Bastian Mantez

    Share
    avatar
    Bastian Mantez

    Liczba postów : 10
    Płeć : Male

    Bastian Mantez

    Pisanie by Bastian Mantez on Sro Cze 19, 2013 8:43 pm

    Bastian Mantez

    A. Dane personalne

    1. Imiona: Bastian Alexander.
    2. Nazwisko: Mantez.
    3. Data urodzenia: 12 Styczeń 1995.
    4. Miejsce urodzenia: Sheffield.
    5. Miejsce zamieszkania: Sheffield.
    6. Czystość krwi: Czysta.
    7. Teleportacja: Tak.

    B. Więzy rodzinne

    1. Rodzina:
    Annabeth Mantez z domu Wright - Wchodziła w skład Wizengamotu. Cóż można powiedzieć o tej kobiecie? Uchodziła za szkolną piękność. Taka też była. Inteligentna, piękna, utalentowana, młoda czarownica. Nic dziwnego, że wpadła w oko jego ojcu. Dostała przydział do Ravenclaw'u, chociaż jej charakter, jak i sposób bycia pozostawiał wiele do życzenia. Pochodziła z rodziny o wielopokoleniowej czystości krwi, chociaż za arystokrację raczej się nie uważała. A znajomość kobiety z jego ojcem była dosyć zawiła. Nie lubili się. Na początku. Przez pierwsze cztery lata między ową dwójką, dochodziło do utarczek słownych i małych pojedynków. Ale przyszła piąta klasa, zaczęła się wspólna nauka. Od tak po prostu. Widocznie ta wrogość była tylko na pokaz. Potem już do końca szkoły byli nierozłączni. Krótko po jej skończeniu pobrali się, a na świat przyszedł Bastian, potem Clarie. Koniec końców, jego matka nie żyje.
    Septimus Mantez - Jego ojciec to był dopiero kawał drania. No ale od początku. Pracownik Departamentu Tajemnic w Ministerstwie Magii, pochodził z szanowanej rodziny, szczycącej się czystością krwi, chełpiącą się tym, że każdy członek ich rodziny był w Slytherinie. No i taki jego tatusiek był. Bardzo przystojny, inteligentny i sprytny, od drugiej klasy zakochany w matce chłopaka, dopiero w piątej, wyznał jej swoje uczucia. Parę lat później, gdy dzieci pojawiły się na świecie, był surowym rodzicem, wymagającym posłuszeństwa, lojalności i szacunku. Despotą nie był, jednak dzieci miały do niego respekt. Zginął razem z jego matką.
    Clarie Mantez - Młodsza o dwa lata siostra Bastiana. Dzieci były bardzo ze sobą związane. Dziewczyna niezwykle rezolutna i zabawna, chociaż potrafiła pokazać pazurki. Nie żyje.
    2. Pokrewieństwo:-
    3. Status majątkowy: Bardzo Bogaty.

    C. Szkoła

    1. Rok nauki: VI.
    2. Dom:  Slytherin
    3. Przedmioty: Eliksiry, Transmutacja, OPCM, Zaklęcia, Zielarstwo, Wróżbiarstwo.

    D. Wygląd

    1. Podstawowe informacje

    • Wzrost: 179 cm.
    • Budowa ciała: Szczupła, jednak nieco umięśniona.
    • Kolor oczu: Ciemnobrązowe.
    • Kolor włosów: Kasztanowe.
    • Cechy charakterystyczne: Blizna na piersi ciągnąca się od lewego ramienia do prawego biodra.


    2. Opis szczegółowy: Miszmasz, tak go można określić. Trochę z ojca, trochę z matki, jeszcze babcia i dziadek się dorzucili. Kolor oczu i włosów ma po matce, rysy twarzy i budowę ciała po ojcu. Nie, na pewno nie można nazwać go też "gościem który nie wie, jak o siebie zadbać." Bynajmniej. On dużą wagę przywiązuje do swojego wyglądu. Stara się ubierać tak, jak ludzie na jego poziomie, nie wzorując się na nikim, starając się odnaleźć samego siebie. Pod ubraniami stara się ukryć bliznę, o której nie lubi rozmawiać, o której chciałby zapomnieć. Pochodzenie ma dla niego wielką wartość, ale nie uznaje siebie za arystokrację, jednak nie dopuszcza do siebie myśli zadawania się z "brudną krwią." Takie małe spaczenie umysłowe. Nie znosi zakazów i nakazów, jednak jeśli ktoś mu da solidnego kopa, podporządkuje się, a tym samym zacznie chodzić w mundurku i takie tam. Owszem, jest typem zadufanego w sobie młodego paniczyka, jednak gdzieś tam w tym serduchu to naprawdę dobry chłopak, którego trzeba po prostu lepiej poznać.

