Sage Catherine Dashwood

    Share
    avatar
    Sage Dashwood

    Liczba postów : 9
    Płeć : Female

    Sage Catherine Dashwood

    Pisanie by Sage Dashwood on Czw Sie 22, 2013 12:29 am

    Sage Catherine Dashwood

    A. Dane personalne

    1. Imiona: Sage Catherine
    2. Nazwisko: Dashwood
    3. Data urodzenia: 25 kwietnia 1996
    4. Miejsce urodzenia: Shildon, Anglia
    5. Miejsce zamieszkania: Shildon, Anglia
    6. Czystość krwi: mugolak
    7. Teleportacja: -

    B. Więzy rodzinne

    1. Rodzina:
    George Dashwood - trzydziestopięcioletni ojciec, mugol. W chwili obecnej jest właścicielem niewielkiego warsztatu samochodowego w Shildon, który prowadzi we własnym garażu. To bardzo czuły i wrażliwy człowiek, mający wielkie poczucie humoru. Jednak wcale nie jest ciepłą kluchą; potrafi być konsekwentny w stosunku do swoich dzieci, które bardzo go kochają i nie wyobrażają sobie świata bez jego żartów przy śniadaniu, pochwał po dobrze wykonanej pracy albo podziękowań za pomoc w warsztacie. Z wzajemnością.
    Susan Dashwood - trzydziestopięcioletnia matka, mugolka. Już od osiemnastu lat jest kelnerką w tym samym barze mlecznym i nadal ta praca jej się nie znudziła. Jest wzorową panią domu - gotuje, sprząta i jeszcze pracuje. Wszystkie jej pociechy uwielbiają jej ciasteczka czekoladowe, które piecze hurtowo w dzień zakończenia roku szkolnego. Zawsze gotowa do pomocy, jest też bardzo pracowita. Susan jest też dość bezpośrednia i wszystko potrafi powiedzieć każdemu w twarz. Sage ma to właśnie po niej.
    Scott Dashwood - siedemnastoletni czarodziej mugolskiego pochodzenia, starszy brat Sage. Również uczęszcza do Hogwartu, broniąc swojej młodszej siostrzyczki już ostatni rok. Jest bardzo podobny do panny Dashwood, z tą różnicą, że odziedziczył po ojcu wielkie poczucie humoru i jest nieco bardziej... otwarty, a inni nie czują do niego takiego dystansu jak do Sage.
    Samuel Dashwood - czternastoletni czarodziej mugolskiego pochodzenia, młodszy brat Sage. Ruchliwy, pewny siebie, dusza towarzystwa. Ma dość napięte stosunki z całą rodziną, chociaż właściwie nikt nie wie dlaczego. Charakter, trudy dorastania? Kto wie.
    Do tego można dodać mnóstwo kuzynów, kuzynek, ciotek, wujków i tak dalej...
    2. Pokrewieństwo: -
    3. Status majątkowy: przeciętny

    C. Szkoła

    1. Rok nauki: VI
    2. Dom: Ravenclaw
    3. Przedmioty: zielarstwo, eliksiry, transmutacja, zaklęcia, opcm, historia magii, starożytne runy

    D. Wygląd

    1. Podstawowe informacje


    • Wzrost: 164 centymetry
    • Budowa ciała: drobna, szczupła
    • Kolor oczu: brązowe
    • Kolor włosów: blond
    • Cechy charakterystyczne: szeroki uśmiech na buźce, znamię na szyi


    2. Opis szczegółowy:
    Widzisz ją stąd bardzo dokładnie, siedzi na parapecie, jak zwykle z książką, co nie jest już dla ciebie nowością. Plecami opiera się o kolorowy witraż, nogi odziane w niebieskie tenisówki zwisają bezwładnie z parapetu. Lekko falujące blond włosy spływają delikatnie na szczupłe ramiona okryte czerwonym sweterkiem, sięgając do połowy pleców. W brązowych, bystrych oczach tkwi skupienie, widać, jak chłonie wzrokiem kolejne litery, słowa, zdania z książki, którą trzyma na kolanach. Co jakiś czas trzepocze gęstymi, jasnymi rzęsami, których wyjątkowo nie pomalowała - codziennie rano używa tuszu do rzęs, co stało się już tradycją. Policzki ma lekko zaróżowione, pewnie czyta już bardzo długo. Różowe, pełne usta zacisnęła w cienką kreseczkę - jak zawsze, gdy coś czyta. Na szczupłych palcach jak zwykle ma mnóstwo kolorowych pierścionków, paznokcie pomalowała na odblaskowy, niebieski odcień. Widać, że pod czerwonym sweterkiem ma na sobie białą bluzkę. Do tego założyła krótkie, dżinsowe spodenki. Nogi ma ładnie opalone, widać, że wakacje spędziła na plaży. Siedząc na parapecie, wygląda na bardzo drobniutką. Aż masz wielką ochotę zaopiekować się Sage Dashwood, która tak naprawdę wcale pomocy nie potrzebuje.

