Virgilia Lucetta Rosenheimer

    Share
    avatar
    Virgilia Rosenheimer
    Dama Pik

    Liczba postów : 413
    Płeć : Female

    Virgilia Lucetta Rosenheimer

    Pisanie by Virgilia Rosenheimer on Pią Sie 28, 2009 9:40 pm

    Virgilia Lucetta Rosenheimer

    A. Dane personalne

    1. Imiona: Virgilia Lucetta
    2. Nazwisko: Rosenheimer
    3. Data urodzenia: 26 kwietnia 1993
    4. Miejsce urodzenia: Portree, Szkocja. Dorastała w wiktoriańskiej posiadłości na przedmieściach miasteczka.
    5. Miejsce zamieszkania: Londyn, Anglia. Małe, przytulne mieszkanie urządzone w staromodnym stylu, z niewielkim ogródkiem, mieszczące się na parterze wiekowej kamienicy. Wnętrze ma zapach jaśminu.
    6. Czystość krwi: czysta, szlachetna

    B. Więzy rodzinne

    1. Rodzina: Można by określić ją dwoma epitetami – duża i tradycyjna. Od upadku Czarnego Pana, a wraz z nim jego światopoglądu, coraz więcej rodzin czystokrwistych zaczęło odchodzić od tradycji, wiążąc się z mugolami. Rosenheimerowie należeli jednak do tych, którzy pozostali wierni konserwatywnym kodeksom. Nie trudno chyba zgadnąć, że ich dziatwa – a liczy ona trójkę osobników – została bardzo dobrze zapoznana z zasadami savoir vivre.
    Historia rodu sięga kilku stuleci wstecz, istotny jest jednak punkt zwrotny, który odmienił losy rodziny. Pod koniec osiemnastego wieku Hilbert Rosenheimer – zapewne osiągnąwszy w Bawarii już wszystko, co w zasięgu czarodzieja wysokiego rodu – przeniósł się do Szkocji. Czemu akurat Alba? Zapewne romantyczne – a tak, przodek był typowym przedstawicielem wąskiej grupy prawdziwych romantyków – dzikie krajobrazy tej części świata i urok pewnej Szkotki zaważyły, że właśnie tam wybudował rezydencję, która po dziś dzień spełnia swoją rolę i jest całkiem imponującym dachem nad głową. W ciągu kolejnego stulecia jego potomkowie osiągali najwyższe zaszczyty, osiągając przy tym ten sam, dość nieznośny, pułap spełnienia, który ciężko jest przekroczyć. Tak więc od lat egzystują na najwyższych stopniach drabiny społecznej, wciąż dbając o dobre imię i zachowanie tradycji.
    O dobre wychowanie zadbała matka Gillian – Alice Rosenheimer, z domu Heywood, która oprócz uświetniania swoją obecnością wszelkich uroczystości czy bankietów nie miała nigdy wiele do roboty. Z nudów, bo wszelkie prace w domu wykonywały skrzaty oraz służba, pogrywała na harfie i można przyznać, że w tej dziedzinie doszła niemal do perfekcji. Gillian nigdy jednak nie przyszło do głowy, by obierać matkę za swój osobisty wzór niedoścignionych cnót. Nie fascynowały jej pompatyczne przyjęcia – wolała odwiedzić ciotkę Catherine i cały dzień spędzić w bibliotece mieszczącej się w podziemiach domu wuja Torana.
    Głową rodziny, a ten zaszczytny tytuł ten dostał się mu z racji, iż zarabia na to, aby Rosenheimerowie mogli żyć niczym prawdziwi arystokraci, jest pięćdziesięciosześcioletni Duncan Rosenheimer, najstarszy brat Torana Octaviusa Rosenheimera, który oprócz pracy w Ministerstwie Magii zajmuje się hodowlą hipogryfów – a właściwie to tylko jest jej właścicielem, bowiem hipogryfami opiekują się pracownicy stadniny oraz najstarszy i jedyny mężczyzna spośród latorośli Rosenheimerów, dwudziestopięcioletni Edmund.
    Drugim w kolejności dzieckiem – dzieckiem dwudziestodwuletnim– jest Bianca, zamknięta w sobie, ale zdeterminowana i poważna, początkująca pracownica Ministerstwa. Z siostrą, podobnie jak i z bratem, Gillian nie pozostaje w szczególnie ciepłych stosunkach: dyplomatyczne znoszą swoje towarzystwo podczas wspólnych obiadów, radośnie ignorują się w korytarzach posiadłości.
    Bardziej niż do najbliższej rodziny, najmłodsza potomkini Duncana i Alice przywiązana jest do kuzynów Evana, Gabriela i Briana oraz ciotki Catherine. Choć wuj Toran niewątpliwie wzbudza (a raczej wzbudzał, gdyż od niespełna kilku miesięcy jego ciało zalega kilka metrów pod ziemią) w niej wewnętrzny niepokój, Gillian woli spędzać dnie w jego posiadłości, która – gwoli ścisłości – znajduje się o rzut beretem od jej domu (choć to dość przyziemne określenie na niebotyczny dworek).
    2. Pokrewieństwo: Evan Rosenheimer, Brian Rosenheimer, Cassandra Roslin – kuzynostwo od strony ojca, Leila Heywood – kuzynka od strony matki

