    Jego styl ubierania się głównie opierał się na koszulach i jeansach. Lubił też garnitury, czyli w dresie go raczej nie spotkacie, chyba że akurat miał ochotę pobiegać. Wtedy szanse wzrastają, ale ogólnie to trzyma się koszul. Prezentuje się w nich genialnie. Nie dość, że wysoki, to jeszcze szczupły, co podkreśla jego dość arystokratyczne cechy wyglądu. Sam sobie z tego nie zdaje sprawy, ale kiedy jest poważny, to ma tendencje do podnoszenia głowy, co sprawia, że wygląda jak zamyślony magnat. Dodajmy do tego jego wzrok pełen oceanu i mamy całą sylwetkę Louisa.

    E. Charakter

    1. Opis charakteru:
    Jego osobowość, czy też charakter jest dość złożony, na kształtowanie go składa się mnóstwo czynników. Część zależnych od samego zainteresowanego, część nie.
    Nie ma problemu z kontaktami międzyludzkimi. Co więcej, jest w nich naprawdę dobry. Znajdzie wspólny język zarówno z dziećmi, jak i osobami starszymi, oczywiście wyłączając jego babkę. We Francji nawet zajmował się dzieckiem kumpla, dogadywał się z nim nieźle. Nawet próbowali go swatać z jedną Francuską, ale nie było mu po drodze. Jednak od opieki nad czyimiś dziećmi, do posiadania własnych jest długa droga.
    To, że ma dobre kontakty z dziećmi nie oznacza, że jest potulny jak baranek. Wprost przeciwnie. Cechuje go stanowczość i upór jakich mało. Nie umie trzymać języka za zębami i zawsze mówi to, co myśli, co często wpędza go w kłopoty, albo wręcz w wojny (przykładem może być relacja Louis – Dorothy).
    Louis jest osobą z natury spokojną, ale kiedy się go zdenerwuje potrafi być nieobliczalny. Idealnym przykładem może tu być historia z przeszłości. Samotny Rutherford spotkał kogoś, kto wydawał mu się idealnym partnerem, przynajmniej w tamtym momencie. Kobieta delikatna i pasująca do niego. Był jeden problem. Jej narzeczonym czy partnerem był Holden Gauthier. Jednak znamy już trochę Louisa i wiemy, że się nie poddał. Nawet podbił serce swojej wybranki. Szkoda tylko, że potem wszystko się zaczęło walić. Najpierw wojna z babką, potem jeszcze skandal, bo w końcu to Gauthierzy. Swoją drogą, swojej siostrze opowiedział zupełnie inną historię, co może wskazywać na to, że nie jest zbyt prawdomównym człowiekiem. Nie chodzi o to, że kłamie kiedy może, w końcu nie jest mitomanem, zrobił to dla jej dobra. Po co psuć wspomnienie o bracie? Niech go pamięta jak najlepiej.
    Należy też wspomnieć o tym, że mimo, iż zupełnie nie był podobny do Rutherfordów, odziedziczył większość cech po matce, to jedno go z nimi łączyło, był niesamowicie inteligentny. Posiadał nie tylko inteligencję w postaci wiedzy, ale także tę emocjonalną. Potrafił obchodzić się z ludźmi. Pocieszał kobiety jak i zagrzewał do walki mężczyzn, walki o serca kobiet powiedzmy.
    Nie należy do tych najlepiej zorganizowanych. Ma ogólny zarys swojego życia, ale godzi się z tym, co przynosi los. Nie ma żalu ani pretensji, jeżeli coś mu się nie uda. W końcu każdy ma swoje wzloty i upadki. To, że coś raz nie wyjdzie oznacza, że trzeba uparcie robić to drugi, trzeci, czwarty raz, do skutku. To spowoduje rozwój.
    Całe życie ucieka, no nazwijmy to podróżowaniem. Ucieka od nudy, od rodziny, od stałości, od zwykłości. Boi się jej. Nie chce oglądać ludzi, którzy mu się źle kojarzą. Wychodzi z założenia, że lepiej unikać rzeczy, które wywołują na twarzy grymas. Nie chce być nieszczęśliwy, ale paradoksalnie sam się w to pakuje. Jest samotny, a szuka kompana. Jest smutny, a szuka szczęścia. Bo chyba na tym polega życie.

    2. Ciekawostki:
    Od czasu kiedy wyjechał do Francji nie używa już imienia Lewis, a Louis. Niby wymowa ta sama, a zapis tak egzotyczny. Jego pochodzenia zdradza tylko nazwisko, ale i o jego zmianie już myślał, w końcu po co mu taki spadek?

    • Zainteresowania: historia, literatura,
    • Ulubione: Les Miserables
    • Inne: nie boi się wyrażać swojego zdania, nawet gdyby było najbardziej kontrowersyjne. Umie się sprzeciwić ludziom, którzy nazywają siebie autorytetami. No i ma fretkę Marvela. Planuje kupić sobie patyczaki.

    F. Przeszłość

    Jego przeszłość nie należy do tych najprostszych. Zacznijmy od początku. Urodził się w bogatej rodzinie, co można wziąć za plus. Na początku było sielankowo. Kochające się małżeństwo, które wychowuje synka, a potem jeszcze dwie córeczki. I zaiste tak było. Louis wspomina ten okres, okres przed-babciowy, jako coś najbardziej pozytywnego i chwilami marzy o tym, żeby do niego wrócić, żeby zrobić wszystko, aby rodzina nie przeniosła się do Dorothy Rutherford – najgorszej zmory jego dzieciństwa i w ogóle życia.
    Potem nastąpiła przeprowadzka i wszystko się diametralnie zmieniło. Dom przestał być domem, a zmienił się w budynek, może nawet więzienie. Rodzina... przestała istnieć po tym, jak matka – Chloe się wyprowadziła i zażądała rozwodu. Świat Louisa się wtedy zawalił.
    Wszystko nabrało rozpędu, kiedy wybuchła ostateczna wojna z babką. Młody Rutherford powiedział wtedy co myśli o tyrance, a i ona nie szczędziła mu swoich opinii. Trzeba też dodać skandal, który wywołał odbierając dziewczynę jednemu z Gauthierów i mamy powód jego ucieczki. Stanęło na tym, że wyjechał do Francji, chciał nawet zabrać ze sobą Caris, ale nie chciała, więc zupełnie się odciął od rodziny. Ojcu to nie zrobiło dużej różnicy, po prostu dawał mu więcej pieniędzy, żeby mężczyzna mógł sobie zapewnić godny byt.
    Teraz, kiedy po paru latach wrócił do Anglii, nadal nie angażuje się w życie rodzinne. Nie chce mieć z nimi nic do czynienia. Szkoda mu tylko swoich sióstr, bo są niczemu niewinne, poza tym są zbyt słabe, aby się sprzeciwić babce, tylko on spośród całej familii miał tyle odwagi i bezczelności, żeby jej wygarnąć wszystko.


      Obecny czas to Sro Sie 16, 2017 4:08 pm