Starsze komiksy

    Share
    avatar
    Oliver Ashdown

    Liczba postów : 22
    Płeć : Male

    Starsze komiksy

    Pisanie by Oliver Ashdown on Czw Lip 11, 2013 8:40 pm



    Dział dla bardziej wybrednych i poszukujących czegoś konkretnego. Są tu komiksy mało popularne, pojedyncze egzemplarze, a nie całe serie. Można też znaleźć jakieś mangi, no i magazyny dotyczące świata superbohaterów. Krótko mówiąc, jeśli nie zadowalają Cię popularne serie Iron Mana, to tutaj znajdziesz komiksy Doctora Who, albo Star Warsy, coś co większość ludzi odkłada w kąt.

    avatar
    Anson Hathaway

    Liczba postów : 9
    Płeć : Male

    Re: Starsze komiksy

    Pisanie by Anson Hathaway on Sob Lip 13, 2013 11:21 pm

    Akurat miał dzisiaj wolny dzień, ba w końcu mamy weekend. Ministerstwo jednak zadbało by Anson się nie nudził w domu więc dał mu taki homework w postaci formularzy i raportów do wypełnienia. To było tak koszmarnie nudne, że udało mu się zrobić jedynie część z tego, a resztę odłożył w kąt. Zamiast tego postanowił pójść po jakieś nowe komiksy, bo stare już przeczytał i leżały gdzieś tam w sypialni.
    Wszedł do środka, zobaczył, że kręci się tam parę osób, więc pomknął do stoiska dla hipsterskich czytelników, to jest takich, którzy szukają czegoś interesującego.
    No i patrzył sobie na te wystawy.

    /tak krótki post, bo wena mi właśnie uciekła :c
    avatar
    Oliver Ashdown

    Liczba postów : 22
    Płeć : Male

    Re: Starsze komiksy

    Pisanie by Oliver Ashdown on Nie Lip 14, 2013 12:10 am

    Dzień jak co dzień. Oliver wstał, ogolił się, bo i miał z czego (no offence), potem się ubrał i zszedł na dół, żeby otworzyć sklep. Tak bardzo interesujące życie prowadził. Kiedy już weszli pierwsi potencjalni klienci, on usiadł sobie gdzieś w rogu jedząc kanapkę. W końcu śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. 
    Potem sobie przypomniał, że miał coś tam uporządkować w komiksach, więc dokończył kanapkę z bekonem (a jakżeby inaczej...)m dopił herbatę i pomaszerował w stronę super fajnych i starych komiksiątek. 
    A tam.... spotkał kumpla z nie-wiem-kąd, ale się znali, więc mu się przyjemnie zrobiło. No bo urzędasek z MM, który jest przywalony robotą znalazł dla niego czas i jeszcze się pofatygował do jego sklepu. Pewnie go zaraz zaprowadzi do kawiarenki i poda coś do jedzenia, albo nawet jakieś super dobre piwo. Chociaż... nie. Odpuści tę kawiarenkę, bo tam jest za dużo noży. Musiał w tym miesiącu dokupić, bo MAGICZNIE mu zniknęło parę. Nie no, żarty... chociaż?! 
    - Witaj, czyż nie zacny dzień mamy? - Zapytał jak to miał w zwyczaju. Ot, dziwacznie. Ale kto nie lubi dziwaków? Chyba właśnie nikt. Dobrze, że Oliver się tym nie przejmował.
    avatar
    Anson Hathaway