    C. Kariera

    1. Ukończona szkoła: Hogwart, Slytherin
    2. Referencje zawodowe: Od zarania należała do wąskiego grona osób, których ambicje nigdy nie wygasają – zawsze mogła poszczycić się najwyższymi wynikami egzaminów. Jednocześnie jej największą pasją jest kreowanie mody, dlatego na czas studium zdecydowała się prowadzić własną działalność zeń związaną, bezczynność zabiłaby ją. Co będzie później, to się jeszcze okaże.
    3. Wykonywany zawód: właścicielka alternatywnego butiku Atelier (150 g)

    C1. Studia

    1. Wyniki owutemów:
    ZAKLĘCIA – W
    OBRONA PRZED CZARNĄ MAGIĄ – W
    TRANSMUTACJA – W
    ELIKSIRY – W
    ZIELARSTWO – Z
    ASTRONOMIA – P
    MUGOLOZNASTWO – W
    NUMEROLOGIA – P
    STAROŻYTNE RUNY – P

    2. Kierunek studiów: Inżynieria magii
    3. Rok studiów: I

    D. Wygląd

    1. Podstawowe informacje

    • Wzrost: 165 cm
    • Budowa ciała: z odpowiednią wyściółką tłuszczową, jednak o ładnym wcięciu w talii i proporcjonalnych zaokrągleniach
    • Kolor oczu: niebiesko-zielone
    • Kolor włosów: czekoladowe
    • Cechy charakterystyczne: karminowe usta, czerń brwi niczym u Jean Harlow, dystyngowana garderoba, włosy zwykle spięte w finezyjny kok na czubku głowy, szyja zroszona uncją delikatnych perfum, przegryzających się z zapachem papierosów

    2. Opis szczegółowy: Gillian wygląda jak mała dziewczynka żądna waty cukrowej o smaku wiśni, jednocześnie emanując osobliwą powagą i nutą ekscentryzmu. Mierzy niecałe sto siedemdziesiąt centymetrów wzrostu a figury jest dość przeciętnej, z odpowiednią wyściółką tłuszczową, jednak o ładnym wcięciu w talii i właściwych zaokrągleniach. Mimo to daleko jej do skończonej piękności rodem z okładki kolorowego czasopisma i jakkolwiek cierpi na irytującą doskonałość, nie dąży do osiągnięcia perfekcyjnej sylwetki. Właścicielka wypukłego czoła, które jednak nigdy nie jest eksponowane, a dzieje się tak za sprawą grubej i długiej, równo ściętej grzywki, która przysłania także ciemne, ładnie wykrojone brwi. Włosy o zapachu i barwie ciepłej czekolady nosi rozpuszczone, opadające prostymi pasmami na łopatki, albo też wiąże w niedbały kok na czubku głowy, tym samym eksponując smukłą szyję i widoczne na niej cztery sporej wielkości pieprzyki.
    Twarz dziewczyny jest okrągła i jasna – jedynie na policzkach odznacza się kilka małych znamion. Ogromne oczy zdają się emanować osobliwym spokojem i niewinnością. Rzadko kiedy bywają roześmiane, gdyż niewielu jest ludzi, którzy potrafią dotrzeć do głębi i poruszyć odpowiednio czułe punkty, by zafascynować sobą pannę Rosenheimer. Tęczówki przybierają barwę toni morskiej – koloru balansującego między zielenią a błękitem, a okolone wachlarzem ciemnych rzęs dodają Gillian niespotykanego uroku, jednak lekko zadarty nos i duże, zwykle rozchylone i pociągnięte soczyście czerwoną szminką usta niwelują ten efekt, znów czyniąc z niej małą dziewczynkę, pachnącą czekoladą albo wiśniami. Idealnie wykrojone, ciemne brwi, które wyraźnie odznaczają się na czole podkreślają wyrafinowanie, widoczne zarówno w obliczu, sposobie poruszania się czy tendencji mówienia.
    Lubi ubierać się kobieco i z klasą, choć w dzień powszedni, kiedy nie jest narażona na osoby trzecie, woli przyodziać getry i przydługi sweter. Poza tymi chwilami, które uchwycić byli w stanie nieliczni, zawsze wygląda perfekcyjnie; dbałość o detale w jej przypadku jest wręcz nieludzka. Nie stroni jednak od eleganckich koszul czy dopasowanych, ołówkowych spódnic, delikatnych pantofli, a także wszelkich dodatków, takich jak duże klipsy, kokardy czy broszki – na to jednak musi nadarzyć się odpowiednia okazja, wszak pozostaje ułożoną uczennicą renomowanej szkoły, gdzie dyrekcja oraz belfrowie przykładają wagę do tradycji. Jej mundurek nieco odbiega od standardów, ale pozostaje w granicach przyzwoitości, jednocześnie podkreślając dobry gust Gill. Jest zafascynowana latami czterdziestymi, dlatego w jej szafie nie brakuje długich rękawiczek tudzież kapeluszy - oczywiście wszystko to pociągnięte pędzlem nowoczesności. Jej nieodłącznym kompanem jest ogromny, leniwy i gruby maine coon zwany Arszenikiem, który często plącze się przy jej nogach.

