Neil Perry

    Share
    avatar
    Neil Perry
    Nauczyciel latania
    Opiekun Gryffindoru

    Liczba postów : 413
    Płeć : Male

    Neil Perry

    Pisanie by Neil Perry on Sro Wrz 23, 2009 9:35 pm

    Neil Perry

    1. Imię: Neil Richard
    2. Nazwisko: Perry
    3. Przedmiot: latanie/quidditch, opiekun Gryffindoru
    4. Dom: Gryffindor
    5. Wiek: 44 lata
    6. Rodzina: Jest mama, która nadal ma Neila za małego chłopca i w gruncie rzeczy niewiele mija się to z prawdą. Neil mamę lubi i odwiedza regularnie co miesiąc. Jest też dużo młodsza, bo dwudziestosiedmioletnia siostra Katy. Katy da się lubić mimo niezbyt klarownej jasności umysłu. Był też tata Richard, czarodziej krwi mugolskiej, ale zmarło mu się przed trzema laty. Obecności jakiejkolwiek partnerki życiowej czy nieślubnej dziatwy nie stwierdzono.
    7. Wygląd: Wystarczy tylko przelotnie rzucić okiem na Neila, by dostrzec w nim duże dziecko. Ubrany zwykle w swój granatowo-szary strój do gry w quidditcha i opancerzony ochraniaczami, kroczy wesoło poprzez szkolne korytarze. Ostatecznie nie może tak do znudzenia nosić stroju do gry, dlatego też w kufrze trzyma kilka t-shirtów oraz kilka par spodni i trampek. Żadnych koszul, żadnych muszek, żadnych szat wyjściowych.
    Mierzący około stu osiemdziesięciu dwóch centymetrów i nienagannie zbudowany – czego trudno uniknąć, gdy gra się w quidditcha niemal od powicia, uwierzcie mi – zwykle uśmiechnięty, ze zmierzwionymi włosami i dwudniowym zarostem, rozsiewa wokół siebie przyjemną aurę zawadiackiego nauczyciela. Jako posiadacz orlego nosa, nieco zadartego podbródka, gęstych brwi i czekoladowych oczu ma całkiem przyjemna prezencję. Nie ma wyglądu typowego czterdziestolatka, ale starzenie się skóry to proces naturalny i nieunikniony, dlatego też zmarszczki odznaczają się na twarzy Neila wyraźnymi bruzdami. Sporo blizn, a ta najbardziej widoczna rozciągnięta wzdłuż szyi, nie powinno to jednak nikogo dziwić - w końcu quidditch jest sportem, w którym nie trudno o kontuzje.
    8. Charakter: Jest taki, jakim się go spodziewasz – otwarty dla uczniów, przyjazny dla współpracowników i sumienny wobec pracodawcy. Miłością, jaką darzy latanie na miotle, a przede wszystkim quidditch, stara się zarazić swoich uczniów i trzeba przyznać, że wychodzi mu to naprawdę dobrze. Nie krzyczy, bo i nie ma ku temu powodu – podopiecznych traktuje jak niemal równych sobie, przez co szybko zyskuje ich sympatię. Mimo to ma wśród uczniów poważanie. Praca jest dla niego zabawą, przedłużeniem dzieciństwa. To, co robi teraz robił także wcześniej, wcześniej i jeszcze wcześniej. Przejdźmy jednak do ciekawszego aspektu, jakim jest osobowość Neila.
    Neil, mimo wyglądu mężczyzny, nabytego przez lata doświadczenia a także i swojego średniego wieku nadal lubi sięgać pamięcią wstecz, do lat dziecięcych. Nie to, by był nieodpowiedzialny, tego zarzucić mu nie można – ma jednak fanaberie podobne młodym chłopcom. Pierwszą jest quidditch, ale to już wszyscy wiedzą. Druga to muzyka – głównie jazz, blues i rock’n’roll. Trzecią najważniejszą rzeczą w życiu Neila jest jego latający motocykl, który trzyma gdzieś pod trybunami szkolnego boiska. Motocykl jest połączeniem jego dwóch pasji – latania oraz motoryzacji. Jest synem czarodzieja-mugola, a poza tym wychował się w mugolskiej dzielnicy – trudno więc, by nigdy nie marzył o własnym motorze.
    Ponadto lubi grać w karty, czytać książki do późnej nocy i chciałby mieć kota. O kobietach zdaje się nie myśleć poważnie, jednak nie ma nic przeciwko kontemplacjom ciał prawdziwych Wenus.
    Ma w sobie jakąś cząstkę superbohatera, ale to wina li wyłącznie tego, iż był Gryfonem, jednak żaden z niego altruista. Miłością absolutną własnej osoby też nie darzy – raczej akceptuje siebie takiego, jakim jest.
    9. Historia postaci: Już jako dwulatek latał po mieszkaniu na dziecięcej miotle. Będąc jeszcze dzieckiem wakacje spędzał u kuzynostwa na wsi, gdzie po raz pierwszy zetknął się z quidditchem. W wieku szkolnym rozwinął swój talent jako pałkarz, a później i kapitan drużyny Gryfonów. Od zawsze wiedział z czym chce związać swoją przyszłość, dlatego nie przykładał się szczególnie do nauki i nie należał do orłów. Wolał iść na boisko i poćwiczyć odbicia, nawet jeśli pogoda za oknem zachęcała raczej do spędzenia popołudnia przy cieple bijącym z kominka (trzeba przyznać, że w przypadku Neila upór to zarówno wada jak i zaleta). Wytrwały w swoich dążeniach dość szybko wspiął się na szczyt i został pałkarzem Zjednoczonych z Puddlemere w wieku lat dwudziestu. Niestety, poważna kontuzja łokcia przerwała jego karierę zaledwie cztery lata później. Kiedy mógł już wrócić do gry... cóż, właściwie to nie mógł. Byli zawodnicy nie są już tak atrakcyjni jak świeże nabytki; są towarem niepożądanym. Neil nie zamierzał jednak kończyć swojej przygody z quidditchem, dlatego też postarał się o posadę nauczyciela latania w Hogwarcie. Szczęśliwie złożyło się, iż profesor Hooch właśnie odchodziła na zasłużoną emeryturę. I tak Neil lata sobie od przeszło trzynastu lat, od siedmiu lat jest też opiekunem Gryfonów i trzeba przyznać, że nieźle się facet trzyma.


      Obecny czas to Nie Cze 25, 2017 9:53 pm