Françoise Marchand

    Share
    avatar
    Françoise Marchand

    Liczba postów : 10
    Płeć : Female

    Françoise Marchand

    Pisanie by Françoise Marchand on Nie Cze 02, 2013 9:35 pm

    Françoise Marchand

    A. Dane personalne

    1. Imiona: Françoise Gabrielle
    2. Nazwisko: Marchand
    3. Data urodzenia: 15.07.1990
    4. Miejsce urodzenia: Blois
    5. Miejsce zamieszkania: Troyes/Londyn
    6. Czystość krwi: Podobno 1/2
    7. Teleportacja: tak

    B. Więzy rodzinne

    1. Rodzina:
    Mieszkała z babcią(Marie) i matką(Laura). Bardziej w sumie z babcią, bo matka zajmowała się głównie pracą, by utrzymać córkę, albo szukaniem nowego tatusia dla niej. Frani nigdy nie brakowało ojca, zapewne przez to, że nigdy go nie miała i po prostu dla niej był to normalny stan rzeczy. Panowie mamusi pojawiali się tak szybko, jak i znikali. Całkiem ich lubiła, zawsze byli dla niej mili. Jeśli tatusiowie tacy byli, to mogłaby nawet takiego mieć. Wiedziała jednak, że nie zawsze mężczyźni są tacy mili. Kiedyś słyszała opowieści na temat strasznych ojców - wtedy cieszyła się, że własnego nie posiada. Prawdopodobnie wszystko to wpłynęło na jej dość dziwny stosunek do mężczyzn. W końcu od zawsze obracała się jedynie w kobiecym gronie.
    Obie wychowujące ją kobiety są czarownicami, które skończyły Beauxbatons. Laura pracuje w jednym z wydziałów Ministerstwa. Nic ciekawego, zwykła praca biurowa. Kiedyś miała ambicję, by osiągnąć jakiś spektakularny sukces, ale niechciana ciąża pozbawiła ją złudzeń.

    2. Pokrewieństwo: -
    3. Status majątkowy: Biedny

    C. Kariera

    1. Ukończona szkoła: Akademia Magii Beauxbatons 
    2. Referencje zawodowe:
    Pełnoetatowa femme fatale. Robiła karierę w mugolskim show biznesie. Właściwie nikt nie wiedział skąd się wzięła, a po fakcie nikt nie był w stanie określić jak wyglądała. Po szkole doszła do wniosku, że najszybszym sposobem wyjścia z biedy jest okradanie innych (oczywiście tych, których strata kilku tysięcy nie dotknie zbyt poważnie). Jednakże w końcu zaczęto głośno mówić o brawurowym złodzieju niezostawiającym śladów, a francuski odpowiedniki Ministerstwa Magii domyślił się w tym działania jakiegoś czarodzieja. Françoise postanowiła dyskrenie się ulotnić i zacząć nowe życie w Wielkiej Brytanii. Posiada dość rozległą wiedzę na temat transmutacji. Również jako wychowanka Beauxbatons jest świetnie wysportowana i zwinna (co bardzo pomaga, przy włamaniach) oraz umie śpiewać. Kiedyś marzyła o występach w musicalach.

    3. Wykonywany zawód:
    4. Zarobki:

    D. Wygląd

    1. Podstawowe informacje


    • Wzrost: 171 cm
    • Budowa ciała: przeciętna
    • Kolor oczu: zielononiebieskie
    • Kolor włosów: naturalnie ciemny blond (często zmienia odcienie)
    • Cechy charakterystyczne: bardzo silny francuski akcent/wplatanie francuskich słów do wypowiedzi


    2. Opis szczegółowy:
    Choć w typie urody nie przypomina przeciętnych Francuzek, nie można powiedzieć, że jest nieatrakcyjna. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że ma skłonności do tycia, jednak udaje jej się utrzymywać idealną wagę. Jest to zasługą ćwiczeń od najmłodszych lat. Porusza się z gracją, ale i z pewną sprężystością kroków, jak zresztą większość wychowanek Beauxbatons.
    Jej twarz jest owalna, ma nadal rysy nastolatki, a nie kobiety, jednak umie podkreślać atuty swojej urody odpowiednim makijażem. Ma trochę zbyt małe oczy, więc zawsze stara się je powiększać ciemną kredką. Poza tym, że są trochę zbyt małe posiadają dość ciekawą barwę. Częściowo są niebieskie, a częściowo zielone. Często też ich kolor zależy od światła. Jest dość ładna dzięki temu, że ma bardzo symetryczną twarz. Często zdarza jej się robić dziwne miny. Czasami nie zachowuje się, jak przystało damie. W końcu nie poczuwa się do bycia nią. Czasem tylko ją udawała, ale nigdy nie zamierzała sama nią zostać.
    Preferuje luźny styl ubierania, co nie znaczy, że nie umie też ze smakiem wybrać sukienki wieczorowej. Choć bardziej orientuje się w modzie mugolskiej.