    E. Charakter

    1. Opis charakteru: Jest pewna siebie, bezpośrednia i zawsze ma coś do powiedzenia na dany temat. Nie porywa się jednak z motyką na słońce, ma swój rozum i pewne zasady, których nie lubi łamać. Nie grzeszy popularnością, gdyż wychodząc z założenia, że wszystko, co kiedykolwiek zdoła umiłować prędzej czy później ją opuści, nigdy nie daje się poznać od razu, zupełnie nieświadomie budując wokół siebie aurę niedostępności i chłodu. Błędnym byłoby jednak klasyfikowanie jej w gronie szarych szeregów, gdyż nie lubi pozostawać niezauważona. Mimo introwertyzmu nierzadko można ujrzeć ją w sytuacji, kiedy prowadzi zażarte polemiki z barmanem w Świńskim Łbie na temat ikon kina dwudziestego wieku czy też czwartoklasistą, który w geście rozrywki przyrównał jedną z koleżanek do gumochłona. Jest konfrontacyjna, nie uznaje jednak za życiowy cel wyperswadowanie swojego zdania otaczającym ją osobom. Woli subtelne konwersacje, wyważoną ironię oraz logikę. Używa wyrafinowanego słownictwa, umiejętnie wplatając w swe wypowiedzi dzieła wielkich twórców. Nie traktuje jednak mowy jako najwyższe sacrum i ścieżkę do poznania drugiego człowieka; to rozrywka w najczystszej postaci. Przejawia skłonności do enigmatycznych posunięć, wykorzystując geniusz milczenia.
    Przywyknąwszy do wychowania wśród starszego rodzeństwa, kuzynostwa oraz niezliczonej ilości wujów i ciotek, młodszych od siebie traktuje z dystansem - jest wyjątkowo dojrzała jak na siedemnastolatkę, poważna, kiedy wymaga tego sytuacja, radosna, gdy nastroje są ciepłe i ulotne. Jest materialistką, ale trudno dziwić się komuś, kto od dziecka dostawał wszystko, czego chciał, za jeden uśmiech lub teatralny płacz. Stara się podejmować rozsądne decyzje i nie pakować w kłopoty, jednak będąc posiadaczką porywczego temperamentu nie zawsze udaje się jej pozostać w cieniu. Sporadycznie przejawia skłonności do szaleńczych, nieprzemyślanych posunięć, których po fakcie zwykle gorzko żałuje.
    Ceni sobie niezależność i nie lubi podlegać jakimkolwiek regułom. Stawia na wygodę własną, czasami zapominając o osobach trzecich. Z natury jest spokojna i wyważona, liczy się ze zdaniem innych, co nie oznacza, że bezwzględnie je akceptuje. Mimo zalegających pod powłoką cielesną imponujących pokładów egoizmu nie znajduje rozrywki w zakłócaniu wewnętrznego spokoju osób trzecich. Niestety, często – zwykle nieświadomie, choć stan ten wynika z uwagi na odmienne postrzeganie wielu spraw, nie zaś niewiedzę – postępuje wbrew moralności. Nie potrafi zrezygnować z dogodności, do których była przyzwyczajana od zarania. Nie potrzebuje żyć w centrum uwagi, duża ilość naraz ludzi, którzy wyrażają zainteresowanie jej osobą, przyprawia ją raczej o dyskomfort. Zarówno wewnętrzny jak i zewnętrzny ekshibicjonizm jest jej obcy. Lubi zmysłowość, boi się jednak zatracenia, dlatego stroni od kontaktu fizycznego.
    Nie uznaje kompromisów, a w skrajnych przypadkach daje upust arogancji. Lubi rywalizację, która zwykle motywuje ją do działania. Pragnie być lepsza - poniekąd dla własnej satysfakcji i zaspokojenia niewygasającej ambicji, jak i również dla wizerunku, jaki udało jej się ukształtować. Jak każdy - ma swoje słabe i mocne strony. Do tych drugich z pewnością można zaliczyć punktualność i zorganizowanie. Wszystko, w co angażuje się dziewczyna musi być dopięte na ostatni guzik i wykonane z należytą elegancją oraz nadludzką wręcz dbałością o szczegóły.