    E. Charakter

    1. Opis charakteru: Jest przebiegły i cwany oraz nieobliczalny. Jeśli postawi sobie jakiś cel to nie ważne co miało się wydarzyć on musiał go po prostu zrealizować. W sumie uważany za typ kobieciarza, za osobę która zmienia dziewczyny jak rękawiczki - jednak umie i może się zmienić, ale musi mieć odpowiednią motywację. Zaś cierpliwość to u niego największy atut, kiedy trzeba to i spokojny oraz poważny jest. Bardzo inteligentny, każdy co go zna wie że on umie zawsze w czymś wywęszyć interes. W sytuacjach które tego wymagają, umie użyć swojego ciętego języka. Także nie da sobie w kaszę dmuchać i w pewnych przypadkach nawet mściwy jest. Nie da się w zasadzie określić jego charakteru tu i teraz - trzeba go po prostu spotkać i poznać Jego osobowość. Wredny, arogancki i pyskaty, tolerujący innych ludzi, ale muszą się mu spodobać. Zanim coś zrobi, najpierw kilka razy się zastanowi. Ma bujną wyobraźnię i szeroki zasób słownictwa. Czasami wybuchowy, jego charakter zmienia się jak w kalejdoskopie. Upierdliwy, czasami uparty i złośliwy, ale dla swoich potrafi być miły i sympatyczny, łatwo nawiązujący kontakty. W grupie pozuje na lidera i przywódcę, za co mu się czasami obrywa. Bardzo pamiętliwy, nigdy nie zapomina, rzadko okazuje uczucia, chodź mu się to zdarza. Gdy coś mu nie pasuje mówi otwarcie, nie bawi się w żadne gierki. Jeśli zaś chodzi o nowe znajomości, najpierw sprawdza, czy ktoś aby mu nie zaszkodzi. Czasami egoistyczny. Chłodno kalkuluje sytuację. Kocha wolność i brak zobowiązań, co nie znaczy, że nie potrafi wykonywać tak zwanej brudnej roboty. Zawsze wierny ustanowionym przez siebie zasadom, skryty i tajemniczy, co zwykle dodaje mu uroku. Ma wybuchowy charakter i ognisty temperament. Nigdy nie podnosi ręki na kobiety. Z natury jest prowokatorem i z bójek zwykle wychodzi zwycięsko, dzięki swojej posturze ciała. Kultura osobista nie jest mu obca, chodź czasami zdarza mu się kląć jak szewc. Choć w głębi duszy jest zły, potrafi ogarnąć się na tyle, by prowadzić "rozmowy na poziomie". Do pokornych ludzi raczej nie należy, coś mu się wydaje, że to kwestia genów odziedziczonych po ojcu, który był dokładnie taki sam jak on. Wygórowane ambicje, może nawet aż za bardzo, otaczający się ludźmi swojego pokroju. Mający niską tolerancje do osób z mugolskich rodzin. No cóż, ten typ tak ma.

    2. Ciekawostki:


    • Zainteresowania: Wnerwianie innych, krytykowanie ludzi, latanie, puszenie się jak paw i czytanie książek.
    • Ulubione: Eliksiry, Książki, Latanie.
    • Inne:-


    F. Przeszłość 

    Urodził się na początku stycznia, jako pierwszy syn jego szanowanej rodzinki. Od małego rozpieszczany przez matkę, krótko trzymany przez ojca, co się ze sobą poniekąd gryzło, prawda? Silnie związany z rodzicami, a potem ze swoją młodszą siostrą, która przyszła na świat dwa lata po nim. Rodzina na pozór trzymająca się tradycji (tak twierdził ojciec) jednak w głębi ducha pisząca na nowo historię. A potem rodzinna tragedia. Bastian ma dwanaście lat, jest już na drugim roku w Hogwarcie. Wydaje mu się, że może wszystko, jest zafascynowany magią i swoimi możliwościami. Szybko się uczy, jest pilny, ma grono zaufanych przyjaciół. Przyjeżdża do domu na wakacje. Rodzina wybiera się na mały wypad do Rumunii. A tam wszystko zaczyna się psuć. Bastian kłóci się z rodzicami, bo ci zaczynali narzucać mu swoje zdanie. Chcieli, by zachowywał się jak dorosły mężczyzna, a on, jako nastolatek, buntował się im. Koniec końców, ze względu na niego musieli przerwać wycieczkę i wrócić do domu. Został im kawałek, więc szli lasem, najpierw ojciec, który co i rusz odwracał wzrok na syna, potem matka z małą Clarie a na końcu naburmuszony młody Mantez. Trzask gałęzi. Potworny ryk. Przed ich oczami, z lasu wyłoniła się ciemna masa. Ojciec oświetlił okolicę. Przed nimi stał smok. Dziki i rozjuszony Rogogon Węgierski, który z otwartą paszczą patrzył prosto na głowę rodu. W pewnym momencie rzucił się do ataku. Rodzice pognali w stronę lasu, jednak mała Clarie potknęła się. Została stratowana przez pędzącego smoka, na oczach brata. Potem smok dopadł jego rodziców, łapiąc ich szczękami. Bastian w tym czasie, schował się za jakiś większy głaz, z przerażeniem patrząc na to, co ogromna bestia zrobiła z jego rodziną. Myśląc, że smok nie zwróci na niego uwagi, wyszedł zza kamienia i pognał w stronę lasu. Pomylił się. Smok wyczuwając jeszcze jednego człowieka, zamachnął się ogonem i przejechał nim po piersi chłopaka. Siła tego uderzenia była tak wielka, że Mantez poleciał trzy metry do tyłu i uderzył w ziemię. Lekko skołowany, czując rwący ból w piersi i lepką, ciepła krew, chwiejnie wstał i ruszył przed siebie, słysząc, jak smok miota się po polanie. Brnął naprzód, starając się lekceważyć ciemność, która go ogarniała. Po przejściu kilkunastu metrów, nie słyszał już nic. Stracił przytomność. Obudził się dopiero w Św. Mungu. Uzdrowiciel, który się nim zajmował, powiedział mu, że jego rodzina nie żyje. Chłopiec (bo miał raptem dwanaście lat) załamał się. Po wyjściu ze szpitala zaopiekowała się nim siostra ojca. Kontynuował naukę w Hogwarcie, ćwiczył latanie, stał się większym samotnikiem. Gdy tylko skończył siedemnaście lat i rozpoczął VI rok nauki, wrócił do rodzinnego domu. Do tej pory tam mieszka.



    Ostatnio zmieniony przez Bastian Mantez dnia Sob Cze 22, 2013 10:10 pm, w całości zmieniany 4 razy

      Similar topics

      -

      Obecny czas to Sro Paź 18, 2017 5:52 pm