    E. Charakter

    1. Opis charakteru:
    Sage nie trudno jest zauważyć, głównie z powodu jej głośnego i wyrazistego śmiechu, który większość osób w Hogwarcie potrafiła rozpoznać od jej pierwszych tygodni w owej placówce. Sage umie śmiać się ze wszystkiego – z głupiej fryzury nieuprzejmego Krukona, z głupiego kawału swojego brata albo po prostu z głupiego zadania na egzaminie. Potrafi nawet śmiać się z siebie, o ile sama żartuje ze swojego wyglądu, charakteru, czy też z dziwnej sytuacji ze swoją skromną osobą w roli głównej. Gdy ktoś sam się z niej naigrywa albo po prostu wspomina w rozmowie o wadach, niedoskonałościach lub kompromitujących momentach z życia Sage Dashwood, dziewczyna robi się niezwykle nieuprzejma, zadziera nos do góry, krzyżuje ręce na klatce piersiowej i rozpoczyna jeden ze swoich długich, niezwykle złośliwych monologów. Co jak co, ale Sage potrafi komuś przygadać – jest dość bezpośrednia i wprost nienawidzi, gdy ktoś się z niej śmieje. Panna Dashwood taka już jest i zapewne odziedziczyła to po swoich bardzo dumnych rodzicach. Sama też ma w sobie nieco dumy, która się odzywa ilekroć nie będzie w czymś najlepsza albo ktoś ją najzwyczajniej w świecie wyśmieje. Jednak w takich momentach zazwyczaj zaciska zęby, układa usta w cienką kreseczkę i albo wyrzuca z siebie dość przemyślaną, ciętą ripostę albo sobie obiecuje, że w tydzień poprawi swoje wyniki. Ambicji nie pokonasz, jak to kiedyś ktoś tam powiedział, a Sage jest osóbką bardzo ambitną i szczerą. Dodatkowo odznacza się wyjątkową wrażliwością i zanadto przejmuje się opinią innych osób, a z jej ust często padają takie zdania jak „Nie pokażę się tak publicznie”, „Nie pokażę się z tobą publicznie”, „Nie upublicznię tego”… i tak dalej. Generalnie panna Dashwood stara się nie robić niczego, co miałoby jakikolwiek wpływ na jej nieskazitelną opinię zarówno wśród uczniów, jak i nauczycieli. Właściwie przez większość uczniów Sage jest postrzegana jako dziewczyna o żelaznych zasadach, do której nie warto się zbliżać pod groźbą pożarcia żywcem. A tak naprawdę Dashwood jest bardzo sympatyczną nastolatką, która zawsze służy pomocą niczym pierwszorzędna altruistka – zawsze śmiało możesz do niej podejść, żeby pogadać, pożartować, albo żeby pomogła ci z pracą domową. Pomogła, nie odrobiła. Co jak co, ale Sage nigdy nie dawała się wykorzystywać. Co najwyżej sama wykorzystywała innych, ale to już zupełnie inna historia.
    Mimo że dziewczyna uważa się za twardo stąpającą po ziemi realistkę, zdarzają się jej jakieś krótkie odloty do krainy fantazji. Oczywiście, potem nie przyznaje się do tego nawet przed samą sobą – według niej marzenia i snucie nierealnych planów całymi nocami to bzdura i strata czasu. Jednak uwielbia teatr i wszelkie powieści romantyczne, uwielbia czytać wiersze przed zaśnięciem. Chociaż z tymi wierszami to tak nie do końca, bo częściej można ją zobaczyć w łóżku z grubym, mądrym tomiszczem o eliksirach w drobnych rączkach. Sage nie wstydzi się przyznać, że lubi się uczyć – według Dashwood każdy porządny uczeń Hogwartu powinien się uczyć co najmniej dobrze, chociażby z czystego rozsądku, żeby znaleźć w przyszłości dobrze płatną pracę.