    Inteligentna, uczy się dobrze - zdecydowanie woli transmutację od opieki nad magicznymi stworzeniami i zaklęcia od zielarstwa, gdyż dobrze czuje się z różdżką w ręku. Nie wzgardzi też historią magii i starożytnymi runami. Kiedy nie jest w stanie opanować jakiegoś materiału nigdy nie prosi o pomoc, ale podąża według zasady, że najlepiej nauczyć się samemu - dlatego często można znaleźć ją z książką w ręku i kubkiem gorzkiej kawy na stoliku, bo chociaż samego jej smaku nie lubi, to zapach przyprawia ją o zawroty głowy. Nic nie pozwala jej się lepiej skupić niż cisza, dlatego kiedy ktoś zakłóca jej spokój, potrafi być nieprzyjemna – nie należy do osób, które szybko przepraszają, dlatego kłótnie z nią trwają zazwyczaj długo. Szanuje jedynie tych, którzy mają własne zdanie i potrafią zaintrygować ją już po pierwszym spotkaniu i chociaż szybko zapomina o nowych znajomościach, to kiedy ujrzy twarz, która kiedyś zdołała ją zafascynować, błyskawicznie przypomni sobie o jej właścicielu. Jest błyskotliwa, wypowiada się płynnie na każdy temat. Czy to sztuka, czy ostatnio omawiane zaklęcia, czy też przesłodzona herbata, której szczerze nie znosi. Gillian jest odpowiedzialna oraz samodzielna, i nawet kiedy nie daje sobie z czymś rady, utwierdza w przekonaniu siebie i innych, że nie potrzebuje niczyjej pomocy. Jest dumna, jednak porażki nie wprawiają ją w przygnębienie, a pozwalają na przeanalizowanie własnych posunięć i wyciągnięcie z nich odpowiednich konsekwencji. Nie lubi czuć się przegraną.
    Drobne kłamstwa to jej mali przyjaciele. Jest mistrzynią w oszukiwaniu i nie stroni od hazardu – zwłaszcza karcianego. Uwielbia snuć abstrakcyjne opowieści w towarzystwie bohemy, przy akompaniamencie dobrego jazzu, dymu papierosowego oraz szklanki tequili. Przejawia dobry gust - zawsze wygląda bardziej niż dobrze, a zawartości kurfa pozazdościłaby jej niejedna ikona mody. Hobbystycznie nabywa ubrania z drugiej ręki, po czym przerabia je na własny sposób. Nie wdawaj się z nią w rozmowę o latach czterdziestych, ikonach kobiecości, sztuce czy Szekspirze, bo jeśli twoje zdanie jest odmienne od tego, jakie ma Gillian – zostaniesz nie tylko przegadany, ale i zrównany z ziemią oraz odprawiony (bez kwitu). Urodzony psycholog, indywidualistka, nieoficjalna mistrzyni gry w szachy czarodziejów i nałogowa pożeracza masła orzechowego. To właśnie ona, Virgilia.

    2. Ciekawostki:

    • Zainteresowania: krawiectwo i moda, psychologia, socjologia, łyżwiarstwo
    • Ulubione: Luke, Szekspir, lata czterdzieste, ikony kobiecości, muzyka klasyczna, jazz, filmy
      Stanley'a Kubricka, jazda konna
    • Inne: koneserka dusz chorująca na perfekcjonizm, nieoficjalna mistrzyni gry w szachy czarodziejów i nałogowa pożeracza masła orzechowego

    F. Przeszłość

    Zapewne wiele przelanej krwi, pourywanych kończyn, złamanych serc i innych nieszczęść.


      Obecny czas to Wto Lip 25, 2017 3:40 pm