Salon

    Share
    avatar
    Jamie Treays

    Liczba postów : 42
    Płeć : Male

    Salon

    Pisanie by Jamie Treays on Wto Lip 02, 2013 7:45 pm

    avatar
    Olivia Cavendish

    Liczba postów : 40
    Płeć : Female

    Re: Salon

    Pisanie by Olivia Cavendish on Czw Lip 04, 2013 12:59 pm

    Aportowali się tutaj razem z Jamie'm z trzaskiem, prosto z mieszkania Gauthierów. Olivia przytrzymała się chłopaka mocno przy lądowaniu. Dość duża ilość wypitego alkoholu szumiała jej w głowie i powodowała już lekkie zaburzenia równowagi. Co nie zmienia faktu, że w ręce trzymała jeszcze na wpół opróżnioną butelkę alkoholu.
    Rozejrzała się po mieszkaniu z zaciekawieniem.
    - Całkiem ładnie tutaj - powiedziała bez specjalnych emocji w głosie. Trochę z uprzejmości, a trochę, bo na prawdę tak uważała. Ściągnęła sweter z ramion i rzuciła go na kanapę - było jej gorąco. Procenty we krwi nie tylko trochę ją otumaniały i powodowały pomieszanie myśli w głowie, ale objawiały się również lekkimi wypiekami na twarzy. Po chwili jakby przypomniała sobie o butelce, która wciąż tkwiła w jej dłoni i pociągnęła z niej łyk. Popatrzyła się na chłopaka, podając mu ją (butelkę, nie rękę, rzecz jasna).
    avatar
    Jamie Treays

    Liczba postów : 42
    Płeć : Male

    Re: Salon

    Pisanie by Jamie Treays on Czw Lip 04, 2013 7:13 pm

    Na imprezie byli jeszcze przez pewien czas, Jamie nie liczył jak długo - po prostu zmyli się, kiedy Olivia pragnęła już wrócić do domu. Jako swego rodzaju dżentelmen zaproponował jej pomoc w powrocie do domu, jednak Olivia nie chciała wracać do rodzinnego mieszkania. Może bała wrócić się w takim stanie? W każdym razie wylądowali w nowym (kupionym dosłownie miesiąc temu) mieszkaniu Jamiego. Nie urządził go jeszcze, a meble pachniały nowością, właściwie gdyby nie magia, ciężko byłoby mu tak szybko ogarnąć się z rozpakowaniem i montowaniem tych wszystkich szaf, kuchenek i innych typowo mugolskich przedmiotów, również niezbędnym do życia dla czarodziei takich jak Olivia czy Jamie.
    - Wiem - odparł nieskromnie, w końcu sam przecież wszystko tutaj urządzał, każdy dopracowany szczegół był tutaj jego wolą i nikt, absolutnie nikt nie narzucał mu w jaki sposób ma tutaj funkcjonować.
    Gestem ręki zaproponował jej, by usiadła na kanapie, a on sam usadowił się w wygodnym fotelu. Mógłby przecież użyć zaklęcia, które przywołałoby szklanki (bądź kieliszki), ale Jamie był zarówno zbyt leniwy i zmęczony, by w tym celu wyciągać różdżkę. Wypił nieco i odstawił butelkę na stoliku, a następnie zdjął buty, zauważywszy ślady biegnące od przedpokoju, aż do salonu.
    - Możesz przenocować w sypialni - powiedział wskazując jej, gdzie owe pomieszczenie się znajduje, w razie gdyby chciała z niego skorzystać. Swoją drogą trudno było zabłądzić w tak małym mieszkaniu. On prześpi się tutaj, na sofie, która była równie wygodna jak łóżko. Pewnie minie chwila zanim pójdą spać, w razie potrzeby, Jamie ma barek wypełniony różnego rodzaju trunkami. Tak na wszelki wypadek.
    avatar
    Olivia Cavendish

    Liczba postów : 40
    Płeć : Female

    Re: Salon

    Pisanie by Olivia Cavendish on Pią Lip 05, 2013 12:37 pm

    Świat kręcił się, wirował. Czuła to błogie, obezwładniające, płynne szczęście rozlewające się po ciele. Alkohol palił w gardło, ale nie miało to żadnego znaczenia. Liczyło się tylko tu i teraz, otumanione zmysły odbierały teraz świat na przedziwne sposoby. Kątem oka widziała czerwień ściany i myślała o żarze. Skąd on się tu wziął? Czy to przez niego było tak gorąco?
    Nie chciała wracać do domu, bo w domu było zimno. I cicho. Powrót do domu oznaczał koniec tej nocy i nieuchronny kres zabawy - a ona nie czuła się zmęczona. Świt, światło i ból głowy. Uniknijmy tego, nie pozwólmy wieczorowi się skończyć.
    Siadając na kanapie, poczuła jak się zapada, w tym momencie jej miękkość wydała się być porażająca. Hipnotyzująca. Na niej skupiła całą swoją uwagę, odbierała jedynie to jak nagle poczuła się zmęczona. Powieki ciążyły, a nęcący głos w jej głowie, mówił, by położyła głowę na ramieniu, na oparciu. Nie!
    - Nie chcę na razie spać. - Pewno powinna podziękować. Jednak paleta powykrzywianych odczuć pijanej Olivii nie przewidywała wdzięczności. Potrzebowała pobudzenia, jeśli miała próbować ucieczki przed świtem. Zachłannym gestem sięgnęła po butelkę odstawioną na stolik.
    - Masz może papierosy? - Cokolwiek? Musi zacząć nosić ze sobą swoje, koniecznie. Spojrzała na niego, bezwiednie zagryzając wargę i łapiąc się na tym sekundę później. - Mogę tutaj zapalić?
    avatar
    Jamie Treays