    Liczba postów : 9
    Płeć : Male

    Re: Starsze komiksy

    Pisanie by Anson Hathaway on Nie Lip 14, 2013 7:59 pm

    Anson się nie golił, znaczy robił to ale z niezwykłą rzadkością, bo z zarostem wygląda przecież fajnie. Dodatkowo się obciął i chyba to również wyszło mu na dobre. Aczkolwiek potrzebowałby jakiejś obiektywnej opinii, ale póki co takowej nie mógł zasięgnąć, no bo u kogo... Olivera nie będzie się przecież pytać, bo to trochę (eufemizm) awkward.
    Niemniej jednak nie miał prawa nazywać Olivera dziwakiem, bardziej określał go jako człowieka z pasją... i rzecz jasna pieniędzmi. W końcu nie każdego stać na zrobienie tak interesującego sklepu mając zaledwie dwadzieścia lat. Anson również był człowiekiem teoretycznie dziwnym, ale z pasjami. Dodatkowo jego hobby przeszło na nowy poziom, a to dzięki nowemu zakupowi, jakim było oryginalny japoński miecz samurajów, który posiadał mnóstwo certyfikatów autentyczności i był bardzo drogi. Długie odkładanie pieniędzy najwyraźniej się opłaciło i teraz ten miecz ozdabia jego salon. Swoją drogą ostatnio do głowy wpadł mu całkiem ciekawy pomysł jakim byłoby nauczenie się wschodnich sztuk walki, no bo fajnie tak się pochwalić umiejętnościami taekwondo, czy karate. Póki co nie ma na to czasu, bo Ministerstwo. Swoją drogą nazywanie go urzędaskiem było nieco dziecinne, owszem gdyby miał mnóstwo pieniędzy sam otworzyłby własny biznes, ale niestety niektórzy muszą najpierw się dorobić, by dopiero później realizować własne pasje. Póki co idzie mu całkiem nieźle jak na chłopaka, który jeszcze cztery lata temu był od "przynieś, podaj, pozamiataj", a obecnie dzieli gabinet jedynie z trzema innymi pracownikami. Jak tak dalej pójdzie to zostanie ministrem jeszcze przed czterdziestką. Ach, warto mieć marzenia, chociażby nawet te nierealne.
    Tak sobie nasz Anson przeglądał komiksy, aż tu nagle sam Oliver Ashdown, właściciel i znajomy z roku (class of '90) zaszczyca go swoją osobą.
    - Dość męczący, mimo wszystko - powiedział siląc się na uśmiech, bo w sumie nie miał nastroju (powód wspomniany we wcześniejszym poście). Cały czas trzymał w ręku komiks, który dodatkowo był z edycji kolekcjonerskiej - chyba go kupi. Swoją drogą wyjście na piwo nie byłoby złą opcją - całkiem pokaźny zbiór masz, z tego co widzę - zagaił ot tak.
    Od takiej luźnej konwersacji chyba jeszcze nikt nie umarł?
    avatar
    Oliver Ashdown

    Liczba postów : 22
    Płeć : Male

    Re: Starsze komiksy

    Pisanie by Oliver Ashdown on Nie Lip 28, 2013 6:58 pm

    Ollie się golił, bo i miał z czego. Poza tym, zamiłowanie do średniowiecza jest tylko pasją, nie musiał popylać tak jak i rycerze Okrągłego Stołu z brodą do kolan. To akurat zobrazowanie Merlina, ale i tak, wiadomo o co chodzi. 
    Anson jako jeden z niewielu właśnie stronił od oceniania, co spodobało się Oliverowi. No homo oczywiście. Jakoś się tak złożyło, że się zakumplowali bliżej i tak już zostało. Teraz najczęściej spotykają się w Excaliburze na herbacie, albo innym dobrym jedzeniu (podejrzewam, że na budyniu). Miło jest czasem pogawędzić o średniowiecznej broni, bo no offence, ale w kąciku średniowiecznym spotyka albo starszych panów, którzy chcą zbroje i nic więcej, albo Jolene, która szuka prezentu dla ojca. Zabawne... 
    Ashdown podziwiał kumpla za to, że miał tyle cierpliwości i samozaparcia, żeby nadal tkwić w MM i marzyć o awansie. Jego na szczęście było stać na własny sklepik. Lubił perspektywę bycia panem samemu sobie. Nie uznawał żadnej zasady wasal mojego wasala jest moim wasalem, czy coś... 
    - Staram się, żeby moje zapasy były konkurencyjne. Ya know... - Wytłumaczył jednym zdaniem, bo drugie to już była tylko wstawka. 
    - Mogę Ci uprzyjemnić ten dzień zimną herbatą i ciastem pomarańczowym. - Bo akurat kucharka zrobiła. Do tego mógł go poczęstować czekoladową żabą i wszystko byłoby pięknie, nie? Taki uczynny Ollie. Dajcie mu nagrodę. JUŻ. TERAZ.

    Sponsored content

    Re: Starsze komiksy

    Pisanie by Sponsored content

      Similar topics

      -

      Obecny czas to Sro Sie 16, 2017 4:08 pm