    E. Charakter

    1. Opis charakteru:
    Osoba nieznająca Françoise może pomyśleć, że jest kolejną pustą, łatwowierną idiotką, która żyje z bycia ładną. Pozory jednak często mylą. Jest doskonale przystosowana do samotnego życia. Wręcz pogardza kobietami uzależnionymi od mężczyzn. Przynoszą one hańbę innym przedstawicielkom płci pięknej. Zapewne, gdyby żyła jakieś 200 lat wcześniej, to byłaby tym typem kobiety, którą mąż pyta na kogo ma głosować. Jest kobietą silną i nie daje sobą manipulować. Jeśli miałaby się z kimś wiązać to z przymusu albo lenistwa. Jak do tej pory jej związki głównie polegały na zabawianiu się facetami i owijaniem ich sobie wkoło palca.
    Co do mężczyzn to nie ma o nich zbyt pochlebnej opinii. Zazwyczaj myślą tylko o cyckach i pieniądzach. Dodatkowo uważając, że wiedzą wszystko najlepiej. Wręcz obsesyjnie unikała uczuciowego angażowania się w związki. Były dla niej tylko częścią pracy. Dzięki nim dowiadywała się niezbędnych informacji o ofierze, które pomagały następnie przy napadach. Pomagały jej w tym wrodzony urok osobisty, zdolności aktorskie i uroda. Czekała aż zaczną jej ufać, a potem okradała ich w pięknym stylu.
    Trudno nie zauważyć w niej egocentryczki. Wszyscy inni mało ją obchodzą. Mężczyźni są traktowani jak nieco gorsze istoty, a większość kobiet postrzega jak bojaźliwe kwoki lub bezmózgie lalunie.
    Uwielbia, gdy mężczyźni ją komplementują. Prawdopodobnie jest to przejawem pychy, albo jakieś wewnętrzne poczucie akceptacji. Nawet jeśli to tylko złudzenie.
    Jej największym atutem jest idealne ukrywanie swoich zamiarów. Ludzie zazwyczaj od razu są do niej przyjaźnie nastawieni.
    Kolejną dobrą cechą jest poczucie humoru. Frania docenia kobiety, które mają do siebie dystans i nie biorą wszystkiego do siebie. Jednak nie lubi, gdy ktoś przesadza.
    Najgorsze są momenty, gdy jej idealna maska pęka i traci nad sobą kontrolę. Potrafi się stać wtedy nieobliczalna. Rzuca wszystkim, co ma pod ręką i klnie po francusku. Dlatego też stara się z całych sił być opanowana jak najbardziej i nie zdarza jej się to często.
    Jak każdy ma lepsze, ale i gorsze dni. Czasem promieniuje energią, a czasem jest markotna i ma ochotę nie ruszać się z łóżka. Można to chyba zrzucić na to, że jest kobietą. One często mają dość duże wahania nastrojów.

    2. Ciekawostki:

    • Zainteresowania: Muzyka, taniec, śpiew, musical
    • Ulubione: Słodycze, kryminały, dobra zabawa i wino
    • Inne: Uwielbia zwierzęta, kocha je bardziej od ludzi, z wzajemnością zresztą.


    F. Przeszłość 

    Po zakończeniu szkoły powróciła do rodzinnego domu w Troyes. Niby było jej tam dobrze, ale nie miała pomysłu na życie. Zawsze pragnęła czegoś więcej. Przede wszystkim odciążyć finansowo rodzinę, ale też pragnęła czegoś dla siebie. Tego lepszego, bogatego świata. Nie umie sobie nawet przypomnieć kiedy pierwszy raz się do kogoś włamała. Z pewnością popchnęło ją do tego to, że była animagiem. Potraktowała to jako dar, wskazówkę i pewnego rodzaju przyzwolenie.
    Opuściła Troyes i udała się do Paryża. Tam opanowała do perfekcji metody włamań. Część pieniędzy nadal wysyłała rodzinie. Reszta szła na bieżące wydatki. Zaczęła wkręcać się na różne, coraz bardziej elitarne imprezy. Wynajdywać sobie coraz bardziej bogate ofiary... aż w końcu ktoś się zorientował. Co prawda okradała mugoli, ale również magiczne władze zaczęły interesować się sprawą. Szczególnie, że wpadli na pomysł niezarejestrowanego animaga. Musiała się gdzieś zaszyć i przeczekać. Akurat miała szczęście, upatrzyła sobie idealnego kandydata do przedostania się poza granice. Brytyjczyk wyglądał też na w miarę dzianego, więc mogłaby przy okazji zgarnąć trochę pieniędzy na rozpoczęcie nowego życia w Anglii. Może w końcu zacznie się rozwijać w stronę grania w musicalach? Przecież marzyła o tym jako dziecko.
    Wracając do tematu. Została przygarnięta przez niego jako fretka Marvel (serio? jak można było nadać jej męskie imię) i wyruszyła na podbój wysp. Nie może zaprzeczyć, że się nie bała, ale z drugiej strony miała w sobie ten dreszczyk emocji towarzyszący odkrywcom.
    Mogła trafić gorzej, jedynym problemem było to, że jej wybranek okazał się być magiem. To trochę utrudniało zadanie. Na prawdę długo musiała zbierać w sobie siłę, by uciec. Jednak przynajmniej ma nadzieję, że dobrze zrobiła uciekając akurat do Wielkiej Brytanii.
    avatar
    Françoise Marchand

    Liczba postów : 10
    Płeć : Female

    Re: Françoise Marchand

    Pisanie by Françoise Marchand on Pią Cze 28, 2013 12:19 am

    Podbijam, bo skończyłam. Przepraszam, że tak długo ;___;

      Obecny czas to Sro Paź 18, 2017 5:39 pm