    Liczba postów : 42
    Płeć : Male

    Re: Salon

    Pisanie by Jamie Treays on Pią Lip 05, 2013 2:25 pm

    Właściwie nie zwracał na nią większej uwagi - podziwiała ściany, albo może była na tyle pijana, że kręciła się bezcelowo po jego mieszkaniu. Dobrze, że niczego nie stłukła, bo i tak mogło się stać... ale od czego mamy zaklęcie reparo?
    On wstał, poszedł na chwilę do kuchni. Z salonu dało się jedynie słyszeć dźwięk wody płynącej z kranu. Mył ręce, chciał pozbyć się zapachu tytoniu z jego dłoni, chciał ściągnąć koszulę, która prawdopodobnie jutro będzie miała tak nieprzyjemny zapach, że natychmiast trafi do kosza. Nie będzie się przy niej przebierał, bo ona zapytała o papierosy.
    Jego mały apartament nie posiadał balkonu, jeśli już ktoś chciał zapalić to albo teleportował się gdzieś przed dom (jeśli był zbyt leniwy na tradycyjny sposób przemieszczania się), ewentualnie wychylał się przez okno, ale to zwykle niewiele dawało, bo i tak mieszkanie napełniało się nieprzyjemnym zapachem.
    Wyciągnął z szafki paczkę. Camele żółte, z których zniknął tylko jeden papieros. Poczęstował ją również ogniem przy użyciu zwykłej zapalniczki, którą miał gdzieś na wierzchu.
    Odłożył paczkę na stolik i wstał, wypił odrobinę alkoholu z niemalże pustej już butelki, a następnie podszedł do okna.
    Niebo było zachmurzone, nie mógł dostrzec gwiazd. Patrzył jakby beznamiętnie w pustą przestrzeń, gdzieś tam na górze. Jakby zupełnie zapomniał o obecności panny Cavendish.
    avatar
    Olivia Cavendish

    Liczba postów : 40
    Płeć : Female

    Re: Salon

    Pisanie by Olivia Cavendish on Sob Lip 06, 2013 6:21 pm

    No cóż, trudno. Olivia chętnie się poczęstowała i nie zwracając uwagi na nic, po prostu zaciągnęła się głęboko dymem. Nie były to jej ulubione papierosy, ale nie wybrzydzała, fajka to fajka. Na dobrą sprawę, nawet sama nie wiedziała, czy ma swoją ulubioną markę. Kilka było w porządku, reszta nie i tyle, nigdy się nad tym nie zastanawiała, pewno dlatego, że rzadko kupowała własne.
    Nie było tu zbyt ciekawie, przez chwilę nawet przemknęła jej myśl, czy nie lepiej już było zostać na dogorywającej imprezie u Gauthiera.
    Wstała z kanapy, czując, że jeśli tego nie zrobi to zaraz zaśnie. Nie tak to miało się skończyć, równie dobrze mogła wrócić do domu. Wciąż paląc, podeszła do szafek i wyciągnęła różdżkę zza paska tego świecącego stroju, który miała na sobie. Stuknęła nią w coś, co wyglądało podejrzanie mugolsko i z głośników tego urządzenia zaczęła płynąć muzyka. Żywa, energetyczna.
    Od razu lepiej.
    Pociągnęła z butelki stojącej jeszcze na stole, krzywiąc się w duchu i czując jak gorące promieniowanie rozlewa się po ciele. Przed oczami cały świat wyglądał inaczej. Zdawała sobie sprawę z tego, że była pijana, ale nie specjalnie ją to obchodziło. Skończyła szkołę, była dorosła, a dzisiaj zdecydowanie mogła być noc pochopnych decyzji.
    - Chodź. - Wyciągnęła rękę do chłopaka, przykuwając jego uwagę. Chciała tańczyć.
    avatar
    Jamie Treays