    2. Ciekawostki:


    • Zainteresowania:
      # Książki. Nieważne jakie. Panna Dashwood uwielbia czytać i najchętniej pochłaniałaby jedną książkę za drugą, gdyby nie trzeba było poświęcić nieco czasu innym, gdyby nie trzeba było spać, gdyby nie trzeba było jeść...
      # Teatr. Jakiś czas temu wszelkie sztuki Szekspira znalazły w sercu Sage cieplutkie, bezpieczne miejsce i wątpię, czy kiedykolwiek się stamtąd wyniosą. Dashwood planuje zostać aktorką teatralną, jeśli plan zrobienia kariery magomedyka nie wypali.
      # Opera. Jak wyżej. Według Sage wszystkie operetki są zachwycające.
      # Eliksiry i tak dalej. Gdyby dziewczyna nie lubiła eliksirów, najprawdopodobniej nie chciałaby również zostać magomedykiem w Świętym Mungu, a można powiedzieć, że pokochała warzenie mikstur jeszcze przed przybyciem do Hogwartu, gdy tylko zdążyła kupić podręczniki.
    • Ulubione:
      # gorąca czekolada zimą przy kominku
      # długie spacery po lesie
      # wiersze Tennysona
    • Inne:
      # jak jest zdenerwowana, wygina palce i przygryza dolną wargę
      # uwielbia Tennysona
      # na palcach zawsze ma mnóstwo pierścionków
      # jest uzależniona od czekolady
      # chce zostać magomedykiem
      # nie lubi nosić sukienek, ale i tak je nosi
      # ma hopla na punkcie swoich włosów – nie chcesz dostać po głowie, nie dotykaj
      # nie znosi płazów
      # lubi spać przy zapalonych świecach
      # rzuca cytatami po łacinie na prawo i lewo



    F. Przeszłość  
    Dokładnie siedemnaście lat temu, dwudziestego sierpnia, Susan, młoda kelnerka w barze mlecznym, i George, mechanik samochodowy, powiedzieli sobie uroczyste "tak" przed ołtarzem, na oczach wielu bliskich i znajomych, którzy jednocześnie byli zaproszeni na huczne wesele, jak to zwykle na wsiach bywa. Tak naprawdę ani Susan, ani George nie chcieli brać ślubu, ale zostali do tego zmuszeni przez swoich rodziców - mieli wtedy zaledwie po osiemnaście lat, hormony szalały, świata poza sobą nie widzieli... Gdyby nie to, że młoda panienka Moore zaszła w ciążę, nie byliby teraz małżeństwem. Nie urodziłby się Scott, który poniekąd był obecny na ślubie rodziców, nie urodziłaby się Sage rok później, nie urodziłby się również Samuel, dwa lata po siostrze. Jednak mimo wszystko cała piątka jest ze sobą szczęśliwa od... zawsze. Susan i George starają się ze wszystkich sił, aby zapewnić swoim pociechom, które bardzo kochają, przyzwoite warunki do dorastania. Poświęcają im cały swój wolny czas - Sage szczególnie lubiła piątkowe wieczory, kiedy zasiadali całą rodziną w salonie i grali w różne gry, pijąc kakao i chrupiąc ciasteczka czekoladowe domowej roboty. W sumie nadal tak jest, ale tylko w wakacje. Scott był idealnym starszym bratem; nie krzyczał na siostrę, gdy przychodziła do niego w nocy i wskakiwała pod kołdrę, zawsze potrafił znaleźć czas dla Sage. Z kolei Samuel... Samuel to już zupełnie inna bajka. Nie jest w ogóle podobny do Scotta i Sage, którzy zachowują się dość podobnie, z tą różnicą, że Scott jest bardziej otwarty. Samuela wszędzie było pełno, zachowywał się głośno, wszystkim przeszkadzał we wszystkim... zupełnie jak... młodszy brat. Panna Dashwood nieraz próbowała jakoś do niego dotrzeć, ale po prostu nie potrafiła. To przerastało jej możliwości.
    W rodzinie Dashwoodów często zdarzały się różne, dziwne rzeczy - a to szklanki same wypadały z szafek, a to firanki i zasłonki same się ruszały, książki, pudełeczka, figurki spadały z półek. Pani Dashwood zastanawiała się czasami, czy ich dom przypadkiem nie jest nawiedzony. Na szczęście, nie był. Jak się okazało, cała trójka Dashwoodów otrzymała listy z Hogwartu. Oczywiście, największe "ach" i tak było siedem lat temu, gdy Scott jako pierwszy dostał list. Państwo Dashwoodowie byli niezwykle dumni ze swoich dzieci (dziwne) i ciągle się zachwycali, że mają w rodzinie czarodziejów. Sage na początku ta cała rola czarownicy za bardzo nie pasowała, jednak z czasem zdążyła się przyzwyczaić i tak minęło sześć lat. Sześć lat listów, paczek i wakacji z rodzicami, sześć lat ciężkiej pracy - wybitnie napisała SUMy. Czasem brakuje jej przytulenia matki przed snem albo ciepłego słowa od ojca przy śniadaniu, ale jakoś się trzyma. W końcu wszelkie słabości są bzdurą, nie?


    Ostatnio zmieniony przez Sage Dashwood dnia Czw Sie 22, 2013 10:37 pm, w całości zmieniany 2 razy

      Obecny czas to Pią Kwi 28, 2017 1:42 am