    Liczba postów : 42
    Płeć : Male

    Re: Salon

    Pisanie by Jamie Treays on Sob Lip 06, 2013 11:09 pm

    Dla Jamiego nie miały znaczenia te wszystkie marki, bo dlań wszystko miało taki sam smak, zapach i nawet filtr, czy kształt. Jedynym prawdopodobnym powodem wyboru tych papierosów nad innymi był rysunek dromadera na opakowaniu. Samo opakowanie wyglądało swoją drogą bardzo ładnie, ale to dość dziwnie wybierać odpowiednie papierosy ze względu na walory estetyczne pudełka?
    Usłyszał muzykę, właściwie bardziej szum, bo zmęczenie zaczęło go ogarniać i przestał kontaktować w sposób odpowiedni. Nadal wzrok miał wlepiony w szybę, jednak odwrócił się w momencie, gdy tuż za nim stała Olivia.
    Czuł się dziwnie, nie będąc pewnym co chce, co może i co powinien robić. Podała mu rękę, on ją pochwycił, ale nie rozumiał do końca zamiaru. Nienawidził tańczyć i unikał tego jak ognia.
    Ich spojrzenia spotkały się na dłuższą chwilę. Przypatrywał się jej w taki sposób, jakby próbował odgadnąć jej intencje. Tęczówki jej błyszczały, może to wina alkoholu. On sam nie był trzeźwy. Ryzyko, ogień, pęd.
    Sam może przecież usprawiedliwić wszystko przez alkohol. Objął ją, nadal patrząc w jej oczy, dostrzegając lekkie uniesienie kącików jej ust.
    Nie miał ochoty tańczyć. Był pijany i nie rozumiał swoich zachowań.
    avatar
    Olivia Cavendish

    Liczba postów : 40
    Płeć : Female

    Re: Salon

    Pisanie by Olivia Cavendish on Pią Lip 12, 2013 6:08 pm

    Będzie krótko, ale lepiej tak, niż wcale.
    Nie zwracała uwagi na otoczenie, liczyła się teraz tylko ona i ruch. A dodatkowo muzyka i Jamie. Tańczyła jakby cały świat nie istniał, tak zresztą się czuła. Cały świat wirował, procenty uderzały do głowy. Chciała się bawić. Tańczyła blisko chłopaka, może i zauważalne było, że taniec nie był jego ulubionym zajęciem, ale Olivii to nie obchodziło.
    Po jakimś czasie zatrzymała się na chwilę, by odetchnąć, trzymając ręce na ramionach chłopaka. Była bardzo blisko, a tej nocy wypiła optymalną ilość alkoholu, by pozbawić się jakichkolwiek prób samokontroli. Dopiero teraz było jej gorąco.
    Z tego co kojarzyła Jamie nie jechał na wyspę - kolejny plus, nie będzie musiała się przejmować tym jak się zachować, w razie czego. W głowie już pojawiał się pomysł, jak uciec przed końcem zabawy.
    avatar
    Jamie Treays

    Liczba postów : 42
    Płeć : Male

    Re: Salon

    Pisanie by Jamie Treays on Sob Lip 13, 2013 5:54 pm

    Czuł jakby zaraz miał odjechać, świat również wirował mu przed oczami i to była wina kilku czynników. Między innymi taniec do którego został teoretycznie zmuszony - teoretycznie o tyle, bo mógł przecież powiedzieć, że nie ma na to ochoty i mógł dalej podziwiać widoki przez okno.
    Czynnik drugi to alkohol, wiadomo - im więcej tego złowrogiego płynu miał we krwi, tym mniej udawało mu się rejestrować. Co prawda miał jeszcze zdolność myślenia, układania odpowiednich faktów, ale podczas tego tańca opróżnili butelkę przyniesioną przez Olivię. Nie wiedział jakim cudem to wszystko trwało tak szybko (nie chodziło jedynie o picie alkoholu).
    Nawet nie miał pojęcia w jaki sposób znaleźli się tak blisko siebie, zupełnie sami, jakby zapomniał o całej imprezie u Gautheriów, o tym że spotkał ją na ulicy, że robił coś interesującego jeszcze kilka godzin wcześniej.
    Ona również była pijana, spojrzał jej w oczy, które już zdawały się nie kontaktować i uśmiech oznaczający zagubienie. Znał ten stan, bo on czuł dokładnie to samo. Potykali się o własne nogi, a wkrótce wpadli (co prawda lekko) na jedną ze ścian, tą która znajdowała się na przeciw telewizora, obok kanapy. Mieli spore szczęście że nie uderzyli w obraz, bo ten mógłby spaść i przywrócić ich do jakiejkolwiek przytomności.
    Stała przy ścianie, cały czas obejmując go, jedną ręką odgarnął jej włosy i pocałował w usta. W głębi duszy wiedział, że to chwilowe, że z czasem o tym zapomną, że ona potraktuje to jako jednorazowy wyskok, wina będzie po stronie alkoholu. Jamie pewnie o tym również zapomni, ale nie wiedział jeszcze tego w tych właśnie relacjach, bo był zbyt pijany.
    Nie słyszał już muzyki, jedynie pulsującą krew w głowie.

    Sponsored content

    Re: Salon

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Pon Gru 18, 2017 5:36 pm